dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Mówią, że pechowe dni się zdarzają. Nie specjalnie w takowe wierzyłem aż do pewnego czasu, mianowicie do dzisiaj.

Może ten mój nie jest aż tak wyjątkowo nieudany w porównaniu do codziennego pecha innych ludzi, jednak nurtuje mnie fakt złośliwości sił wyższych. Bo jak dowalić to hurtem.

Do rzeczy:
Z samego rana, mój budzik wypowiedział posłuszeństwo dzwoniąc godzinę wcześniej niż powinien. Chcąc nie chcąc wstałem zrobić herbatę tłukąc kubek w towarzystwie rozsypania kawy. Co tam, posprzątałem, wykonałem wszystkie poranne czynności i biegiem lecę do szkoły. Już z oddali (do przystanku dzieli mnie pole, mieszkam kilkanaście km o miasta) widziałem, jak kierowca autobusu z uśmiechem na twarzy podjechał kilka potrzebnych mi na dojście minut wcześniej a następnie ruszył z piskiem opon. Trudno, stoję i czekam godzinę na następny.

Po pojawieniu się kolejnego środka publicznego transportu, przy wsiadaniu wypadła mi całkiem nowa... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
1584 dni temu
Gdy byłam mała, zamarzył mi się... kurczak. Taki żywy. A że mieszkam w mieście, to sprawa była nieco utrudniona. Postanowiłam zatem, że wezmę jajko, będę je ogrzewać i postawię rodziców przed faktem dokonanym, gdy ptaszek się wykluje (wiedziałam, że w innym wypadku nici z kurczaka).

Wzięłam zatem pierwsze jajo z brzegu. Ogrzewałam je trzymając w rękawie lub kładąc na kaloryferze. Pełna konspiracja. Nie wiem, ile to trwało (coś około tygodnia), ale w końcu zaczęłam się niecierpliwić, a że pojęcie o działaniu jajka miałam znikome, to postanowiłam się w końcu przyznać rodzicom do mojego ewentualnego dziecka i spytać się, kiedy mogę się spodziewać wyklucia.

Okazało się, że przez jakiś czas troskliwie opiekowałam się jajkiem ugotowanym na twardo.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Tyle było tu historii o Sebkach, że i ja postanowiłam opowiedzieć swoją, choć wahającą się pomiędzy typowym stereotypem a łamaniem go.

Zdarzyło się to w zeszłym miesiącu. Jechałam do centrum miasta trolejbusem, a na siedzeniach za mną dwóch typowych dresików. Jeden rozmawia przez telefon, a pół pojazdu słyszy "no, ku*wa, jasne ziomek, ale się naje*iemy, elo, z fartem mordo!" i się rozłącza. W myślach wykonałam solidny facepalm. Mniej więcej dwa przystanki dalej w drzwiach trolejbusu pojawiła się starsza pani, mocno ściskając w trzęsącej się dłoni uchwyt od walizki.

Ledwo zdążyła otworzyć usta i wymamrotać "przepraszam, czy ktoś mógłby..." a dwóch wspomnianych Sebków niemal rzuciło się, żeby pomóc jej wejść i wnieść walizkę. Zgłupiałam, ale nie ukrywam, że było to miłe zaskoczenie.
pozostało 1000 znaków
18486 dni temu
Pewnej nocy obudził mnie potężny hałas dobiegający z pokoju moich rodziców.

Gdy przyszedłem na miejsce okazało się, że tata przez sen napierdziela ręką w ścianę. Obudziłem go i zapytałem co robi, on mi na to odpowiedział:

- Słoń się nie chce przesunąć!

I poszedł spać. Aha.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
18486 dni temu
Nie ma to jak poniedziałek. Po południu w pracy podszedł do mnie kolega i powiedział: "Byłeś na otwarciu?", więc ja, odruchowo spodziewając się żarciku "parasola w twojej dupie", od razu odpowiedziałem mu: "spadaj".

Chodziło mu o otwarcie nowego sklepu.

Filii sklepu. Którego jestem kierownikiem. Miałem 107 nieodebranych połączeń, musieli przeprowadzić otwarcie beze mnie.

A ja w tym czasie siedziałem w głównym sklepie, żarłem orzeszki i scrollowałem śmieszne koty w internecie.
pozostało 1000 znaków
Musiałem wyjechać na ponad miesiąc do innego miasta, ponieważ zmusiły mnie do tego sprawy rodzinne.
Kiedy tylko wróciłem do mieszkania, poczułem, że moja kobieta strasznie śmierdzi. Spytałem, co się stało, że tak brzydko pachnie. Wodę odłączyli? Awaria? No nie, nie jest to możliwe.
Moja druga połówka stwierdziła: "Po co mam się myć? Nikt mnie nie wąchał przez te pare tygodni, nie było sensu.".

Poprosiłem ją, żeby poszła się doprowadzić do porządku, ponieważ nie dało się oddychać w jej towarzystwie. Z wielkim fochem ruszyła w stronę łazienki, a ja udałem się w stronę salonu. Chciałem zwyczajnie odpocząć po 11-godzinnej podróży i włączyć telewizor.

Brud, syf, jednym słowem MASAKRA!

TO BYŁ CHLEW.

Natalia dumnym krokiem weszła do pomieszczenia, położyła rękę na ramieniu i z dumą powiedziała: "To tylko parę rzeczy, dasz sobie radę sam?

Parę rzeczy? Chciałoby się!
Pudełka po pizzy (łącznie sztuk 18, aż z... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Byłem z moją dziewczyną w muzeum techniki podczas jakiegoś tam wypadu po turystycznych miejscowościach.

Oglądaliśmy jakieś stare maszyny, urządzenia, było tam pełno silników, prototypów telewizorów i tak dalej.

Zobaczyłem, jak Marlena stoi przy jakimś gracie przemysłowym i świecą jej się oczy. Podszedłem do niej i usłyszałem, jak cicho wymamrotała: "Woooow... ciekawe, jak tu się włączało wirowanie...".

Najważniejsze, to mieć swoją pasję w życiu!
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni

reklamy ukryte