dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
1221 dni temu
Jestem młodym ratownikiem medycznym. Codziennie wyjeżdżam na wezwania różnego typu. Od złamanych nóg, do zawałów i wypadków.

Jeden wyjazd szczególnie zapadł mi w pamięci. Dostaliśmy wezwanie. Dyspozytor przekazał nam wszystkie informacje. Pogotowie wezwała matka duszącego się dziecka. Byliśmy niedaleko, więc w parę minut dotarliśmy na miejsce.

Moim oczom ukazało się 14-letni, siny chłopak. Walczył o każdy haust powietrza, a resztką sił wołał o pomoc. Natychmiast przystąpiliśmy do działania. Udało się. Chłopak został uratowany.

Parę dni później, idąc po mieście, spotkałem właśnie tego chłopaka z kolegami. Podszedł do mnie szczęśliwy i powiedział: "Dziękuję, że wtedy uratowaliście mi życie, dziękuję". Przytulił się do mnie i wrócił do kolegów.

Uwierzcie, że nigdy nie doznałem cudowniejszego uczucia.
pozostało 1000 znaków
1221 dni temu
Przyleciałam dzisiaj z jęzorem na brodzie do WORD-u, zdawać egzamin na prawo jazdy - o mały włos nie zaspałam, więc rano pędziłam jak poparzona, w okropnym stresie, co dodatkowo wzmogło moje przerażenie przed egzaminem, bo to już trzeci.

Po drodze aż klepnęłam się z impetem w czoło, kiedy uświadomiłam sobie, że egzamin mam JUTRO... więc z oddechem ulgi, o 8 rano, cofnęłam się do domu. Taka tam przygoda na rozluźnienie, zdarza się, może to zwiastun, że jutro zdam z marszu?

Odpaliłam komputer i notatnik, gdzie zapisałam sobie ważniejsze daty.

Egzamin miałam wczoraj.

pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
W tej chwili mam ponad 26 lat, ale pisać będę o czasach, gdy byłam sporo młodsza. Wpis prawdopodobnie może być dla części osób kontrowersyjny, ale uważam, że wobec tego, co się dzieje w kraju, taka historia jest potrzebna.

Otóż, gdy miałam trochę ponad 19 lat zaszłam w ciążę z moim chłopakiem. 9. tydzień - klasyczna wpadka, niestety, pomimo zabezpieczenia.

Byliśmy bardzo młodzi, każdy z nas miał studia i przyszłość przed sobą. Nie był to zdecydowanie odpowiedni czas na dziecko. Bardzo się o to pokłóciliśmy, bo on chciał, żebym urodziła.

Mówił, że wszystko się ułoży (oczywiście moim kosztem, bo on nie zamierzał z planów rezygnować i nic zmieniać), nie uwierzyłam. Ani przez chwilę nie rozważałam takiego scenariusza. Rozstałam się z chłopakiem i zaczęłam szukać rozwiązania.

Szczęście, że miałam trochę oszczędności po pracy wakacyjnej. Musiałam pożyczyć od przyjaciółki, ale na zabieg wystarczyło. Z perspektywy... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Mam 19 lat. Od prawie roku jestem w udanym i szczęśliwym związku. Mój chłopak jest rok starszy ode mnie i jest dla mnie idealny - opiekuńczy, pełen empatii, zawsze ze mną, zawsze po mojej stronie. Przekonał do siebie nawet moją mamę, co uwierzcie, graniczyło z cudem.

Na samym początku naszej znajomości był bardzo zamknięty w sobie, szczególnie w relacjach damsko-męskich (jestem jego pierwszą dziewczyną). Minęło kilka dobrych miesięcy, zanim dopuścił mnie do siebie i zaczął mi ufać. Myślałam, że najtrudniejszy okres mamy już za sobą. I faktycznie tak było - do czasu.

Jest jeden problem, którego nie potrafię zrozumieć - tyczy się on seksu.

Jesteśmy właśnie na krótkich wakacjach w górach, przyjechaliśmy na tydzień. Cieszyłam się, że w końcu będziemy mieć czas tylko dla siebie. Byłam pewna, że to idealna okazja do pierwszego, bardziej intymnego zbliżenia.

Jednak gdy do niego dochodziło, kiedy było już naprawdę cudownie, on... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
1222 dni temu
Moja dziewczyna ostatnio zrobiła mi awanturę, bo przejrzała mój telefon i uznała, że... nie jestem z nią z miłości, tylko jestem WYNAJĘTYM DETEKTYWEM, którego zadaniem jest uwiedzenie jej dla jakichś tam korzyści, a następnie porzucenie.

Kiedy to usłyszałem, myślałem, że się przesłyszałem... Ewka pochodzi z bogatej rodziny, to prawda, ale żeby uknuć taką teorię spiskową, to jakiś obłęd. Próbowałem z niej wycisnąć, o co chodzi, no i się dowiedziałem...

Moją mamę mam zapisaną w telefonie jako "Porucznik", nawet nie pytajcie, dlaczego - to długa historia na zupełnie inne wyznanie, w każdym razie jest to w 100% dla żartu i tak figuruje w moich kontaktach od wielu lat. Byłem na weekend w domu rodzinnym i mama wysłała mnie po zakupy - dała mi listę na kartce i zapomniała, że chciała jeszcze śledzia na kolację. Jak to mama, nie rozpisała się w SMSie - napisała tylko: "Śledź" - i to wszystko.

Traf chciał, że wtedy w... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Ula
1222 dni temu
20 lat temu w pewnej wiejskiej podstawówce uczyła się brzydka, nieśmiała i bardzo dziwna dziewczynka. Nazywała się Ula i wszyscy się z niej śmiali, bo miała dużego zeza i sporą nadwagę.

Ula była regularnie bita i prześladowana przez swoją klasę, a później - przez całą szkołę, bo znaleźli sobie łatwy obiekt kpin, na którym można się wyżywać, bo i tak nie umie się obronić. Trwało to całą wieczność, więc Ula wiedziała, że wszystko, co jej się udaje, musi wywalczyć siłą.

Wracała ze szkoły i uczyła się godzinami, choć przychodziło jej to z trudem. Kiedy wszyscy szydzili z niej, że znowu napisała ten sam wyraz z błędem, nauczyła się słownika niemal na pamięć. Dzieci kończyły szkołę, a Ula miała kiepskie wyniki i została na drugi rok, więc zrobiła wszystko, żeby tym razem go zaliczyć - i zaliczyła najlepiej w klasie.

Dzieci wyjeżdżały ze wsi do wielkiego świata, a Ula miała nadal problemy ze sobą, więc na... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
1222 dni temu
Mój pierwszy chłopak powiedział mi, że od początku wiedział, że jestem dobrą osobą. Gdy go spytałam, na jakiej podstawie to ocenił, odpowiedział:

- Nie jesteś dość brzydka, by być zła, ale też nie jesteś dość ładna.

OKEJ.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni

reklamy ukryte