dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
237 dni temu
Dwa lata temu rozstałam się z moim ex, od 1,5 roku jestem ze swoim obecnym facetem. Za dwa miesiące bierzemy ślub, a ja ciągle myślę o moim ex, przegladam jego profil i jestem zazdrosna o jego obecną kobietę.

Boję się, że na ślubie przy przysiędze powiem imię swojego ex, a nie obecnego...
pozostało 1000 znaków
237 dni temu
Moja kuzynka nic nie potrafi, odkąd pamiętam była potwornie leniwa, roszczeniowa, wredna i niewdzięczna. Nie udało jej się skończyć żadnej szkoły, mimo że ciocia wywalała majątek na prywatne szkoły, uczelnie, ale nic z tego - kuzynka była leniwa i kazała się wyłącznie rozpieszczać.

Teraz ma 21 lat i postanowiła poszukać pracy, bo ciocia ją wreszcie odcięła od strumienia pieniędzy.
I jest wielce zaskoczona, że nikt jej nie chce zatrudnić jako absolwentki Wyższej Szkoły Robienia Hałasu.

No dramat.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Działo się to w szkole. Od pierwszego dnia podstawówki. Codzienne wyśmiewanie, że dobry z matmy, że wysoki, że okulary, że słaby z wf-u (wf wyglądał tak, że najpierw nikt mi nie podawał, a potem wszyscy się ze mnie śmiali że nie umiem grać, bardzo często do śmiania się dołączali nauczyciele). Nawet, gdy do klasy przychodził ktoś nowy i chciał się ze mną zaprzyjaźnić, reszta go nastawiała przeciwko mnie. W gimnazjum przerodziło się to w horror, zakładanie worka na śmieci na głowę, przykładanie balona balona z narysowana głupią twarzą do twarzy i mówienie "to ty", podkładanie brudnych skarpetek pod nos, śmianie się, że mam dopiero pierwszy telefon w życiu, chodzenie za mną do domu, przyklejanie do kurtki kartki z napisem "kopnij mnie" - to tylko niektóre rzeczy, które działy się w ciągu całej szkoły.

Przychodziłem do szkoły równo z dzwonkiem, żeby nie czekać z nimi przed lekcjami - zawsze to te 10 minut mniej wyśmiewania. Nie... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
238 dni temu
Ktoś mi ukradł rower spod bloku. Wściekłem się potężnie, bo kosztował niemało, wydawało mi się, że miał porządną zapinkę.

Po dwóch dniach zdarzył się cud. Rower wrócił na swoje miejsce z doczepioną kopertą. W środku była kartka: "Dziękuję, ziomeczku, za pożyczenie roweru - musiałem odwieźć maniurę do domu, bo się źle poczuła, a nie wziąłem kasy na taksę. Masz tu pięć dych za nerwy. Pozdrawiam, przechodzień".

Szanuję.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Cześć. Na początku chciałbym powiedzieć, że piszę tutaj dlatego, ponieważ nie mam komu opowiedzieć o moim problemie, więc zdecydowałem się napisać tutaj. Mam 30 lat. Od kilku lat jestem żonaty oraz mam kilkuletnie dziecko. Problem mój polega na relacji z moją żoną a raczej braku jakiejkolwiek relacji małżeńskiej. Mam już dość proszenia o seks, skamlania, błagania i podchodów, aby ja zachęcić do tego.

Ona nigdy nie ma czasu na to, zawsze ma jakieś zajęcie, a jeżeli już naprawdę ma czas, to po prostu mówi, że nie ma ochoty. Od jakiegoś czasu postanowiłem, że nie będę już jej prosił - koniec z moim upokarzaniem się, mam już dość. Oczywiście jej to nie przeszkadza, chyba jest zadowolona, że dałem jej spokój. Wydaje mi się, że duży wpływ ma na to jej koleżanka z pracy - nienawidzi swojego męża, ciągle opowiada, jak jej jest z nim źle i że go zostawi. Brak seksu lub słaby seks trwa już dosyć długo - kiedy tylko wspomnę... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Cześć wszystkim.
W wieku 19 lat urodziłam pierwsze dziecko, był to dla mnie dobry kopniak do rozpoczęcia dorosłego życia. Z ojcem dziecka rozstałam się dość szybko, pił nałogowo, a ja, mając jeszcze siano w głowie, chciałam mu pomóc i to "dla mnie miał przestać pić". Szkołę skończyłam, pracuję w zawodzie dość wymagającym poświęceń.
Po drodze okazało się przy kontrolnych badaniach, że mam komórki przedrakowe.

Wszystko się unormowało, organizm sobie poradził sam i zmiany się cofnęły. Były różne sytuację, poznałam faceta, tzn. właściwie to się znalismy z tego samego grona znajomych.
On, mąż ojciec dwójki dzieci, w trakcie składania papierów rozwodowych. Tak, jesteśmy razem, po prawie 2 latach znajomości urodziło nam sie dziecko.

Nie wyobrażacie sobie nawet jak bardzo towarzystwo się od nas odsunęło, tak bolesne to jest mimo, że ci ludzie w nasze życie nic nie wnoszą. Boli to, że oceniają w sposób "ona poleciała... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Nieważne, ile mam lat. Mogę jedynie powiedzieć, że już od bardzo, bardzo dawna nie jestem nastolatką. Żyję w kilkuletnim związku, który na dobrą sprawę istnieje chyba tylko na papierze. Wszystko się wypaliło. On woli spędzać każdą wolną chwilę z koleżanką z pracy. Do domu wraca jak do hotelu, a mnie traktuje jak służbę. Ma być posprzątane, ugotowane i wyprane, bo inaczej obraza majestatu i awantura taka, że sąsiedzi walą w rury od kaloryfera.

I to tak w skrócie o tym jak żyję. Poniekąd. Od wielu lat mam też przyjaciela. To on wspierał mnie zawsze w trudnych chwilach. Tak. Jest we mnie zakochany. Cały czas czekał, ale z mojej strony od zawsze była to relacja czysto przyjacielska. Coś jak brat i siostra. Niestety, ostatnio miałam taką kłótnię z facetem, że musiała interweniować policja, a mnie przyjaciel zabrał do siebie do domu, bym mogła pójść spać w ciszy i spokoju pierwszy raz od wielu lat. Ale niestety, kurwa, plany poszły w... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni

reklamy ukryte