dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
1268 dni temu
Mój wujek jest misjonarzem, był kiedyś w Kenii. Opowiedział mi historię, jak podróżując przez pustynię, spotkał uchodźcę z Zimbabwe. Mężczyzna był przeraźliwie wychudzony i głodny. Mój wujek natychmiast pobiegł do niego, napoił i wręczył kanapkę.

Mężczyzna wziął kilka łyków wody, spojrzał na kanapkę i powiedział: "Jest strasznie gorąco, pewnie też jesteś głodny. Podzielmy się po połowie".
pozostało 1000 znaków
Wydarzyło się to kilka lat temu, byłam wtedy w 1 klasie liceum. Jechałam do szkoły. Wsiadłam do autobusu i usiadłam koło mężczyzny około 40stki. Koleś miał na sobie spodnie z motywem żołnierskim, takie z dużymi kieszeniami, bojówki, i czytał gazetę.

Po jakichś pięciu minutach jazdy włożył rękę do kieszeni i ją tam trzymał, zwróciło to moją uwagę, ale pomyślałam że trzyma portfel, czy telefon... Już chwilę później poczułam że głaszcze mnie po udzie. Zrobiło mi się gorąco, ale stwierdziłam, że może mi się wydaje. Minimalnie się odsunęłam, ale po chwili poczułam to samo. Tym razem odeszłam już mocno, zwisałam jednym pośladkiem z siedzenia.

I znowu to poczułam. Spojrzałam na niego, jego ręka głaskała mnie już NIE przez spodnie, a oczy miał zamknięte. Odskoczyłam przerażona i zdołałam wydusić z siebie tylko: "Jeszcze raz mnie dotkniesz, a zadzwonię na policję".

Koleś burknął "przepraszam" i ponownie wrócił... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
W poprzednim wyznaniu (http://wyznajemy.pl/wyznanie/5742) opowiedziałem o początkach mojej historii. Obiecałem, że końcem tygodnia postaram się dodać kolejną część. Czytałem komentarze pod poprzednim wpisem i chciałem się również do nich ustosunkować.

Niektórzy pisali, że powinienem zgnić w więzieniu, inni żebym nie pisał tutaj o szczegółach, bo szybciej mnie znajdą. Jeśli dotrwacie do ostatniej części mojej historii dowiecie się, że za wszystkie moje winny zostałem już solidnie skarcony. Dodam jeszcze, że wyznania podzieliłem na części, możliwe, że będzie ich więcej, jeśli nie uda się wszystkiego opisać w trzech. Zrobiłem to ponieważ ten serwis ma ograniczoną ilość znaków w jednym wyznaniu.

Jak wspomniałem, Andrzej zaproponował mi 15 000 dolarów za to, abym przywiózł z Wenezueli 15 kilogramów kokainy, co na tamten czas było dla mnie chorymi pieniędzmi, za które mógłbym zrealizować swoje marzenie, czyli warsztat. Na samym... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Ciepły lipcowy wieczór. Siedzę na dworcu PKS czekając na ostatni autobus do domu. Czekam właściwie sama, na drugim końcu dworca siedzi tylko jakaś kobieta.

Jestem ubrana w koszulkę na ramiączkach i krótkie spodenki, co zrozumiałe, bo żar leje się z nieba. Siedzę sobie z nogami podkulonymi na ławce i zabijam czas grając w jakąś grę.

Idzie chłopak. Na oko może 25 lat, nawet przystojny. Mija mnie, czuję jego wzrok na sobie. Po chwili zawraca i siada obok mnie. Nie zwracam na niego uwagi, gra pochłonęła mnie bez reszty.

W pewnym momencie coś zaczyna mi nie pasować. Podnoszę delikatnie wzrok i to, co widzę sprawia, że zaczynam panikować.

Chłopak ma jedną rękę w rozciętej kieszeni spodenek, z której wystawaje jego penis. Masturbuje się i wszystko nagrywa telefonem! Gość z grobową miną patrzy przed siebie i co chwilę zerka na telefon, którym mnie nagrywa.

Początkowo zamarłam, nie wiedziałam, co z sobą zrobić. Uciekłam do kobiety,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Odnotowałam u mojego chłopaka dziwne zachowania. W zasadzie śledziłam go już od dłuższego czasu i czułam, że dzieje się coś niedobrego. Powiecie - trzeba było z nim pogadać! Otóż gadałam. Mówił, że wszystko jest w porządku i "wymyślam".

Ukrywał się z telefonem, wymykał wieczorami "do kolegów", ale wszystkie tłumaczenia były takie mętne i naprawdę czułam, że coś nie gra. Zaczynałam być niemal w 100% pewna, że mnie zdradza. Któregoś dnia postawiłam mu ultimatum - albo mi powie dokładnie, co się dzieje, albo natychmiast od niego odchodzę, bo przecież WIDZĘ, że coś ukrywa.

Wyszedł na chwilę z pokoju. Po chwili wrócił w jednoczęściowym kostiumie kucyka Pony. Mój 26-letni, dwumetrowy chłopak. Kucyk Pony. Okazało się, że bawią się z kolegami w cosplay i odtwarzają role z tej cholernej kreskówki. Teraz się spotykali częściej, bo jadą na jakąś imprezę tematyczną i "chcą dobrze wypaść".

Już wolałabym chyba zdradę...

pozostało 1000 znaków
1269 dni temu
Mój 16-letni syn upodobał sobie nowoczesne metody buntu - znudziło mu się bycie emo, metalowcem, przez chwilę był nawet jakimś pseudo-satanistą, a później gadał coś o zmianie płci, ale wiem, że to tylko dla picu, żeby zwrócić na siebie uwagę.

Ostatnio wymyślił, że skoro można czuć się kobietą w ciele mężczyzny - i odwrotnie - to on tak naprawdę czuje się ziemniakiem uwięzionym na ziemskim padole w ciele chłopaka.

Przysięgam. Ziemniakiem. Opalił swoją skórzaną kurtkę nad palnikiem w kuchni, bo "teraz czuje, że ma przypieczoną skórkę, a tak lubi najbardziej", wieczorami smaruje się masłem przed lusterkiem, bo to "maseczka dostosowana do jego prawdziwej natury i tylko taka pomoże mu na pryszcze", każe do siebie zwracać się per "Ziemniak", a nie po imieniu i planuje założyć jakiś swój "ruch" zrzeszający "warzywa uwięzione w ludzkim ciele". Najlepsze jest to, że odwiedza go dwóch dziwaków i jeden już otwarcie zadeklarował, że zawsze... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
1269 dni temu
Gdy moja córka Ania miała pięć latek, wręczyła mi na urodziny małe pudełeczko i powiedziała, żebym go nie otwierał. Pamiętam, że powiedziałem: "Kochanie, przecież o to chodzi w prezentach, żeby je otwierać i się nimi cieszyć".

- Tak, tatusiu, ale ja zamknęłam tam dla ciebie sto całusów na wypadek, gdybyś kiedyś za mną zatęsknił. A teraz jestem przy tobie, więc nie musisz go otwierać, prawda?

Minęło piętnaście lat i Ania poszła na studia do odległego miasta. Tak bardzo tęskniłem za moją kochaną córeczką, że którejś nocy w tajemnicy przed wszystkimi otworzyłem pudełeczko i pozwoliłem, by wszystkie najwspanialsze wspomnienia powróciły do mnie ze zdwojoną siłą. Popłakałem się i napisałem Ani SMS-a: "Wybacz, kotku, ale musiałem otworzyć pudełko".

Dwa dni później usłyszałem dzwonek do drzwi. To była Ania. Przyjechała na cały tydzień do domu, urwała się z zajęć. Trzymała przede mną małe pudełeczko.

- Tatusiu,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
dziś
Pewnego dnia spotkała mnie dość intrygująca historia. W zwykły dzień postanowiłem wybrać się do supermarketu... czytaj dalej
0 dni temu
Mama wysłała mnie do sklepu, żebym kupił śmietanę 36%.

Nie było, więc wziąłem dwie śmietany 18%-owe.... czytaj dalej
dziś
Mój syn w ramach "żartu" powiedział mojemu mężowi, że był dzisiaj u nas listonosz i się zasiedział, bo mama go... czytaj dalej
0 dni temu
Wczoraj, gdy szłam do sklepu, podeszło do mnie dwóch chłopaków, na oko w moim wieku. Jeden z nich zapytał się czy... czytaj dalej
dziś
Jestem wolontariuszką w fundacji opiekującej się kotami. Kiedy przyszłam pierwszy raz, przywitał mnie bardzo gruby... czytaj dalej

reklamy ukryte