dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
1276 dni temu
Mój chłop przyczołgał się do domu pijany jak bela.

Spojrzał na mnie nieprzytomnym wzrokiem, wystękał: "cześć mała, chcesz się r*chać?" i potoczył się w stronę łóżka. Uznałam, że tego wyskoku mu nie daruję. Kochamy się okrutnie, ale wtedy tak mnie zdenerwował, że postanowiłam się zemścić.

Mieliśmy następnego dnia po pracy iść do moich rodziców na obiad. Pomyślałam sobie - O NIE, nie będę szła z takim cuchnącym menelem, bo był w takim stanie, że kac trzymałby go dobre dwa dni.

Kiedy już udało mi się go na amen zapakować do łóżka i przestał nucić Etiudę Rewolucyjną, pogłaskałam go po główce i upewniłam się, że na pewno twardo śpi.

Poszłam po marker.

Pewnie myślicie, że wysmarowałam mu penisa na czole? Nie nie, to dobre dla dzieciaków. Napisałam mu wielkimi literami KARA, na samym środeczku pustej łepetyny. Nadmienię tutaj, że jest łysy jak kolano. Dodatkowo pomalowałam mu pięknie paznokcie na wściekły... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Nigdy nie zapomnę szalonej imprezy u mojej koleżanki. Tak się upiłem, że w środku nocy wyszedłem z jej domu i wsiadłem do samochodu mojej mamy, która akurat po mnie podjechała. Usiadłem na fotelu pasażera i zacząłem na nią krzyczeć, żeby ruszała, bo chce mi się strasznie sikać.

Dopiero po chwili zorientowałem się, że wsiadłem do auta mamy koleżanki, która organizowała imprezę. Mamy, która wróciła wcześniej z delegacji i o niczym nie wiedziała.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
1276 dni temu
Wchodzę dziś do domu po robocie, patrzę, a moja Kaśka leży na kanapie i gapi się w ścianę. I nic. Ani cześć, ani pocałuj w dupę.

Dla świętego spokoju zniknąłem w łazience i usłyszałem, że krzyczy: "CO NIC NIE MÓWISZ?!". Przyszedłem do niej, a ona znowu - jak mumia, twarzą do ściany. Odpowiadam jej, że dopiero wszedłem, że czemu jest jakaś taka zła... "Nieważne".

Poszedłem robić swoje rzeczy i słyszę, że cicho chlipie. Pociągnęła nosem, raz, drugi i dalej łka w poduszkę. Podchodzę więc do niej jeszcze raz i mówię - "Co się stało, Kaśka? Jesteś na mnie obrażona? Zrobiłem coś źle?".

Wygięła buzię w podkowę, warga jej drżała, zasłaniała twarz rękami. Usiadłem obok niej i próbowałem wycisnąć, o co chodzi.

Słuchajcie tego.

Przyszła wcześniej i chciała przyrządzić mi jakiś obiad. Nie było za bardzo z czego, więc wzięła mój samochód i pojechała do sklepu. Po drodze zahaczyła o coś zderzakiem i zamiast... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
1276 dni temu
Gdy mój najlepszy przyjaciel wrócił do Polski po kilku latach przepracowanych za granicą, spotkaliśmy się na rynku w Krakowie i przegadaliśmy cały wieczór. Nim się obejrzeliśmy, zrobiło się bardzo późno i trzeba było wracać do domu. Pogoda była okropna - wiał silny wiatr i padał deszcz. Nie mieliśmy gdzie pójść, a w pobliżu stał tylko mały pojazd turystyczny z folią zamiast dachu. Wsiedliśmy do niego i spytaliśmy kierowcę, czy mógłby nas podrzucić na najbliższy przystanek autobusowy. Oczywiście za dodatkową opłatą. Mężczyzna, nie mówiąc nic o kwocie, pozwolił nam wsiąść i ruszył.

Było bardzo zimno. Deszcz uderzał w foliowe ścianki pojazdu, a kierowca zdawał się w ogóle tym nie przejmować. Mój przyjaciel spytał go, czy mógłby się zatrzymać przy jakimś sklepie, to poszedłby po coś ciepłego do picia. Zaproponował nawet kierowcy kubek herbaty, ale ten odmówił.

Gdy wreszcie dojechaliśmy na przystanek, mężczyzna podał nam... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
1276 dni temu
Ostatnio poszedłem do pielęgniarki na badania kontrolne. Powiedziałem jej, że podejrzewam u siebie chorobę weneryczną, którą mogłem się zarazić od jednej z moich partnerek seksualnych. Pielęgniarka pobrała mi krew i pouczyła o bezpiecznym seksie. Zaleciła też, bym ograniczył się do jednej partnerki, co zmniejsza ryzyko zarażenia. Wyniki miały być nazajutrz rano.

Tego samego dnia wieczorem poszedłem na kolację do rodziców mojej dziewczyny. Spotykamy się od dwóch miesięcy, wcześniej byliśmy przyjaciółmi. Uznała, że to właściwy moment, bym poznał jej bliskich.

Drzwi otworzyła nam jej mama. Możecie sobie tylko wyobrazić, co poczułem, gdy zobaczyłem... swoją pielęgniarkę. Przez następne dwie godziny musieliśmy udawać, że się nie znamy. Jej matka miała taki wzrok, jakby chciała mnie zabić. Modliłem się, by stamtąd wyjść. A najlepsze, że wciąż nie było wiadomo, czy jestem zdrowy.

Gdy moja dziewczyna zaproponowała, bym został... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Ta historia to dowód na to, że w życiu nie można z niczym zwlekać, bo kiedyś będzie za późno...
Mój jedyny syn od małego ciężko chorował. Gdy miał 18 lat, jego stan się pogorszył i mógł umrzeć w każdej chwili. Rzadko wychodził z domu, a jeśli już, to z moją pomocą. Opiekowałam się nim 24 godziny na dobę. Poświęciłam mu całe swoje życie.

Pewnego dnia spytał mnie, czy może pójść sam na spacer. Martwiłam się, ale pozwoliłam mu. Mój syn szedł ulicą i dotarł do pobliskiego sklepu muzycznego. Gdy tylko ujrzał dziewczynę przy kasie, zakochał się w niej od pierwszego wejrzenia. Nieśmiało podszedł do niej i powiedział, że chce kupić płytę CD. Dziewczyna odwróciła się, by mu ją zapakować.

Od tamtej pory mój syn codziennie chodził do tego sklepu i kupował płytę. Zawsze odbywało się to tak samo: dziewczyna pakowała mu ją, a on w tym czasie walczył ze swoim strachem: bardzo chciał ją zaprosić na wspólny spacer, ale nie... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
1289 dni temu
Jeśli myślicie, że zrobienie kupy w tramwaju albo golenie się na sedesie to najgorsze doświadczenia w życiu, to najwyraźniej nie jesteście mną.

Przedwczoraj skończył się mój żywot.

Idę sobie na zakupy i nagle czuję, że jednak mi się nie wydawało - zaraz dostanę okresu. Nie przyszło mi do głowy wziąć ze sobą żadnego zabezpieczenia, więc zaczęłam panikować. Szłam przejściem podziemnym, kiedy zaczepił mnie jakiś facet. Śmierdziało mu z buzi jak z reklamówki bezdomnego. Uśmiechnął się do mnie swoimi dwoma zębami i wystękał: "Coś się pani upaćkała" i zaciumkał zadowolony pod nosem, jak staruszka, która zajada landrynkę. Pomyślałam tylko - O NIE.
OKRES.

Cóż miałam robić - do galerii jeszcze spory kawałek, a u mnie masakra jak w Stoczni Gdańskiej w 1970. Marlenka zapłakała krwawymi łzami. Sukienka, którą miałam na sobie, coraz mniej przypominała sukienkę - prędzej szmatę, którą ktoś przetarł stół po... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni

reklamy ukryte