dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Cześć. Nie chcę póki co wdawać się w szczegóły. Chodzi o to, że mój chłopak nie może znieść tego, że był ktoś inny przed nim. I najgorsze jest tom że on bardzo mnie kocha. Tyle lat o mnie się starał. A on na każdym kroku wypytuje się, czy robiłam to też z moim eks, albo po prostu co dokładnie robiliśmy. Wiecie, o jaki temat chodzi.

Pyta o dokładne szczegóły. Chciałby znać każdą sekundę, którą razem spedzaliśmy. A mnie to boli, bo to już jest przeszłość, jest to zakończone. I nie pamiętam wszystkiego. Moim zdaniem nie powinno go w ogóle to obchodzić, ale pytał, a ja mu ulegalam... Niestety. Przez to nasz związek wisi na włosku.

Mam czasami myśli że ma coś nie tak z psychiką. Bo to chore wypytywać o takie rzeczy...
pozostało 1000 znaków
Wiecie, jak głośny potrfi być brzęk rzuconego pierścionka zaręczynowego na ziemię? Ja wiem. Z moją narzeczoną poznaliśmy się w szkole, ona była w liceum, a ja byłem w technikum rolniczym. Ona chciała iść na studia, a ja wolałem zostać na gospodarstwie ojca. Oświadczyłem jej się, jak skończyła pierwszy rok studiów, myślałem, że rzuci to w cholerę i weźmiemy ślub, ale chciała skończyć studia.

Aśka przyjeżdżała w każdym wolnym dniu, najczęściej na weekend. Ja byłem u niej tylko dwa razy przez trzy lata, nie mogłem się odnaleźć w tym wielkim mieście, tramwaje, galerie handlowe i takie różne. Kiedyś nie przeszkadzało jej to, że nie noszę koszul, bo nie jestem żadnym gogusiem w garniaku, tylko prostym człowiekiem ze wsi, jak ona. Aśka stała się wielka miastowa, bo chciała, żebym czytał książki, nawet raz mi na urodziny kupiła, to przydało się jako podpalka do pieca chociaż.

Jak nie było roboty na polu, albo przy... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
W tym całym strajku nauczycieli ludzie podzielili się na pół. Jedni całym sercem za, drudzy przeciw. Nie popieram strajku. Dlaczego? Na nas, uczniów, nikt nie zwraca uwagi. Nauczyciele narzekają, że praca z nami to koszmar, bo trzeba klasówki sprawdzać (a koniecznie muszą robić je 5 razy w tygodniu), pracują w ogromnym hałasie (ale tylko -naście godziny tygodniowo, ja spędzam ich 35), przygotowują się do lekcji w domu (ale na lekcji i tak czytają wszystko z książki), nauczyciele czują się panami, potrafią poniżyć i wyśmiać wiedzę lub przekonania/upodobania.

Niektórzy strajkują, mimo że w szkole nie robią nic poza wydawaniem rozkazów, ale 1000zł każdy chętnie by przytulił. Nieraz ci cudowni nauczyciele, dbający o kształtowanie naszych umysłów, doprowadzali mnie do płaczu. Może teraz strajk uczniów...?
pozostało 1000 znaków
Moja siedmioletnia córka odkłada każdy grosz do skarbonki, a kiedy ktoś zapyta ją, po co to robi i dlaczego czegoś sobie nie kupi, ona odpowiada: "Bo odkładam na emeryturę, ZUS splajtuje i zobaczymy, kto się wtedy będzie śmiał".

Chyba muszę zacząć kontrolować, co opowiadają jej dziadkowie.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
198 dni temu
Krzyknąłem na dziewczynę, żeby nie dotykała mojego laptopa, bo po niego sięgnęła, a miałem odpaloną przeglądarkę.

Wolałem się przyznać do tego, że flirtuję z jakimiś laskami na Facebooku, choć tego nie robię.

Lepszy foch, niż przyznać się, że oglądam nastolatków prowadzących vlogi na YT. Mam 34 lata.
pozostało 1000 znaków
198 dni temu
Dziewczyna zabrała mnie do domu rodzinnego, żebym poznał jej rodziców - bardzo się stresowałem, jak wypadnę, zjadały mnie nerwy. Przy obiedzie siedziała cała jej rodzina, a jej mama spytała mnie mimochodem, czym się interesuję, jaką mam pasję.

Z mojej gęby wypadło: "Jestem ogromnym fanem wędlin i kiełbas".

Nie wiem, dlaczego mój mózg mi to robi.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Jestem żonaty od 7 lat, znam się z żoną od 10 lat. Dobrze się dogadujemy, normalne kłótnie, normalne życie. Można by powiedzieć - idealne życie. A jednak seks u nas zawsze był, nie był zły ani najlepszy, ale był w sumie satysfakcjonujący. Jednak zawsze mnie wkurzało, że zawsze to ja musiałem inicjować i robić wszystko - jak ja nie zacznę, to nic nie ma.

Wiadomo, z wiekiem ciało się zmienia i w ogóle, ciąża i te sprawy. Żona trochę siebie zaniedbuje, ale tragedii nie ma. Próbowałem z nią rozmawiać, żeby coś może zmienić, coś urozmaicić, ale rozmowa taka pomaga na jeden, góra na dwa razy. A mi po prostu z czasem przestało się chcieć i wymuszać. Ona na seks nie naciska i nie wymaga go. Potrzebuje tylko przytulania i komplementowania, co jej daje w dużych ilościach.

I zacząłem się onanizowac do filmów lub fotek. I jest mi z tym dobrze, wystarcza mi to. Nie chcę się rozwodzić ani nie szukam zdrady. Bo kocham żonę i nie chce nikogo... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni

reklamy ukryte