dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
294 dni temu
Przeżyłem wiele bólu w życiu, ale jednego, jestem pewien, nie przeżyję. Nie dam rady i za kilka dni naprawdę pęknie mi serce, umrę z żalu we śnie.

Pochowałem dziś dwuletnią Zosię, moją jedyną córeczkę.

Nigdy już nie będzie radości.
pozostało 1000 znaków
Jestem jedynie czytelniczką i dziś pierwszy raz postanowiłam napisać moje wyznanie, a więc przejdźmy do sedna. Czytałam jak wielu z was pisze: mieszkasz z rodzicami - dokładaj się do czynszu. Serio?

Ja, kiedy zaczęłam studia i pracę, chciałam dołożyć się do rachunku i co usłyszałam? Mój ojciec zaczął się śmiać i powiedział, że hańbą jest brać pieniądze od własnego dziecka, a mama powiedziała: córka, to są twoje pieniądze, wydawaj je na siebie. Kiedy skończę studia i znajdę stałą pracę, to zrobię wszystko, żebym mogła wybudować niewielki domek i wziąć rodziców do siebie, a wtedy ja nie wezmę od nich nawet złotóweczki, aby dołożyli się do rachunków.

P.s: możecie mnie hejtować i pisać co chcecie, mam to szczerze gdzieś, to ja wam współczuję, że rodzice was wydali na świat, a teraz uważają was za inwestycje finansową i tacy ludzie na rodziców się nie nadają.

To moja opinia.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Rok temu poznałam na czacie faceta, szukałam kogoś kto ma coś konkretnego co mnie kręci i on to miał. To "coś", czego pożądam jest przyczyną jego małej aktywności seksualnej, to nie jest żaden brak, mankament i celowo nie nazywam tego wprost. Złożyło się tak, że w międzyczasie poznałam kogoś innego, a z tym utrzymywałam kontakt telefoniczny i internetowy dość regularny, zaprzyjaźniliśmy się.

Kilka miesięcy temu znów zostałam singielką, a nasza nasza znajomość weszła na nowy etap - od czasu do czasu uprawialiśmy seks przez telefon, było całkiem miło. Facet jawił się jako mistrz kamasutry, kochanek idealny, z wielkim penisem (chwalił się nim, co uważałam za lekko żenujące, mimo to wybaczyłam. Rozmiar penisa naprawdę się nie liczy!) i jeszcze większymi umiejętnościami, gruszki na wierzbie obiecywał, ale ja nie byłam gotowa na coś nowego, choć miał to być układ friends with benefis.

Kilkumiesięczna abstynencja seksualna... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
294 dni temu
Mieszkam z idiotą. Mój 33-letni mąż, dorosły facet, wymyślił, że skoro mamy taki sam mięsień wokół ust i wokół odbytu, to coś miękkiego - np. banana - da się równie dobrze zjeść samymi wargami, jak i odbytem, ruszając nim odpowiedni, analogicznie do ruchu ust. Zdębiałam.

A po paru minutach jeszcze bardziej, gdy wyszedł z rozgniecionym bananem z toalety i hasłem: "Jednak się nie da". Z kim ja żyję.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
294 dni temu
Moja młodsza siostra ogląda każdy odcinek Top Model i płacze. Nie dostała się do programu, nawet nie dali jej się zapisać do oficjalnego castingu, wszyscy uczestnicy ją wyśmiali, włącznie z osobami, które dopuszczają osoby do przejścia na właściwą część castingu. I może to fakt, że nie nadaje się na modelkę, bo jest trochę pulchna.

No i Ada ma zespół Downa.

Wraz ze znajomymi i sąsiadami organizujemy casting to naszego własnego Top Model już w tę niedzielę :) Trzymajcie kciuki, żeby teraz się dostała! ;)
pozostało 1000 znaków
Witam, jestem z moim facetem od 8 lat, od dwóch lat po zaręczynach, nie mamy dzieci i nie mieszkamy razem. Odkąd pamiętam, mój partner nie traktował mnie zbyt dobrze, zawsze chciał być górą w związku. Jak kłóci się z osobą starszą, czy z rodzicami, to też nie przebiera w słowach.

Lubi popisać się przy znajomych i mówić, że kobietę trzeba sobie wychować. Potrafił być kochany, nie powiem, że nie. Nie wiem, dlaczego zobaczyłam to dopiero teraz, miałam klapki na oczach. Dwa tygodnie temu rozstałam się z nim, nie wytrzymałam tego, jak pokłócił się ze mną i nawyzywał tylko dlatego, że chciał wyjść do kolegów na imprezę. Coś we mnie pękło nagle, coś, czego nawet sama nie potrafię opisać. Byłam rozbita na milion kawałków. Któregoś dnia spotkałam znajomego i tak wyszłam z nim na kawę, na początku miałam wyrzuty sumienia, że zaraz po rozstaniu wyszłam na kawę z innym facetem, ale potrzebowałam z kimś porozmawiać i to był strzał w... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
294 dni temu
Moja żona nie chce przyjąć do wiadomości, że przytyła. Nie, żeby mi to jakoś MEGA przeszkadzało, no ale przytyła. Nie chce stanąć na wagę i upiera się, że nie przybrała nic a nic. Dzisiaj miała w końcu naoczny dowód.

Próbowała wepchnąć dupę w spodnie sprzed roku. Guzik od zapięcia wystrzelił z taką mocą podczas tej próby, że zrobił ślad we framudze.

Monia na to: "No może masz rację...".
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni

reklamy ukryte