dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Nie umiem zrozumieć dziewczyn w tych czasach. Wytłumaczcie mi jak to jest, że dziewczyna, za którą każdy się ogląda, jest piękna, zgrabna i niekoniecznie ograniczona, ogląda się za patologicznymi "sebkami", ortalionowymi wyzwolicielami... no w skrócie, patologią o IQ zbliżonym do mojego kota (nie obrażając kota)?

W momencie, w którym taka osoba ma na swojej drodze wykształconego, inteligentnego faceta z pewną przyszłością ona wybiera jego całkowite przeciwieństwo.
Chciałbym się dowiedzieć i pytam całkiem poważnie. Co wy widzicie w tej patologii? Czy imponuje wam tak niski poziom społeczny? Jak wyobrażacie sobie życie z takim kimś z x lat? Zasiłek? Zycie za 500+? Proszę, niech mi ktoś to wytłumaczy.

Nie piszcie, że takie dziewczyny szukają sponsora, bo ziomka w ortalionie ledwo stać na fajki w monopolowym. O co chodzi tak naprawdę?

Byłem świadkiem jak gość w pociągu o twarzy niesklanej inteligencją tylko siedział, nic więcej.... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Spotykam się z pewnym chłopakiem od 2 miesięcy. On się zakochał i chce wejść w poważny związek i zapoznać się z moimi rodzicami. Jest naprawdę fajnym chłopakiem, podoba mi się z wyglądu i charakteru również, ale mam wrażenie, że nie zawsze się dogadujemy i czasami nie wiemy o czym rozmawiać. To chyba nie tak powinno wyglądać.

Zabiera mnie do drogich restauracji, kina czy na zwykłe piwo. Czuję się przy nim super. Ma idealne cechy mojego wymarzonego męża. Do tego jest nieziemsko przystojny. Mimo tego wszystkiego ja nie czuję tego „czegoś”. W moim byłym byłam zakochana po uszy. Każdy to widział. Ale to może dlatego, że on był moim pierwszym. Tutaj jednak tej chemii nie ma. Cieszę się bardzo na jego widok, ale nie czuję, że to miłość, ale na jego pytanie czy go kocham, odpowiedziałam że tak, nawet nie wiem czemu.

Czy myślicie, że poczuję coś do niego? Jednak 2 miesiące to mało i może uczucie się narodzi, bo przyznaję, że... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Mąż - leń. Dużo czasu przed komputerem, telefonem, wiecznie zmęczony (choć czasem ma przebłyski), nie potrafi upilnować spraw związanych z mandatem, zapłacić raty w terminie, raz na jesień odcieli nam ogrzewanie, bo nie płacił czynszu przez pół roku, o czym nawet nie wiedziałam...
Ma długi finansowe, komornika, przez rodziców, siebie, nieistotne. Umowa w pracy tylko za najniższą krajową, bo więcej nie może przez owe problemy.

Żona, pracująca na etat, gdzieś tam jeszcze czasem na zlecenie przyrobi, jedna rata za telefon, starająca się płacić wszystko w terminie. Uczciwa.

Mąż chce zmienić pracę. Znalazł u kolegi w firmie, zaproponował mu fajną stawkę, ale chce, żeby założył działalność gospodarczą.
Niestety, on juz nie może, więc poprosił mnie, żebym założyła i go u siebie zatrudniła.

I teraz.. logicznie tłumacząc mu, że jest na tyle nieodpowiedzialny, że nie potrafi zapłacić mandatu, który dostał (samochód... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
389 dni temu
Moja babcia w wieku 72 lat zrobiła prawo jazdy.

Na motor.

Jak tylko powiecie, że czegoś się "nie da" albo "nie wypada", to zza rogu wychyli się moja babcia i powie: "Potrzymaj mi protezę". I udowodni, że się da.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Niechcący pomyliłam skrzynki pocztowe w pracy i napisałam wiadomość do wszystkich podwładnych z maila, którego mój facet założył mi kiedyś dla żartu, a ja korzystam z tej skrzynki, kiedy chcę użyć byle jakiego adresu do jakichś zakupów i nie dostawać spamu na normalną pocztę.

Tak więc wszyscy podwładni i pracownicy w moim korpo dostali dziś wytyczne do ważnych biznesowych ustaleń od autora Słodka_Dziurka.

Płonę ze wstydu.
pozostało 1000 znaków
Moja teściowa i teść rozwiedli się 20 lat temu. Od tego momentu ta kobieta nie podjęła pracy w żadnym zawodzie. Zawsze chciała być swoją własną szefową, wiec po kolei prowadziła: kiosk - upadł, kolejny kiosk - upadł , szwalnia - upadła... każdy jej biznes to niewypał, ponieważ ona ma wiele pomysłów, ale najzwyczajniej w świecie jest najbardziej leniwą osoba jaką znam.

Mieszkanie zadłużone, komornik, eksmisja do mieszkania socjalnego, a ona wcale nie garnie się do żadnej pracy. I to nie tak, że pracy dla niej nie ma bo wielokrotnie ktoś chciał jej dać po znajomości, ale ona po prostu "dla kogoś pracować nie będzie". Mniemanie o sobie ma takie, że jest damą, głowa podniesiona wysoko, a ciuchy dziurawe. Dostała dofinansowanie na własną działalność z urzędu pracy z funduszy europejskich. Firmę miała utrzymać rok, żeby nie musieć zwracać pieniędzy. Firmę, owszem, utrzymała, ale już będzie ją przepisywać na kogoś innego bo... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Moja matka wykpiła suknię ślubną, którą kupiła sobie moja narzeczona - skromną, dziewczęcą, nie za jakiś chory majątek.

Moja narzeczona odszczeknęła się, że może i ma tanią suknię, ale przynajmniej nie robi mielonych z garmażeryjnego mięsa, którego ona nie dałaby nawet psu.

Właśnie dlatego się jej oświadczyłem :)
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni

reklamy ukryte