dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
1302 dni temu
Jestem Kasia, mam pytanie,

co zrobić z niewiernym draniem?

Takim, co się w szafie schował

i kochankę se szpachlował.

Mówił: "Kocham, wielbię, ale,

nie chcę wiązać się na stałe.

Chcę se pożyć, imprezować,

a nie kasy se żałować.

Daj mi kilka lat, kochanie,

a zobaczysz, co się stanie.

Będę chłopem z mądrą głową,

zrobię z Ciebie mą królową".

Byłam głupia, uwierzyłam,

po tygodniu się sparzyłam.

Pyszne żarcie mu zrobiłam,

chciałam być po prostu miła.

Wczoraj wcześniej se wróciłam,

siatki szybko w kąt rzuciłam,

fartuch świeży nałożyłam

piękną kuchareczką byłam.

Nagle słyszę: "Och, kochanie!",

krzyki, wycie, przeklinanie,

biegnę szybko do sąsiadów,

mówię: "Chryste, więcej ładu!

Ludzie ciszy potrzebują,

a nie słuchać jak się chomiki reprodukują".

"Ale to nie my, psze Pani,

myśleliśmy, że to pod nami."

Ja zdziwiona, wracam do domu,

wchodzę... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
1302 dni temu
Od jakiegoś czasu spotykam się z dziewczyną moich marzeń.

Wczoraj po raz pierwszy się pocałowaliśmy. Było cudownie do momentu, gdy nie wypadł jej ząb.

Tak, połknąłem go.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
1302 dni temu
Byłam kiedyś sąsiadką patologicznej rodziny. Ojciec i matka strasznie pili i zaniedbywali swojego syna. Pamiętam, że często zapraszałam chłopca do siebie i dawałam mu obiad, a nawet w tajemnicy przed jego rodzicami kupowałam mu ubrania i inne drobne prezenty, żeby zaznał choć trochę szczęścia i poczucia docenienia.

Gdy chłopiec skończył 11 lat, jego rodzice zapili się na śmierć. Mały został całkowicie sam i trafił do domu dziecka. Strasznie to przeżyłam i odwiedzałam go w każdej wolnej chwili.

Dziś ów 11-latek jest dorosły, ma cudowną rodzinę i prowadzi dużą firmę marketingową. Mimo, iż nie mieszka już obok mnie, nie ma tygodnia, by nie odwiedził mnie ze swoją żoną i dwójką wspaniałych dzieci. Mimo, iż nie jestem z nimi w żaden sposób spokrewniona, maluchy mówią do mnie "babciu". Coś wspaniałego.
pozostało 1000 znaków
1302 dni temu
Uznaliśmy z mężem, że zabierzemy dzieci na weekendowy wypad za miasto. Po drodze jak zawsze wstąpiliśmy do McDonalda po coś dobrego.

Przez pół godziny musiałam tłumaczyć się obsłudze z mojego 11-letniego syna, który uznał, że fajnie będzie zrobić kupę do pisuaru.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
1302 dni temu
Mój chłopak zerwał ze mną przez Facebooka.

Bardziej zmartwiły mnie rażące błędy ortograficzne w jego wiadomości, niż sam fakt zerwania.
pozostało 1000 znaków
1302 dni temu
Ostatnio pokłóciłem się z dziewczyną, więc w ramach zgody postanowiłem napisać dla niej romantyczną piosenkę, w której wyznam jej wszystkie swoje uczucia. Usiadłem przed nią w salonie i zacząłem śpiewać.

Wybuchnęła śmiechem i stwierdziła, że brzmię jak koza.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Czytam wyznajemy już od jakiegoś czasu i uznałam, że czas, abym i ja podzieliła się moją historią.

Mam 23 lata, jestem ładną, zgrabną dziewczyną, z dobrego domu, niczego mi nigdy nie brakowało. Chłopcy zawsze się za mną uganiali, ale ja trzymałam ich na dystans, albo się bawiłam ich uczuciami.

Wszystko zaczęło się, gdy byłam mała, mój dziadek zmarł i babcia znalazła sobie nowego partnera. Na pierwszy rzut oka świetny facet, z dobrym sercem, wszyscy go uwielbiali. Też tak uważałam, do czasu.

Gdy miałam 5 lat zaczał przychodzić po mnie do przedszkola i odbierał. Odprowadzał do babci, a gdy jej nie było, to gotował mi obiad, robił zadania i… dotykał.

Na początku zwykłe buziaczki, czasem dotknął piersi. Jako dziecko nic nie mówiłam, wydawało mi się to normalne, bo przecież to prawie dziadek. Przyszla podstawówka, 3-4 klasa, a ten człowiek pozwalał sobie na coraz więcej. Dotykał mnie tam gdzie nie powinien, już się niczego... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni

reklamy ukryte