dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
1726 dni temu
Zgadnijcie kto to.

Albo nie zgadujcie, zaraz i tak się domyślicie. Nie trzeba nas przedstawiać.

Opowiem wam dziś, jak zaczęłam ćwiczyć. Odkąd moje gabaryty powiększyły się do rozmiarów silosu na żyto, a starsi ludzie zaczęli się do mnie zwracać "proszę państwa", postanowiłam, że zrzucę trochę dupy. Wybrałam się na zakupy, dorwałam elastyczne rajtuzy i jakąś świecącą plandekę na grzbiet, a do tego stylowe adidaski.
Przynajmniej miałam jakąś motywację.

Do czasu.

Marlence nie spodobały się rajtuzy, bo gniotły ją w policzki - niestety, dla urody trzeba pocierpieć. Próbowałam się pocieszyć, że to minie, że zrzucę, że będę ładniejsza. Zaczęłam.

Dzień pierwszy - wyszłam biegać. Lecę przed siebie jak potłuczona, nogi się plączą, oddech coś nie taki. Przebiegłam 100 metrów i czuję, że kręci mi się w głowie. Czułam się jak wata cukrowa nawijana na kija, którą zaraz zeżre dzieciak na festynie.

Usiadłam... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
1726 dni temu
Codziennie rano wstaję do szkoły o 6:30, po czym idę do pokoju rodziców, by ich obudzić, bo mama robi najlepsze śniadanie na świecie. Któregoś razu obudziłam mamę, która odsłoniła żaluzje. Tata półświadomy mruknął: "Zasłoń te żaluzje. Jeszcze jakieś dzieci na ulicy zobaczą moje nagie ciało". Mama, słysząc to, odpowiedziała: "Gdyby jakieś dzieci zobaczyły Twoje nagie ciało, same pozasłaniałyby żaluzje".
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
1726 dni temu
Na studiach spotykałam się z żołnierzem, który musiał wyjechać na misję do Iraku. Strasznie cierpiałam z tego powodu i pogodziłam się z tym, że jego wyjazd oznacza koniec naszego związku i mało prawdopodobne, by za kilka lat nasze drogi znowu się skrzyżowały.

Gdy wrócił, pokazał mi nasze wspólne zdjęcie, które trzymał w swoim hełmie przez te wszystkie 4 lata na misji.

Tak, jest dziś moim mężem i nigdy więcej nie puszczę go na misję.
pozostało 1000 znaków
1727 dni temu
Moja córka od roku studiuje w odległym mieście. Widujemy się raz na miesiąc, dwa. Dla matki wyfrunięcie dziecka z gniazda to koniec pewnego etapu w życiu. Można powiedzieć, że koniec dotychczasowego życia, choć nigdy tego nie przyznamy. Moja córcia nawet nie wie, jak bardzo za nią tęsknię.

Przez pierwszy miesiąc zawsze przed snem chowałam twarz w poduszkę i płakałam. Pewnego wieczoru, gdy jak zwykle miałam się poryczeć z tęsknoty, usłyszałam wibrowanie telefonu. W pośpiechu otarłam łzy i podeszłam do stolika. Dostałam SMS-a. Był od mojej córki. Pisała:

"Dobranoc, mamusiu. Kocham Cię."

Popłakałam się. Ze szczęścia. Od tamtego czasu codziennie przed snem piszemy sobie takie wiadomości. Życie od razu staje się lepsze, a ja nareszcie śpię w spokoju.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Wczoraj była nasza 10. rocznica ślubu. Jako, że ostatnio oboje z mężem straciliśmy pracę i jesteśmy w bardzo złej sytuacji finansowej, umówiliśmy się wcześniej, że nie będziemy sobie kupowali żadnych prezentów.

Gdy obudziłam się rano i zeszłam na dół, zastałam cały dom pokryty przepięknymi dzikimi kwiatami. Na stole w kuchni stał wazon z ogromnym bukietem, kwiaty były na wszystkich parapetach, półkach i stolikach.

Mój mąż spędził nie wiadomo ile godzin na łące, zbierając dla mnie te cudne kwiaty. Czasem idealny prezent nie kosztuje nic, a potrafi wywołać łzy w oczach.
pozostało 1000 znaków
1727 dni temu
Zerwałem kontakty z moimi kolegami po tym, jak stwierdzili, że moja dziewczyna jest za brzydka na moje standardy i powinienem znaleźć sobie jakąś ładną cycatą dziunię.

Moja dziewczyna jest naturalna, nie świeci lateksem i pudrem, a zamiast tyłkiem, błyszczy intelektem. Kocham ją najbardziej na świecie i jeśli komuś to nie odpowiada, wie, gdzie są drzwi.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Moja babcia zawsze powtarzała, że prawdziwa miłość nie przychodzi nagle. Sama na początku swojej znajomości z dziadkiem wahała się, czy chce spędzić z nim resztę życia. Były trudne czasy, a dziadek pojawił się w jej życiu na krótko po śmierci jej poprzedniego partnera, który zginął na froncie. Babcia wciąż żywiła uczucia do tamtego mężczyzny, jednak musiała ruszyć naprzód ze swoim życiem. Mijały kolejne lata, a moi dziadkowie trwali przy sobie. Na świat przychodziły ich dzieci, a oni uczyli się siebie nawzajem. Byli tacy ludzcy w swoim małżeństwie. Nie było miejsca na fajerwerki, romantyczne wyznania miłości... Żyli zwyczajnie, zawsze się szanując. Spędzali razem każdą wolną chwilę, nierzadko się sprzeczali, ale na koniec dnia siadali przy stole i grali razem w szachy do jedenastej.

Dziś mija pierwsza rocznica ich śmierci. Babcia długo chorowała na raka. Dziadek stawał na głowie, by nie cierpiała. Zmarł kilka dni po niej. Jego serce nie wytrzymało. Miłość aż po grób.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni

reklamy ukryte