dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Jestem młodym chłopakiem, który już ma za sobą straszne doświadczenia i uwierzcie mi, nie zmyślam, tak naprawdę było. Zacząłem jarać zielsko jakoś kiedy miałem 16 lat. Na początku, wiadomo, palenie z kolegami po cichu, ubaw po pachy, jedzenie słodyczy i pełen chill. Spodobało mi się tak, że w wieku 17 lat paliłem prawie codziennie. Pieniądze na jaranie brałem albo od rodziców, albo kołowałem po znajomych, dzięki czemu teraz, gdy mam 18 lat, jestem zadłużony na kilka tysięcy u różnych ludzi. Nawet nie wiem, ile komu wiszę.

Jaranie zniszczyło mi życie. Nie wierzcie w to, że to sposób na relaks, że to nic groźnego, to zabójczy narkotyk, który uzależnia jeszcze bardziej podstępnie, niż wszystkie inne, twarde. A to dlatego, że ma mało skutków ubocznych, a jednocześnie psychicznie się jest tak wj*banym, że nie da się funkcjonować już bez palenia. Ja tak przynajmniej mam, muszę zajarać, bo inaczej jestem agresywny i czuję, że mi tego... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Z moim narzeczonym jesteśmy parą 6 lat, od roku zaręczeni, teraz w maju mamy mieć ślub. W przypływie wyrzutów sumienia przyznałam mu się, że zdradziłam go dwa razy kiedy byliśmy ze sobą raptem kilka miesięcy. W zasadzie to wtedy jeszcze nie wiedziałam, że to będzie moja prawdziwa druga połówka, miałam dylemat, czy aby na pewno chcę z nim być i dwukrotnie przespałam się z takim kolegą z pracy.

Trzymałam to w tajemnicy, bo w końcu ostatecznie zaczęłam być w długoletnim związku z moim obecnym narzeczonym, ale teraz, kiedy coraz bliżej do ślubu i wiem, że to ten jedyny, zaczęło mnie to uwierać. Po pijaku zwierzyłam mu się z tych zdrad i powiedziałam, że chcę wejść w małżeństwo z czystym rachunkiem. On dostał dosłownie szału, nie spodziewałam się takiej reakcji, kazał mi się wynosić.

Nie miałam z nim kontaktu ponad tydzień, wyjechałam do swoich rodziców, chciałam dać mu czas na przemyślenie całej sytuacji. Teraz wróciłam... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Kupiłem puzzle 5000 elementów, bardzo skomplikowane. Chciałem je ułożyć i oprawić w ramę, pięknie wyglądałyby na ścianie. Nie mam za bardzo czasu, więc puzzle czekały na swój moment - w końcu po wielu tygodniach udało mi się złożyć prawie cały obrazek. I kiedy miałem już dokładać ostatnie kilkanaście elementów, w puzzle wbiegł rozpędzony kot, który akurat postanowił pogonić nieistniejącą zwierzynę po podłodze.

Rozwalił puzzle kompletnie. Doszczętnie. Nie było pięciu elementów złożonych poprawnie. Chyba oddam go do okna życia dla zwierząt.
pozostało 1000 znaków
451 dni temu
Moja siostra chce schudnąć do lata. Przeszła na jakąś restrykcyjną sokową dietę, nie jadła przez tydzień, piła tylko jakieś paskudne soki warzywne i faktycznie schudła kilka kilogramów.

W nagrodę kupiła sobie podwójny zestaw w Maku i ogromną czekoladę - i zjadła naraz.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Moje dziecko uwielbia słodycze, jest totalnym pożeraczem słodkości i wraz z mężem mamy ogromny problem, żeby nakłonić synka do jedzenia owoców i warzyw. Notorycznie dopomina się żelków, czekolad, oczywiście raz na jakiś czas nie zaszkodzi, ale on mógłby odżywiać się głównie cukrem.

Mój mąż znalazł patent i nazwijcie nas patologią, ale bawi nas to potężnie. Mąż jest palaczem. Wycina te paskudne obrazki z opakowań fajek i przykleja na słodycze. Synek wsuwając żelki ogląda zepsute zęby, chorych ludzi i jakby przestaje mieć ochotę na słodycze.

Sięgnął nawet z własnej woli po marchewkę. Jeśli coś jest głupie, ale działa, to nie jest głupie. I koniec.
pozostało 1000 znaków
Zaszłam w ciążę w wieku 18 lat, oczywiście była to ciąża nieplanowana, miałam przelotnego chłopaka, choć wtedy wydawało mi się, że to miłość na całe życie. Moja rodzina miała jasne stanowisko w tej sprawie, aborcja to grzech i absolutnie nie, mogę jedynie przemyśleć oddanie dziecka do adopcji, zostawienie w szpitalu, jeżeli nie chcę go wychowywać. Teraz myślę, że oddanie do adopcji to był największy błąd, jaki popełniłam.

Przez całą ciążę zaczęłam czuć więź z dzieckiem, ale podjęłam wcześniej decyzję o oddaniu i nie umiałam się z niej wycofać, bo moja matka gadała, że nie chce zostać babcią i wychowywać tego dziecka za mnie, bo ja przecież sobie nie poradzę, taka młoda, szkoła... tak więc podpisałam, co trzeba, urodziłam dziecko w okropnych męczarniach i zostawiłam je w szpitalu. Nawet nie wiem, jakiej jest płci, bo specjalnie prosiłam o to, żeby mi nie mówili. Nie chciałam się przywiązać.

Teraz myślę,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
452 dni temu
W moim akademiku jest zasada, że kto pierwszy zezgonuje na imprezie, ten sprząta bajzel następnego dnia. Przypadała mi ta zaszczytna rola prawie zawsze - zacząłem się w końcu zastanawiać, dlaczego akurat w akademiku notorycznie kończę imprezę jako pierwszy.

Po roku skapnąłem się, że kiedy wszyscy pili drinki z wódką, mój współlokator robił mi takie z czystym spirytusem. Po roku.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni

reklamy ukryte