dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
1193 dni temu
Niedzielny poranek. Budzę się wypoczęta i idę do salonu. Patrzę, a tam moja 7-letnia córka ogląda na laptopie "Modę na Sukces", w międzyczasie robiąc sobie makijaż moimi kosmetykami, za które zapłaciłam chyba ze 150 zł. Podchodzę i zabieram je, a wtedy ona zaczyna na mnie krzyczeć.

- Dopóki jesteś moją córką i nie skończyłaś 18 lat, mogę Ci rozkazywać.

- Skoro tak, to żądam testu DNA! - odpowiada. W tle Ridge całuje się z Brooke.

- Dobrze, jeśli chcesz, to możemy Cię oddać - mówię zgorszona.

- Okej, ale biorę kosmetyki.

- Słucham? - pytam zdziwiona.

- No co? Nie przypominam sobie, żebyśmy podpisywały intercyzę.

Właśnie poinformowałam córkę, że ma szlaban na "Modę na Sukces".
pozostało 1000 znaków
Spytałam dziś moją mamę, dlaczego nie zdecydowali się z tatą mieć po mnie więcej dzieci.

W odpowiedzi spytała, czy przeglądałam się ostatnio w lustrze...
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
1193 dni temu
Mam 19 lat. Za rok zaczynam studia i stwierdziłam, że czas się z innymi podzielić tym, co mnie męczy już od wielu lat.

W wieku 11 lat wyglądałam na dużo starszą, byłam już w połowie dojrzewania.

Jakieś 8 lat temu, niedługo po śmierci babci - najcudowniejszej osoby, jaką znałam, razem z rodzicami zaczęliśmy często bywać u wujka. Brata zmarłej babci.

Na początku lubiłam tam jeździć, wujek był miły, miał dużo ciekawych, starych rzeczy i zawsze coś słodkiego dla mnie.

Pamiętam tę jedną wizytę. Nie chciałam tam wtedy jechać, nawet nie wiem dlaczego. Był ponury dzień. Weszliśmy na górę, tata kazał mi pójść do kuchni i zrobić coś do picia. Wujek miał dość starą kuchenkę, nie umiałam jej odpalić, nie mogłam znaleźć zapalniczki. Wychyliłam się zza futryny i zawołałam wujka, żeby mi pomógł.
Wujek przyszedł, zaczął się krzątać po kuchni, odpalił wodę, podszedł do mnie i stało się coś, czego po dziś dzień... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
1193 dni temu
Baby są jakieś dziwne.

Pojechałem ze swoją kobietą do Ikei. Robimy ostateczny remont mieszkania i brakowało paru pierdół, a że nie znoszę tego sklepu, to chciałem uwinąć się najszybciej. Już widziałem, że się zanosi na wojnę, bo luba kręciła nosem przy każdej propozycji. A, bo te doniczki to za białe, talerze za płaskie, a półka jakaś taka za kwadratowa.

Kręciła nosem, jęczała, ale w końcu udało nam się kupić, co potrzeba i było wszystko ok. No prawie.

Już mieliśmy wychodzić, kiedy ona wymyśliła, że chce iść na obiad do tej kantyny u góry sklepu. No dobra - przynajmniej nie trzeba będzie gotować. Modliła się przy tym menu chyba z 10 minut, zdążyła się zrobić kolejka, a ona dalej walczyła ze sobą. Widać było, że mocno się skupia, miała zmarszczone czoło i intensywnie nad czymś myślała.

Spytała mnie trzy razy,co ma wziąć. Odpowiadałem - nie wiem, weź co lubisz. "A ty co bierzesz?" - powiedziałem, że... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
1193 dni temu
Mamy w zwyczaju z moim chłopakiem przynajmniej raz w miesiącu wyznawać sobie miłość w "kreatywny sposób". Już Wam piszę o co chodzi. Na przykład w kwietniu mój chłopak zabrał mnie na piknik do lasu. Rozłożyliśmy koc pod wysokim drzewem. Dopiero po jakimś czasie zorientowałam się, że na pniu wyryte są nasze inicjały i serduszko. Kilka dni później zagoniłam go do mycia okien. Gdy już miał je spryskiwać płynem, zauważył na szybie odciskający się napis "Kocham Cię". I tak co miesiąc. Pojedynek na to, kto będzie bardziej pomysłowy.

Postanowiłam, że w maju przebiję samą siebie i sprawię, że mój chłopak nie zauważy mojego wyznania. W salonie panował straszny bałagan. Porozrzucane papiery, resztki po jedzeniu. Gdy mój chłopak jeszcze spał, na jednej z karteczek napisałam "Kocham Cię" i złożyłam ją na pół. Obudziłam go, powiedziałam, że wychodzę i poprosiłam, by wysprzątał w salonie.

Po południu, gdy wróciłam z pracy,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
1193 dni temu
Wczoraj po dziesięciu latach spotkałam mojego ojca.

Próbował ukraść mój samochód przed supermarketem.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
1193 dni temu
Mam 28 lat, nigdy nie miałam chłopaka i jestem dziewicą.

Dzisiaj przeżyłam swój pierwszy raz.

Jechałam na rowerze pomiędzy słupkami, wywaliłam się i zanim całkiem zleciałam z pojazdu nadziałam się na słupek. Poleciała krew, zabrała mnie karetka. Musieli mnie szyć, mam zwolnienie na 2 tygodnie.

Technicznie rzecz biorąc, mam pierwszy raz za sobą.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
dziś
Jak pewnie większość ludzi wie, od kilku tygodni płonie Amazonia - Zielone Płuca Ziemi. Lasy Amazonii produkują... czytaj dalej
dziś
2 lata temu po 10 godzinach ciężkiego porodu wydałam z siebie na świat swoje pierwsze dziecko. Mąż mi... czytaj dalej
0 dni temu
Mój ojciec wyznał koledze, że nie chciałby, aby jego córka została prawniczką.
Na pytanie dlaczego, odparł: "Bo... czytaj dalej
dziś
Co myślicie o takiej pracy, jak umawianie się z facetami, którzy by za to płacili? tak, chodzi mi o sponsoring.... czytaj dalej

reklamy ukryte