dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Dziś rano, gdy moja dziewczyna obudziła się po 11 miesiącach w śpiączce, odkąd pijany kierowca staranował ją na przejściu dla pieszych, pocałowała mnie i powiedziała:

- Dziękuję, że przez cały czas byłeś przy mnie. Dziękuję Ci za te wszystkie piękne historie i za to, że nigdy się nie poddałeś. I tak, zostanę Twoją żoną.
pozostało 1000 znaków
1462 dni temu
Jestem doktorem, obroniłem rozprawę pół roku temu. Mówię płynnie w sześciu językach, biegle znam dwa.
Przez cały okres studiów miałem stypendium, wygrałem nagrodę ministra za wyniki w nauce, doktorat obroniłem z wyróżnieniem i przede mną dość ciekawa wizja pracy w pewnym dużym ośrodku naukowym w Polsce.

Mam wykształcenie humanistyczne, ale "dla sportu" zrobiłem również inżyniera z budownictwa. Bo mogę.
Pracuję na pełen etat, na dwa zlecenia, do tego z asystenta na uczelni zostałem pełnoprawnym pracownikiem naukowym.

Działam na rzecz ochrony praw zwierząt i w wolnym czasie, którego praktycznie nie mam, pomagam w miejskim schronisku jako wolontariusz.

Maluję obrazy, które regularnie wystawiam na aukcjach charytatywnych.

Mam wspaniałą kobietę, jesteśmy parą od trzech lat.

...jej rodzice nienawidzą mnie i traktują jak śmiecia, bo jestem muzułmaninem.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
1462 dni temu
Zabrałam syna w długą podróż samochodem. Jechaliśmy autostradą, gdy młody powiedział, że strasznie mu się chce siku. Odparłam, by poczekał, bo nie mogę zatrzymać nigdzie auta.

Wtedy on złapał się za krocze i z bólem malującym się na twarzy zaczął na głos odliczać od 10 do 1.

Nie zdążyłam w porę zatrzymać samochodu.
pozostało 1000 znaków
1462 dni temu
Powiedziałam mojemu 18-letniemu wnuczkowi, że gdy byłam w jego wieku, nie mogłam pójść na studniówkę, ponieważ nikt mnie nie zaprosił.

Miesiąc później mój wnuczek stanął w drzwiach mojego domu ubrany w garnitur i zawiózł mnie jako partnerkę na swoją studniówkę.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
1462 dni temu
Zalałam dzisiaj rano pełny bak w moim aucie. Pełny bak ropy, która wyszła fajnie tanio, więc miałam dobry humor.

Miałam.

Ropę nalałam niechcący. Nie mam diesla. Teraz do pracy będę jeździć, kuźwa, na osiołku, a mój mąż już nigdy w życiu nie da mi wsiąść do samochodu.
pozostało 1000 znaków
1463 dni temu
Siedziałem ostatnio w internecie i przeglądałem losowe głupoty. Natknąłem się na jakiś konkurs, w którym trzeba było wymyślić wierszyk i dodać kody z opakowania pewnego napoju. Akurat miałem takie w domu, więc pootwierałem butelki, przepisałem kody i zasiadłem wypełniać dalej. Miał to być konkurs w stylu "damy ci pieniądze na spełnienie marzenia".

Miałem wpisać, jakie to marzenie.

W połowie wymyślania wierszyka odechciało mi się, bo to jednak nie dla mnie. Uzupełniłem formularz byle czym - sam nie wiem po co, chyba z nudów i głupoty. W polu "największe marzenie" wpisałem "butelka napoju X w odbycie".

Niechcący kliknąłem "wyślij", a dodam, że przy zakładaniu konta (kiedy jeszcze chciałem brać udział w konkursie) posłużyłem się wtyczką "połącz z Facebookiem".

Wszyscy moi znajomi - w tym rodzice, wykładowcy, ciocie i wujkowie - zobaczyli na wallu moją durną gębę z imieniem, nazwiskiem i ramką: "Jego największym... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
1463 dni temu
Pracuję w rodzinnej cukierni. Mała, nie żadna sieciówka, to lokal z tradycjami i prowadzony od kilku pokoleń. Padło w końcu na mnie, więc dzielnie podaję kremówki, pakuję ciastka i przyjmuję zamówienia na torty. Zjawiają się różni ludzie, czasem wredni, czasem dziwni, ale to, co mnie ostatnio spotkało, to po prostu przebój.

Do cukierni weszła około 70-letnia babcia - malutka i uśmiechnięta, na pierwszy rzut oka naprawdę przesympatyczna staruszka. Zapytała, czy mamy napoleonki - odpowiedziałam, że tak, że leżą tutaj, za ladą i niech sobie wybierze, którą jej podać. Kobieta popatrzyła, powiedziała "hmmm..." i za chwilę zmieniła zdanie, że woli jednak kremówkę. Mamy kremówkę?

Odpowiedziałam twierdząco i chciałam jej już nałożyć drugie ciastko, ale krzyknęła znienacka: "Nie! Stop!" i zaczęła znowu przyglądać się słodyczom. Nie byłam zniecierpliwiona, po prostu mnie to rozśmieszyło, jak kobieta zmienia zdanie.

Do szóstego... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni

reklamy ukryte