dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Mój pierwszy poważny związek zaczął się dość nietypowo. Najpierw tygodnie pisania na fb, rozmowy telefoniczne i na skype, aż w końcu spotkanie. Mieszkała 80 km ode mnie i zgodziła się mnie przenocować.

Spotkanie miłe, ale ciut dziwne. Na miejscu byłem o szesnastej, o dziewiętnastej pierwszy pocałunek, o północy wyznania miłości, o trzeciej - pierwszy seks, a następnego dnia rozmowy o wspólnym mieszkaniu. Mimo zawrotnego tempa była dość mądra i miła, było o czym rozmawiać, ogólnie sielanka.

Schody zaczęły się, kiedy wywalono mnie z uczelni (studiowałem zaocznie), pogorszyły się moje stosunki z rodzicami, a w oczy zajrzała depresja. Zero motywacji do czegokolwiek, myśli samobójcze, a przede wszystkim przemożna chęć, by walnąć się przed komputerem, otworzyć piwo i chipsy i choć na chwilę zamienić zmartwienia rzeczywiste na wirtualne.
Dziewczyna wyczuła mojego doła, ale nie wykazała się empatią. Wydzwaniała o każdej porze dnia i... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Hej, mam na imię Julia, mam 17 lat i wielki problem emocjonalny. Otóż kompletnie nie czuję się na swój wiek. Zacznę od tego, że wszyscy traktują mnie jak dziecko. Rodzice mi nie ufają (chociaż potrafię ugotować obiad i zająć się domem, jak ich nie ma).

Wszyscy na mnie mówią zdrobniale, typu Juleczka, Julcia, Juluś. Uwielbiam nosić dwie wysokie kitki. Przez to wszystko nie czuję się na 17 lat, tylko na dużo mniej. Ludzie mnie traktują jak dziecko, wyglądam jak dziecko i tak się czuję. Dodatkowo jestem strasznie niestabilna emocjonalnie. Jest to dla mnie problemem bo nie mam znajomych i kontaktu z ludźmi (chyba że +18 lat, lub dużo młodszych ode mnie). Najbardziej to przeszkadza, kiedy mam się przedstawić, bo muszę się chwilę zastanowić, żeby sobie przypomnieć ile naprawdę mam lat i nie podać złej liczby.

Strasznie się boję pełnoletności. To tak jakby mój organizm się bronił przed dorastaniem.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Mam 16 lat i matkę, która najwyraźniej mnie nienawidzi. Uczę się w miarę dobrze, nie przychodzę często do domu pijana, może z dwa czy trzy razy byłam podpita i to tyle, ale wiadomo, jestem młoda i wielu ludzi się tak zachowuje w tym wieku... Matka mnie naprawdę denerwuje, bo ciągle gada, że nie ma pieniędzy. Tak, ja wiem, że ona mnie wychowuje sama, ale wiem też, że ma dobrą pracę i zarabia dużo.

Ciągle kłamie, że niby nie ma dla mnie kasy, a ja widzę, jak kupuje sobie szminki, jakieś ubrania, ciągle nowe, więc niemożliwe, że nie ma. Mówiłam, niech mi daje na jedzenie i ja sobie sama kupię, a za zaoszczędzone pieniądze będę mogła sobie kupić coś innego, ale nie chce się na to zgodzić. Przecież ja się uczę i nie mogę pracować, nie mam skąd wziąć własnej kasy, a ona nie rozumie, wydaje na swoje przyjemności, a dla mnie ciągle żałuje. I to nie tak, że chodzę jakaś obdarta, no mam ciuchy, buty i jedzenie, ale np. telefon mam... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
157 dni temu
Nie mogę zapomnieć o swojej byłej.

Ale tylko dlatego, że wisi mi 200zł, a ja bardzo nie lubię pożyczać pieniędzy.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
157 dni temu
Moja dziewczyna nigdy nie lubiła sportów, zawsze śmiała się, że jest łamagą i nie potrafi szybko biegać.

Wyszło na coś zupełnie odwrotnego, kiedy leciała z czwartego piętra pod blok, bo wywaliłem przez okno zawartość jej komody i leciała to pozbierać - szmaty, mazidła i te inne bezsensowne głupoty, na które wydawała moje pieniądze.

Zasłużyła. Za zdradę to i tak mała kara.
pozostało 1000 znaków
157 dni temu
Chcę wam dać dobrą radę kobietki, pamiętajcie o tym, abyście pracowały i były niezależne = nawet jeśli wasz mąż mówi, że nie musicie pracować.

W życiu nie wiesz, co ci się przytrafi, a być niezależną finansową kobietą to plus dla ciebie. W każdej sytuacji.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Na wstępie powiem, że jestem Ola i mam 12 lat, tak, wiem to mało, ale nie wypisujcie w komentarzach, jakim to ja dzieckiem jestem. Wracając do tematu, od zawsze chorowałam na pewną chorobę, ale skumałam to dopiero pół roku temu. Pewnie ciekawi was jaka to choroba? A więc ta choroba to tichotillomania. Co to jest?

A jest to choroba psychiczna opierająca sie o wyrywanie włosów w stanie lęku. Ja wyrywam z brwi, ale na szczęście noszę grzywkę, która to zakrywa. To okropne tak pilnować, by np. grzywka się nie rozwiała, bo moja choroba jest na tyle nasilona że prawie nie mam brwi.

Pewnie wielu z was powie - a tam, co to ma być za problem, wystarczy pomalowac brwi- ale dla zakompleksionej 12-latki to ogromny problem, a brwi malować nie mogę, bo rodzice mi nie pozwalają. Od niedawna się leczę, ale to nie przynosi żadnych skutków.

Może jest tu ktoś z tym samym problemem, jeśli tak to proszę o pomoc...
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
0 dni temu
Mam 33 lata i oto dzisiaj dowiedziałem się, skąd się bierze miód.

Zabijcie mnie. Naprawdę byłem pewien, że... czytaj dalej
0 dni temu
Tak jak w tytule, mój chłopak zmusił mnie do pierwszego razu. Mówiłam mu, że mam dopiero 17 lat i nie czuję się... czytaj dalej

reklamy ukryte