dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
1793 dni temu
Mam bardzo wrażliwą młodszą siostrę; typowa przyszła artystka - zamiast jak reszta gówniarzy siedzieć przed komputerem, ona rysuje. A jak już siądzie, to po to, by pisać opowiadanie. Jest zdolna, ale tworzy swoje rysunki w takim tempie, że większość po prostu wyrzucamy, a zostawiamy tylko te wyjątkowo dobre, co sprawia jej małą przykrość. Dodatkowo jej wrażliwość drażni wszystkich wokół, bo rodzice opiekują się obecnie siostrą nr 2, której brakuje kilku miesięcy do skończenia trzech lat (w gwoli ścisłości, siostra nr 1 nie ma żadnych wyrzutów o mniejsze zainteresowanie ze strony rodziców, sama chętnie im pomaga).

W tym momencie siostra ma 12 lat i od ponad miesiąca jest w pierwszym w swoim życiu quasi "związku".
Jak ludzie o tym słyszą, zaraz są uwagi, że to nieładnie, bo to przecież dzieci, po co tak na siłę udawać dorosłych, lepiej żeby wzięli się za naukę.
A prawda wygląda tak, że ten "chłopak" jest największym wsparciem... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
1793 dni temu
Parę lat temu złamałem rękę. Najpierw stwierdzono złamanie w wyrostku łokciowym. Za jakiś czas inny lekarz dołożył do tego jeszcze pęknięty kłykieć. Ponosiłem więc sobie trochę czasu gips.

Kiedy po pewnym czasie jechałem na jego zdjęcie, zostało wykonane kolejne prześwietlenie. Doktorka spoglądając na nie stwierdziła "że przecież tutaj nie ma żadnego złamania". Wytłumaczyłem więc, że było ono trochę ponad miesiąc temu, a dzisiaj liczę na zdjęcie gipsu.

Zaczęliśmy się śmiać z całej sytuacji. Normalnie tak się śmiałem, że jakimś sposobem złamałem palca uderzając o stół...
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
1793 dni temu
Historię tę znam z opowieści mamy. Działo się to, gdy miałam 3-4 lata. Byłam grzeczną dziewczynką, gdy mama dała mi zabawki i prosiła, bym przez chwilę pobawiła się sama, słuchałam się. Mama wychowywała mnie sama.

Któregoś dnia po nieprzespanej nocy z powodu choroby poprosiła mnie, bym pobawiła się sama, a ona zamknie na chwilę oczy, bo bardzo jej się kleją. Posłusznie zrobiłam to co mi kazała.
Bardzo zmartwiłam się tym, że kleją jej się oczy, pomyślałam, że to coś niebezpiecznego. Poszłam więc do łazienki po mokrą gąbkę. Mama obudziła się:
- Córcia, co robisz?
- Myję ci oczy, żeby ci się nie kleiły.

Mama śmiała się do momentu, w którym uświadomiła sobie, że nie sięgam jeszcze do umywalki w łazience ani zlewu w kuchni. Poprosiła, abym pokazała jej gdzie zamoczyłam gąbkę. Wszystko byłoby w porządku, gdybym nie umyła jej oczu wodą z sedesu.
Więcej już przy mnie nie zasnęła :)
pozostało 1000 znaków
1793 dni temu
Był to grudzień 2010.

Pierwszy raz w życiu pojechałam na harcerskie zimowisko, stres przed wyjazdem wręcz mnie pożerał, ponieważ wiedziałam, że będę tam jedną z najmłodszych osób. Wyjazd okazał się wcale nie być katastrofą, całe dni spędzaliśmy na stoku, gdzie byłam w swoim narciarskim żywiole, wracaliśmy pod wieczór i nawet nie miałam siły ani czasu zatęsknić za rodzicami.

Mówiłam, że wyjazd wcale nie okazał się być katastrofą? Faktycznie tak było.... DO CZASU.

Spaliśmy w salach po ok 15 osób na łózkach, czułam się nieswojo w nowym miejscu, więc codziennie w nocy budziłam się parę razy. Pewnej feralnej nocy obudziłam się jak zwykle, ale tym razem coś mi nie pasowało. Wszędzie zalatuje moczem, jest mi mokro, niewygodnie... mój mały dzięwięcioletni mózg przeanalizował dane i wystawił wniosek: ZSIKAŁAM SIĘ DO ŁÓŻKA.

Byłam pełna paniki, bo wiedziałam, że jak prawda wyjdzie na jaw, to nie będę miała życia. Po... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Otóż moja (już teraz była) dziewczyna była w odległym mieście na konferencji (ze studiów ją wysłali)... Po trzech dniach wraca, ja stęskniony chciałem zrobić mega romantyczną kolację połączoną z obiadem (ze względu na wieczorową porę). Jak pomyślałem, tak zrobiłem...
Zabrałem się za gotowanie, po trzech długich i męczących godzinach w kuchni, przyszła pora na stworzenie nastroju w pokoju... Wszędzie świeczki, w tle romantyczna muzyka lekko przyciszona, wino, a podłodze płatki róż...
I nagle przychodzi ona... Podałem rosół (na rozgrzanie po 13 godzinach w pociągu), a ona z tekstem:
- Zrobiłeś coś na drugie danie?
Owszem zrobiłem, zjadła i poszła do przyjaciółki i na imprezę...

Tak oto moja romantyczna kolacja przerodziła się w samotny wieczór z butelką wina.
Przyjaciółką okazał się 40-letni facet z żoną i dwójką dzieci, który szukał przygód z małolatami...
Tak oto historia 5-letniego związku została wymazana...
pozostało 1000 znaków
Ostatnio w autobusie czułam się bardzo źle,dlatego gdy wsiadła starsza pani i stanęła obok mnie nie ustąpiłam jej (dosłownie nie miałam siły stać). Chyba ze względu na moje typowe dla metala ubranie stwierdziła, że "nie dość że od Boga się odwróciłam, to jeszcze kultury nie mam".

No cóż, wstałam a pani z westchnięciem opisującym całe jej długie stanie na nogach przez 10 sekund usiadła. Chciałam ukucnąć ale przeliczyłam się i upadłam. Starsza pani rozpoczęła lament, że jestem opętana. I tak jak dres przeklina co 3 słowo, tak ona mówiła co 3 słowo "Jezus Maria". Gdy miałam siłę wstać, spojrzałam na jej domalowane, uniesione brwi i powiedziałam tylko: "Nie wzywaj imienia Pana Boga na daremno".

Na następnym przystanku wysiadłam.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Jadę autobusem, stoję. Obok mnie siedzi dziewczynka ok. 5 lat, razem z dziadkiem. Rozmawia z nim o spinkach do włosów. Jej dziadek w formie żartu mówi, że te spinki to na nos, nie na włosy, itp.
Ja, jako że sama jestem matką dwójki dzieci (córka 8 lat i syn 4 lata), często zagaduję do różnych dzieciaków i ich rodziców, czy to w autobusie właśnie, czy w sklepie, na spacerze, placu zabaw czy w w poczekalni (mnie i moje dzieci też tak "zaczepiają"). Więc po stwierdzeniu dziadka, że spinki są na nos, mówię do dziewczynki (jej dziadek zerkał na mnie i się uśmiechał):
- Pewnie, że spinki są na włosy, dziadek się nie zna ;)
Na co ta mała, patrząc mnie spode łba :
- A pani to mi się nie wcina!

Albo źle wychowana, albo da sobie radę w życiu.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni

reklamy ukryte