dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
1323 dni temu
Minęłam wczoraj na ulicy mojego byłego, który mnie zostawił bez słowa. Przywitał się ze mną, powiedział "cześć, co u ciebie" i poszedł.

Uśmiechnęłam się do niego i doszłam do najsmutniejszego wniosku na świecie.

Do tej pory czuję kamień w brzuchu, bo zdałam sobie sprawę, że uśmiechnęłam się tylko po to, żeby łzy nie spadły mi na twarz.

To najgorszy rodzaj bólu.

pozostało 1000 znaków
1323 dni temu
Miałem dzisiaj najbardziej porąbaną rozmowę w życiu. W sklepie, na dziale mięsnym.

Podchodzę do lady, oglądam, co tam dobrego leży i mówię do pani - poproszę 20 deko tej polędwicy "z kotła". Pokazuję paluchem. Lekko wąsata, ruda pani odpowiada mi: "Nie ma z kotła". Patrzę - na kartce jak wół, "polędwica z kotła", ale nic, mówię, że w takim razie poproszę TEJ (pokazuję na nią palcem), obojętnie jak się nazywa.

Pani odpowiada mi bardzo sympatycznie: "Której tej. Ja nie rozumiem paluchem".

Mówię, że tej, którą wziąłem za "z kotła", tej, która ma inną nazwę, obojętnie jaką, aby TĄ, O TĄĄĄĄ - wystawiłem paluch najlepiej jak mogłem.

Pani odpowiada mi, że to jest "szynka husarska". Mówię, że ok, niech będzie te 20 deko husarskiej, jak zwał, tak zwał - i pokazałem palcem byle gdzie.

"To nie husarska". Aż się zagotowałem. Pytam, że w takim razie JAKA TO?

"To polędwica z kotła".

Wróciłem z serem.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Szczerze mówiąc nie wiem dlaczego piszę to wyznanie. Może liczę na ulgę, której nie mogę zaznać już od prawie dwóch lat. Od dwudziestu miesięcy ciągnie się za mną ten koszmar i wiem, że będzie ze mną do końca życia. Mimo to mam nadzieję na chwilę spokoju. A tę zapewni mi te kilka słów, które zaraz przeczytacie.

Odkąd poznałam „Wyznajemy” poczułam się nieco spokojniej. Widzę inne ludzkie dramaty, małe i wielkie szczęścia.

Od czasu mojej tragedi na ulicy widuję tylko szczęśliwe twarze, czuję się tak, jakbym tylko ja doświadczała nieszczęścia.

Zaczynając od początku - mam na imię Grażyna, mieszkam w wielkopolsce, jestem w średnim wieku i właściwie byłam szczęśliwą kobietą. Mam męża, który pracował zagranicą i córkę, moje oczko w głowie.

Córkę wychowywałam tak naprawdę sama, mąż pracował w Danii, żeby zapewnić nam utrzymanie, żyliśmy całkiem dostatnio, nie byliśmy bogaci, ale mieliśmy własny domek i... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
1323 dni temu
Wysłałam chłopa do sklepu.

Mówię mu - kup rukolę, bardzo mi potrzebna.

Wraca i wyciąga z siatki zasraną dwulitrową butelkę Polo Cockty i mówi: "Była tylko taka cola".

No ludzie.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
1323 dni temu
Jako dzieciak jadłem mięso, ale później na długie lata zostałem wegetarianinem. W zasadzie przez 15 lat nie jadłem mięsa, ale później zmieniłem zdanie i co jakiś czas pozwalałem sobie na małą ilość, jeśli mi coś posmakowało. Była to głównie np. wędlina na kanapki raz na 2 tygodnie, takie rzeczy. "Do obiadu" nie jadłem od wielu, wielu lat.

Do czasu.

Moja nowa dziewczyna zaprosiła mnie na uroczysty obiad, miałem wtedy oficjalnie poznać jej rodziców, rodzeństwo i dziadków. Mama Aśki zrobiła na obiad klasyczne kotlety mielone i wtedy rozpętał się mój dramat.

Muszę coś wtrącić - za dzieciaka mama oszukiwała mnie jak mogła, żebym jadł mięso, bo jakoś wtedy już za nim nie przepadałem. Wkręcała mi najróżniejsze głupoty, jak to dziecku, a mój durnowaty starszy brat nastraszył mnie, że do kotletów mielonych używa się starego, zepsutego mięsa, kiedy nie ma się z nim już co zrobić. Na dowód pokazał mi jakiś ohydny, oślizgły... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
1323 dni temu
Powiem wprost: ja Was, BABY, nigdy nie zrozumiem.

Moja Angelika uwielbia silnych, zaradnych facetów, więc żeby sprostać jej oczekiwaniom, poszedłem na 3 miesiące do wojska. W wolnych chwilach SMS-owaliśmy, rozmawialiśmy, ona płakała mi do telefonu, że czeka na mnie, że jestem jej misiem, błagała, bym wrócił. Wróciłem.

Przyjechałem w czwartek. Oczywiście noc należała do nas. Och, jak ja za nią tęskniłem. W piątek umówiłem się ze znajomymi. Angelika od rana była szczęśliwa, akurat robiła sobie paznokcie. Mówię jej:

- Żabeczko, szykuj się, bo wieczorem idziemy na imprezę i chcę się Tobą pochwalić.

Angelika spytała, kto będzie. Mówię jej, że Kuba, Kaśka, Aśka, Jola, Maciek, Klaudia... Nagle zobaczyłem w jej oczach coś dziwnego, jakby obłęd. Spojrzała na tonę kosmetyków na pralce, potem na mnie, potem znowu na kosmetyki i... zamknęła się w łazience. Nie wychodziła z niej przez 5 godzin!

Pukałem, wołałem, prosiłem,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Bardzo długo zastanawiałam się, czy powinnam tu opisać swoją historię. Generalnie uważam siebie za dobrą kobietę, nigdy nikogo nie skrzywdziłam. Poza nim. Moim byłym mężem. Karma uderzyła go ze zdwojoną siłą i ja ani trochę tego nie żałuję. Cieszę się, że zniszczyłam łajdaka!

Pobraliśmy się młodo, mieliśmy po 18 lat. Oboje wychowywaliśmy się w domu dziecka. Gdy tylko opuściliśmy ośrodek, zaczęliśmy wspólne życie. Pierwsza miłość, motylki w brzuchu, wizja wspólnej starości - dziś myślę sobie, że byłam idiotką. Tak naprawdę wiedziałam o tym, że mój ukochany jest kobieciarzem i zdradza mnie na prawo i lewo. Nie chciałam jednak przyznać tego przed samą sobą. Udawałam, że nie widzę, wybaczałam, starałam się zapomnieć dla dobra rodziny.

Rozkręcaliśmy z mężem biznes, zatrudnialiśmy stażystów. Mieliśmy pięć stażystek - wszystkie zaliczył. Jedna zrezygnowała, bo był wobec niej napastliwy. Pozostałym się to... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni

reklamy ukryte