dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Słyszeliście kiedyś, że zanim się coś wyrzuci, trzeba spróbować to naprawić ?

Mojego męża poznałam 5 lat temu, kiedy wyjechałam do Grecji, do pracy sezonowej. Pracowaliśmy w tej samej restauracji, jako kelnerzy. Pewnie to zabrzmi banalnie, ale od momentu poznania go wiedzialam, że to ten, na którego czekałam całe życie. Po bardzo krótkim czasie kompletnie straciłam dla niego głowe.

Przez 6 miesięcy w Grecji odżyłam po kolejnym nieudanym związku, a to wszystko dzięki niemu, dbał o mnie, pomógł mi ponownie uwierzyć w siebie, czułam się najszczęśliwszą kobietą na Ziemi.

Po sezonie zdecydowałam, że jadę z nim do jego rodzinnego miasta (jest anglikiem), gdzie zamieszkaliśmy razem. Wszystko układało się jak w bajce, nawet udało nam się znaleźć pracę w jednym miejscu. Chcieliśmy spędzać ze sobą jak najwięcej czasu, więc taka opcja była idealna, mimo całych dni razem, ani razu się nie zdarzyło, żebyśmy się pokłócili.

Po... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
1406 dni temu
Ogłoszenie parafialne - ten portal czyta mnóstwo ludzi, więc zaryzykuję, a nuż mi się uda.

Szukam dziewczyny, która dwa dni temu obciągała mojemu facetowi w najlepsze, podczas kiedy ja byłam na wyjeździe służbowym w Krakowie. Skąd to wiem?

Zostawiłaś telefon w mojej sypialni, skarbie i nie wpadłaś nawet na to, żeby zabezpieczyć telefon jakimś kodem. Zdziwiona iPhonem, który do mnie nie należy, postanowiłam zajrzeć w galerię i znalazłam całą gamę dowodów na to, że mój Krzyś dorabia mi rogi - z tobą. Na filmie (kiedy akurat nie masz zatkanych ust) bardzo "miło" komentujesz, że "ta locha się nigdy nie dowie". Otóż właśnie się dowiedziała.

Nie zgłaszasz się po telefon, ale widzę, że masz zainstalowaną aplikację Wyznajemy, więc pewnie już to przeczytałaś, skoro śledzisz ten portal.

Chciałam ci grzecznie podziękować, blondyneczko - po pierwsze dlatego, że upewniłam się, że Krzysiek mnie zdradza i mam na to twarde dowody.... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Domyślam się, że wiele osób czytając to wyznanie, zmiesza mnie z błotem.

Trzy miesiące temu niespodziewanie zmarł mój ojciec. Miał wypadek. W momencie, gdy się o tym dowiedziałam, byłam po prostu w szoku.

Nie, nie płakałam. Na jego pogrzebie też nie płakałam.

Od kiedy pamiętam ojciec znęcał się nad moją mamą, mną i pięciorgiem mojego rodzeństwa. Nie tylko fizycznie, ale też psychicznie. Nawet nie próbował udawać dobrego taty. Najbardziej cierpiała mama. Ojciec jej nie szanował. Raz pobił ją do tego stopnia, że straciła przytomność.

Potrafił uderzyć ją nawet za to, że któreś z jego dzieci płakało w nocy. Nazywał ją w okropny sposób. Dla niego była dzi*ką, ku*wą. Uważał się za władcę i pana, bo pracował i utrzymywał nas.

Mama łapała się każdej dorywczej pracy, żebyśmy mieli co jeść. Ojciec zarabiał grosze, które i tak przepijał. Weekendy spędzał u swojego przyjaciela. Wracał pijany i tłukł mamę. Ja nie... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
1406 dni temu
Wczoraj przeżyłam pierwszy raz ze swoim nowym partnerem. Mam 25 lat i poznałam go kilka miesięcy temu, spodobał mi się, bo był pewnym siebie, dużym, 30-letnim facetem, który wyglądał na ustatkowanego i dodatkowo był bardzo rozmowny i otwarty w sprawach seksualnych. Imponowało mi to.

Doszło między nami do zbliżenia, które trwało 2 minuty.

Po tych dwóch minutach zeskoczył ze mnie jak oparzony, popatrzył na swojego penisa i zrozpaczony jęknął: "Maciuś, co ty narobiłeś!", a potem się poryczał.

Przyznał mi się, że to był jego pierwszy raz i że najbardziej się obawiał, że tak krótko wytrzyma, choć MAMA tłumaczyła mu, że ma w trakcie myśleć o niej, to tak szybko nie skończy.

Chyba poprzestaniemy na tym etapie znajomości.

pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Znasz uczucie, gdy w nocy śni Ci się koszmar, nagle się budzisz i czujesz ulgę, że to tylko zły sen? Mogę Ci powiedzieć, że dużo gorsze jest, gdy śni się piękny sen, a po przebudzeniu zdajesz sobie sprawę, że żyjesz w koszmarze.

Byłem młodym chłopakiem, ambitnym, chciałem w życiu wiele osiągnąć. Nie pochodziłem z bogatej rodziny, a bardziej z takiej, gdzie aby na coś zarobić, musiałeś ostro tyrać. Szybko nauczyłem się kombinować, już jako nastolatek byłem mrówką na granicy, jak wiele dzieciaków z naszych okolic. Najczęściej przemycaliśmy z kolegami papierosy, czy alkohol. Szło z tego dobrze żyć, w pewnym momencie udało mi się stworzyć "firmę" (tak to wtedy nazywałem) kilku mrówek, które opłacałem, a oni za mnie przemycali towar. Kupiłem pierwszy samochód, pomagałem rodzicom, a wszystko jeszcze przed dwudziestką - było naprawdę nieźle.

Zaczęło się psuć, gdy Polska weszła do UE. Ceny poszły do góry, biznes się... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Długo zwlekałam z tym, żeby cokolwiek tu napisać. W końcu zebrałam się w sobie i może będzie mi trochę lżej, gdy to z siebie wyrzucę.

Mam 18 lat i jeszcze nigdy nie miałam chłopaka. Wiele osób uważa mnie za atrakcyjną dziewczynę z pięknymi, dużymi, zielonymi oczami, z pięknym uśmiechem i długimi bujnymi włosami. Wiele osób, ale nie ja.

Od zawsze miałam kompleksy. Przez to, że miałam lekką nadwagę, znienawidziłam siebie. Udało mi się zrzucić 15 kilogramów, myślałam, że moje nastawienie do samej siebie się zmieni - myliłam się. Nadal nie lubię spoglądać w lustro.

Najbardziej boli mnie to, że pisze do mnie wielu chłopaków. Uważają mnie za zabawną, ładną i inteligentną dziewczynę. A ja odkąd pamiętam zastanawiam się, czy oni piszą tak serio, czy tylko sobie ze mnie żartują.

W pewnym momencie z jednym z nich naprawdę się do siebie zbliżyliśmy, spotykaliśmy się, pisaliśmy przez długi czas. Zauważyłam, że... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Mam 21 lat. Obecnie skończyłem pierwszy rok studiów i nauka idzie mi bez najmniejszych kłopotów. Wszystko potrafię pogodzić z dietą, sportem, gdzie startuje w swojej dyscyplinie na poziomie ogólnopolskim, czy nawet z dodatkową pracą w zawodzie.

Na swoją urodę i formę nie narzekam, choć nie uważam się za najprzystojniejszego w okolicy, nie mi to oceniać.

Uciekłem od swoich „demonów przeszłości”, gdzie miałem spore problemy ze sobą (problemy rodzinne, brak ojca, „wyalienowanie”, chęć ucieczki z domu, czy nawet samobójstwo, patologiczne towarzystwo). Obecnie chyba większość rzeczy w miarę mi się układa, oprócz jednego tematu… kobiet.

Mógłbym opisać wiele moich historii - jak na przykład poznanie świetnej dziewczyny, która po jakimś czasie okazała się być moją krewną (o czym nie wiedziałem wcześniej), wyjście na spacer z pewną koleżanką, która spotykając po drodze swoich „ziomeczków” po prostu, ot tak, z nimi pojechała, dziewczynie,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni

reklamy ukryte