dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wczoraj wracałam od koleżanki do domu. Było już dość późno, około północny. Są wakacje, więc często wracam od niej o podobnej porze, bo zawsze potrafimy się zasiedzieć. Tym razem ona jednak nie mogła mnie odprowadzić, więc jak najszybciej starałam się przejść te kilka przecznic dzielących nasze domy. Nagle usłyszałam zbliżające się z przeciwnej strony kroki.

Wiadomo, gdy jest się samemu w uliczce między blokowiskami o tej porze, to nie jest to najmilsze uczucie. Serce zaczęło walić mi w piersi, ale starałam się pocieszać, że tylko niepotrzebnie wymyśliłam najgorsze scenariusze. Wyciągnęłam jednak telefon, by zadzwonić do koleżanki, bo zawsze to pewniej, jak się z kimś rozmawia przez telefon. Zatrzymałam się na chwilę, by wyjąć telefon i w tym samym momencie zza zakrętu wyszedł chłopak. Ułożyło mi. Był to przyjaciel mojego starszego brata, który często przesiaduje u nas w domu. Domyśliłam się, że właśnie stamtąd... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
2 dni temu
Dostałem od mamy akwarium, chociaż wcale go nie chciałem mieć, ale to dla mnie "test odpowiedzialności" przed czymś ważniejszym.

Tylko ja nie mam 8 lat i to nie jest test na posiadanie psa. Mam 26 lat i planujemy z żoną dziecko.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Tytułem wstępu chciałbym powiedzieć, że prawidłowość, o której opowiem działała kilka lat temu, czyli jak byłem nastolatkiem. Mieszkałem wtedy w Poznaniu, czyli nie jakiejś małej miejscowości gdzie dziewczyny nie miały wyboru. Tak, to wyznanie będzie o tym, jak podrywałem laski mając problemy z cerą, niezbyt urodziwą twarz i zaburzenia psychiczne.

Byłem bardzo dobrym matematykiem. Zarówno wtedy, jak i teraz cechuje mnie bardzo wysoka inteligencja i atletyczna sylwetka. I to w sumie tyle z moich zalet.
Dobrze, do rzeczy: kiedyś mówiłem (w gimnazjum) - dziewczyny dzielą się na 2 typy: te, które ślubowały wieczne dziewictwo i takie, które są łatwe - dla mnie. Podczas swojej drogi gimnazjalnej zmieniałem szkołę, ponieważ nie zdałem z polskiego (matematyka to nie wszystko). I gdy przyszedłem do nowej szkoły z wcześniej przytoczonym stwierdzeniem, wszyscy zaczęli się śmiać. Dosłownie wszyscy. Łącznie z nauczycielem.

Jakie było ich... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
W dyskusji o 500+ pojawia się tak dużo różnych hejtów, że czasami sama nie wierzę już w to, co czytam. Główny zarzut jest taki, że kobiety nie powinny dostawać 500+, tylko "wziąć się do pracy". Najzabawniejsze jest, kiedy takie hejty pisze osoba bezdzietna, która nie ma pojęcia, jak wygląda życie z dzieckiem, już nie mówiąc o kilkorgu dzieci, np. trójce.

Jak sobie wyobrażacie pracę, gdy ma się dzieci w wieku 1 rok, 4 lata, 5 lat? To niemal niewykonalne, ale ja nie o tym chcę mówić. Chodzi mi najbardziej o zarzut, że społeczeństwo musi się "składać" na nasze świadczenia. Tak, składa się, bo to jest właśnie rolą społeczeństwa! Na emerytury składamy się wszyscy, nieprawda?

Możesz sobie gadać, że "nie będziesz płacił na nierobów". Będziesz :) Bo to jest rola społeczeństwa, na szczęście nie masz nic do gadania, bo państwo i tak zabierze ci tę część pieniędzy. I bardzo dobrze! Gdyby takie składki społeczne miały zależeć od... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Apel do wszystkich rodziców, którzy są nadopiekuńczy.
Nie wiem, co macie w głowach zakazując wszystkiego, co się da swoim dzieciom, ale uwierzcie - nie wyjdzie wam to na dobre. Jestem 23-letnią kobietą, więc zakazy i nakazy miałam kilka lat temu, natomiast niesmak do rodziców przez te wszystkie akcje, które robili, pozostał do dzisiaj.

Otóż od zawsze było wszystko zabraniane. Nie mogłam tyle, co swoi rówieśnicy, przez co wiele razy traciłam znajomych. Straciłam kilka dobrych koleżanek, bo nie rozumiały mojej sytuacji w domu, a morze wylanych łez było niemalże codzienne. Było mi strasznie przykro, że jestem odrzucana od moich koleżanek i kolegów, ale oni nie rozumieli i z biegiem czasu ja też nie rozumiałam. Będąc w gimnazjum nie odczuwałam tak tego aż bardzo, idąc do liceum zaczęłam zauważać tak naprawdę co się dzieje. Byłam przerażona tym wszystkim, moi znajomi wyjeżdżali na wakacje, a ja dalej mogłam być tylko w domu, ewentualnie... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
2 dni temu
Jestem listonoszem i mam pewną podłą taktykę trollowania.

Gdy odwiedzam jakiś dom po raz pierwszy, bo zmienią mi rejon, mówię kobiecie, która otwiera mi drzwi: "O, pani jakaś nowa? Bo wczoraj i tydzień temu były dwie inne panie, ale trochę młodsze...".

Stuprocentowa skuteczność - każda baba dostaje szału. Przepraszam was, mężowie tych pań!
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
2 dni temu
Nauczcie męża, którego wysyłacie na zakupy, że gramy i kilogramy to naprawdę nie to samo i nie słuchajcie, że "matematykę miał ostatni raz w technikum".

I druga sprawa - nie wiecie, co można zrobić z czterema kilogramami imbiru?
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
0 dni temu
Byłam ostatnio świadkiem sceny, że karma naprawdę wraca.

Patrzyłem przez okno. Na podwórku bawiła się grupka... czytaj dalej
0 dni temu
Moja daleka ciotka jest taką typową Grażyną. W życiu nigdzie nie była, nie przeczytała żadnej książki od... czytaj dalej
0 dni temu
Wiecie, co to jest prawdziwa miłość?

Gdy przychodzicie w odwiedziny do rodziców swojej dziewczyny, przyszła... czytaj dalej
0 dni temu
Mój 23-letni brat dowiedział się właśnie, że tampony służą kobietom podczas okresu, bo do tej pory "widział... czytaj dalej
0 dni temu
Nigdy nie zdradzajcie swojego faceta. Nigdy. A podwójnie nigdy, jeśli jest artystą tatuatorem.

Do dziś spłacam... czytaj dalej

reklamy ukryte