dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
1239 dni temu
Mój tata, który jest weteranem wojennym, zawsze powtarzał, że tylko jedna rzecz sprawia mu teraz przykrość na stare lata. Powiedział, że nic mu nie dokucza, nie ma do nikogo pretensji, nie chowa w sobie dawnego żalu. Kiedy spytałam go, jaka to przykrość, odpowiedział: "Kiedy w każdym sklepie mówią mi, że buty sprzedają tylko parami".
pozostało 1000 znaków
1239 dni temu
Adoptowałam swojego synka z Domu Dziecka 6 lat temu, kiedy miał ponad 3 lata. Maciek dobrze o tym wiedział, bo podczas dorastania wytłumaczyliśmy mu to na tyle, na ile mógł zrozumieć. Wiedział więc, że go nie urodziłam, ale jestem jego mamą, tylko taką, która odnalazła go trochę później. Nie wnikał. Miałam wrażenie, że nie do końca rozumie, ale był wesołym, słodkim chłopcem i nie wyglądał, jakby się przejmował.

Dziś jest Dzień Dziecka.

Z tej okazji po pracy zabrałam Maćka na lody i powiedziałam mu, że może sobie wymyślić jedno życzenie, które spełnię. On się chwilę zastanowił i powiedział, że miał kiedyś takie jedno, ale już się spełniło. Słuchajcie, co powiedział, kiedy spytałam, jakie to życzenie:

"Chciałem usłyszeć jedno zdanie. I usłyszałem, chociaż musiałem na nie trochę poczekać. Usłyszałem je od Ciebie, mamusiu". Wiecie, jakie to zdanie?

"Chodź, idziemy do domu".
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Nigdy nie zapomnę piątej rocznicy naszego ślubu. Siedziałam przy oknie, piłam kawę i podziwiałam skaczące po gałęziach drzew ptaki.

Wtedy mój mąż wszedł do środka i sprawił mi najwspanialszy prezent, jaki mogłam sobie wymarzyć. Nic go nie kosztował, nie musiał go kupować.

Tym prezentem był on sam. Jego obecność.

Wrócił do mnie po dwóch latach na wojnie w Iraku. Bez zapowiedzi, zjawił się w domu dokładnie w rocznicę...
pozostało 1000 znaków
Nigdy nie poznałem swoich rodziców. Wychowywałem się w domu dziecka. Byłem zamkniętym w sobie dzieckiem, podejrzewano u mnie nawet autyzm.

Pamiętam, że gdy miałem 8-9 lat, dom dziecka przygarnął ze schroniska małą, wychudzoną suczkę imieniem Słoneczko. Już przy pierwszym spotkaniu pokochałem ją, a ona to odwzajemniła. Słoneczko stała się moją przyjaciółką, dokarmiałem ją, wyprowadzałem do parku na spacer. Dzięki niej życie bez rodziny, w kompletnej samotności, wreszcie miało jakiś sens.

Dziś mam 23 lata. Z okazji Dnia Dziecka przyprowadziłem mojego 2-letniego synka do Domu Dziecka, który kiedyś był moim domem. Już przy wejściu czekała na mnie Słoneczko. Podeszła do nas, bo jest już za stara, by biegać, obwąchała mojego synka i przez następną godzinę wprost nie mogła się od niego oderwać. Mój synek śmiał się, tulił się do niej i biegał z nią po trawniku.

Będę z Wami szczery, łzy mi ciekły, gdy przyglądałem im... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
1239 dni temu
Wczoraj wieczorem, podczas romantycznej kolacji, mój facet mi się oświadczył. Powiedział: "Jesteś miłością mojego życia, Karolinko".

Mam na imię Asia.

Karolina to jego była.
pozostało 1000 znaków
1240 dni temu
Mieliśmy ostatnio zjazd rodzinny z okazji 85 urodzin mojego dziadka. Przyjechało mnóstwo gości, z różnych stron Polski, bo uznaliśmy, że to dobra okazja, żeby się spotkać nawet z tymi, którzy nie widzieli się od wielu lat. Imprezę organizowała moja ciocia, która ma wielki dom i jest znana jest z...no cóż, dość ekscentrycznych pomysłów.

Przyjechaliśmy wraz z rodzeństwem i zasiedliśmy do stołu, ciocia podała obiad, zaczęli schodzić się goście. W pewnym momencie przy stole siedziało ponad 30 osób, w tym moja mama, babcia, wszyscy najbliżsi i dalsi wujkowie.

Ciocia powiedziała, że z okazji jubileuszu dziadka nie tylko on dostanie prezent, a również ci najmłodsi mają po upominku - ja również się załapałam, choć mam 19 lat i nie jestem już dzieckiem. Dostałam małą paczkę, którą ciocia z zachęcającą miną kazała mi otworzyć.

Trzymajcie się.

Dzieci oglądają zabawki, mój kuzyn dostał książkę, a ja, wśród całego tego tłumu... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
1240 dni temu
Początek ciepłych dni. Maj, albo czerwiec ubiegłego roku. Wchodzimy z koleżankami do wagonu. Roześmiane i radosne, cieszące się promieniami słonecznymi zajmujemy czwórkę w przedziale. Obok nas w drugiej czwórce (chodzi o rozkład miejsc, kto jeździł ten wie) siedzi jedna dziewczyna. W przedziale znajduje się jeszcze kilka innych osób, jakaś kobieta z dzieckiem itp.

Jak to kobiety plotkujemy na różne możliwe tematy: uczelnia, ludzie, imprezy, moda, trendy czy zbliżająca się sesja. Ja wcinam sobie drugie śniadanie. Do przedziału wchodzi 60-letni Pan, spogląda na naszą czwórkę, obraca się i pyta tej samotnie siedzącej dziewczyny czy wolne. Ona spogląda na niego z odrazą i mówi, że wszystkie miejsca zajęte.

Ja sobie myślę od razu co za dziewucha, ciekawe komu trzyma te wolne miejsca. Z góry założyłam, że jest wrogo nastawiona do świata i rzuciłam jej pełne niezrozumienia spojrzenie. Ona tylko pokręciła głową i znów wróciła do czytania... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
dziś
Znacie obietnice bez pokrycia? Bolesne zderzenia z ludzkim chamstwem? Powiecie - jak każdy... Ale są formy chamstwa,... czytaj dalej
dziś
Mam 20 lat i jestem dziewicą, nigdy się tego nie wstydziłam i nie chciałam robić tego z „byle kim”. Od paru... czytaj dalej

reklamy ukryte