dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Szczerze, z perspektywy osób trzecich to zabrzmi bardzo dziwnie, ale nie lubię czekolady, ciast, lodów, cukierków, generalnie słodyczy i wielu innych określanych mianem "fast-foodów", przynajmniej oficjalnie... Zawsze jak temat zejdzie na tą sprawę przy przyjaciołach, to mówię, że autentycznie nie lubię i tyle, że po prostu nie odczuwam potrzeby jedzenia tych rzeczy. Prawda jest jednak zgoła inna...

Jeszcze zanim się urodziłem, w moim organizmie doszło do pewnej zmiany: otóż pewien odcinek jelit mocno się skrócił i jest o wiele mniejszy, niż u zdrowych pod tym względem osób, ale wtedy zostało to zbagatelizowane przez lekarzy, gdyż nic nie wskazywało na cokolwiek złego z tego tytułu. Całość jednak powróciła w okolicy piątego roku życia, kiedy już można powiedzieć, że człowiek staje się cieleśnie w miarę autonomiczny. Miałem wtedy takie dziwne badanie, nawet nie wiem jakie dokładnie, polegające na tym, mówiąc swojskim językiem, że wkładali... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Mam nadzieję, że po tym, jak to napiszę, znajdzie się przynajmniej kilka osób, które myślą tak samo jak ja. Wraz z mężem kupiliśmy mieszkanie w jednym z największych polskich miast, było bardzo drogie, ale coś za coś. Osiedle strzeżone, równe trawniczki, piękne alejki, brama, całodobowa ochrona, monitoring. Wymarzone, bezpieczne gniazdko. Niestety - już po jakimś czasie odkryliśmy, że nie tylko dla właścicieli lokali nasze osiedle wydaje się kuszące.

Problemem są przybłędy z innych osiedli. Tak, przybłędy, bo to dzieci, których główną misją jest zdobycie kodu do naszych bramek i przesiadywaniu na naszym placu zabaw od rana do nocy. A mój synek nie ma jak wejść na huśtawkę na SWOIM placu zabaw, bo przybłędy przyjmą i zajmą, a spróbuj im zwrócić uwagę... Nie życzę sobie, ja za to płacę, płacą inni mieszkańcy, a jakieś rozwydrzone dzieciaki z plebsu przychodzą i niszczą naszą prywatną własność.

I komu to zgłosić? Ich... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Szczerze, bardzo szczerze nienawidzę instytucji, jaką jest kościół. Wierzcie sobie w co chcecie, nic mi do tego, ale dlaczego niby wszyscy mają płacić za utrzymanie tego całego oszustwa?

Chyba nikt nie uważa, że pensje księży, czy wszelkie tak wielkie i kosztowne budynki są darmowe. Wszyscy za to płacimy. Każdy, kto odprowadza podatek. Myślicie, że jakby wierzący mieli za to płacić z własnej kieszeni wciąż byłby taki odsetek "prawdziwych chrześcijan"? Dlaczego ja, moja rodzina, czy znajomi, którzy do kościoła nie uczęszczają i nie korzystają z tych wszystkich przywilejów, mamy za to płacić? Przecież to niedorzeczne...

Krew mnie zalewa gdy myślę, jaka ilość pieniędzy z krajowego budżetu idzie na wszelkiego rodzaju klechów, zamiast zainwestować w chociażby edukację, czy pomoc chorym osobom i biednym rodzinom. Nie chce mi się wierzyć, że ci ludzie, tak często posądzani np. o pedofilię, w rzeczywistości pomagają ludziom w potrzebie.... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
wczoraj
Robię praktyki w gabinecie weterynaryjnym. Widziałam już wiele, ale ostatnia historia zbiła mnie całkiem z tropu. Do lekarza przyszło babsko z małym pieskiem, który miał ogromnego, ropiejącego guza na brzuchu. Na pytanie pani doktor, dlaczego zwlekała tak długo, odparła: "A, bo myślałam, że sobie to jakoś wyliże, a poza tym to urosło tak przez ostatnie dwa dni".

Guz na pół psa. Przez dwa dni. Chodząca porażka.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Bardzo bolał mnie ząb, czekałam na wizytę u dentysty i odchodziłam od zmysłów. Mój synek przyszedł mnie pocieszyć słowami: "Nie martw się, jak ci wypadnie, bo masz jeszcze dużo innych".

No w sumie.
pozostało 1000 znaków
wczoraj
Mój chłopak rzucił mnie z powodu tego, uwaga, że mu się "nie opłacam". Wyliczył, że jeśli będzie ze mną jeszcze 20 lat w związku, to na wszystkie urodziny, święta, dnie kobiet i inne okazje wyda na kwiaty i prezenty "taki majątek, że mógłby za to kupić dobre auto".

A spadaj. Kup se za 20 lat to auto - może ci osłodzi bycie samotnym dziadem.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Pomimo tego, że zaraz osiągnę wiek 19 lat, moje kontakty z paniami są, hmmm ubogie. Oczywiście, mógłbym się tutaj rozpisać, ile lat nie potrafiłem nawet wyciągnąć ręki do dziewczyny, czy też po prostu porozmawiać bez spiny własnego tyłka, ale nikogo to nie interesuje. Zamiast tego skupię się na tym, co po prostu się dzieje i co mi leży na duszy.

Otóż większość kobiet, na które natrafiam i z którymi buduję relację, zaczynając od znajomości, przez koleżeństwo, po jakiś tam stopień przyjaźni, po moment, gdy zastanawiam się czy nie podbić, to kosmiczne niewypały. Po prostu źle trafiam. Czy to zajęta, czy nie wyrażająca jakiegokolwiek zainteresowania, czy to napastliwa i upierdliwa, albo taka, która mąci ci w głowie dla własnej satysfakcji. Mam dwa jaskrawe przypadki o których mogę coś powiedzieć.

Z Alicją poznałem się przez Internet, wszystko fajnie, gadka szmatka przeszło do utrzymywania stałego kontaktu który potrwał 3... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
0 dni temu
Jestem wolontariuszką w lokalnym schronisku. Przyszedł do nas ostatnio taki smutnawy dziadek, bo chciał wybrać... czytaj dalej
0 dni temu
Moja dziewczyna od pół roku pracowała nad książką. Opowiadała wszystkim wokół, że to będzie prawdziwy hit,... czytaj dalej
0 dni temu
Mój stary jest mistrzem taktu. Przyprowadziłem swoją dziewczynę do rodziców, żeby mogli się wzajemnie poznać, a... czytaj dalej
0 dni temu
Podjęłam fatalną życiową decyzję i trochę nie wiem, jak ją teraz odkręcić. Dwa lata temu poznałam faceta,... czytaj dalej
dziś
Ostatnio rzuciłem palenie.

W krzaki. Jak w moim kierunku zmierzała policja, żeby mnie wylegitymować.

Ufff.... czytaj dalej

reklamy ukryte