dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
1254 dni temu
Przez dwa lata pracowałem w delegacji. Z moją narzeczoną widywałem się tylko w weekendy. Ostatnio popsuł mi się laptop, więc musiałem skorzystać z jej komputera. W zakładkach miała stronę z prognozą pogody... w moim mieście, gdzie pracowałem.

Gdy spytałem ją, dlaczego, odpowiedziała: - Tak bardzo tęsknię, że chociaż chciałam wiedzieć, jaka jest u Ciebie pogoda, czy taka sama jak u mnie.

Tamtego dnia wiedziałem, że nie zamierzam już jej zostawiać.
pozostało 1000 znaków
Moja siostra zabrała mnie kiedyś na lodowisko. Opierałam się, bo nie umiałam jeździć na łyżwach i bałam się, że coś mi się może stać.

Wyobraźcie sobie, co czułam, gdy na lodowisku wyminął mnie mężczyzna z dwoma protezami nóg i założonymi na nich łyżwami. Uśmiechnął się i powiedział: - Nie martw się, początki zawsze są trudne. Skoro ja zdołałem się nauczyć, to ty tym bardziej.

Zapamiętam jego słowa do końca życia.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Cześć, chcę to wyznać, żeby utrzeć nosa wszystkim świętoszkom i tym, którzy uważają, że "kobiety to nawet kwiatkiem" i tak dalej. Jesteście lamusami. Wiecie, dlaczego kobiety zdradzają albo odchodzą po jakimś czasie do "brutali"? Bo taka jest ich natura.

Wiadomo, że nie każda laska jest taka sama, ale nie widzę powodu, dla którego facet miałby jej czasem nie uderzyć. Nie mówię o jakimś maltretowaniu czy tłuczeniu pięścią i nabijaniu fanara pod okiem, ale wg mnie plaskacz w twarz na uspokojenie to nic złego. Jestem ze swoją już 7 lat i tylko dlatego dalej trzyma się w ryzach, że czasem pokazuję jej, kto tu jest panem.

Za mocno się upiła? Znowu SMSuje z jakimś frajerem? Ok, nie ma problemu. Tylko niech nie wyskakuje do mnie z gębą, albo z łapami - bo jej oddam. Bo mogę. Bo nie uważam, że to coś złego. Dyscyplinujący klaps dla dziecka jest społecznie akceptowany, a taki sam klaps dla dorosłej kobiety nie? Przecież działa tak... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
1254 dni temu
Moja dziewczyna nogi rozmiar buta 34-35, ale jest bardzo niziutka, więc trudno, żeby miała rozmiar 40 - wyglądałaby jak w płetwach.

Powiedziałem jej ostatnio dla żartu, że ma takie śmieszne, małe stópki, że wyglądają, jakby je przeszczepiła od dziecka z podstawówki.

Zmierzyła mnie wzrokiem i odpowiedziała: "Mogłabym to samo powiedzieć o twoim penisie".

Zgaszony przez własną dziewczynę...
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Było już wiele wyznań o nowotworze. Ja także postanowiłam podzielić się swoim, a także w pewien sposób uświadomić niektórych ludzi.

Kiedy byłam małą, 3-letnią dziewczynką, bardzo często narzekałam na ból ucha. Byłam marudna, często płakałam i nikt nie wiedział co się dzieje. W końcu rodzice poszli ze mną do lekarza. Wynik wszystkich zszokował. Mięsak przewodu słuchowego - nowotwór złośliwy.

Mogę sobie tylko wyobrażać, co czuli moi rodzice. Mimo, że było ciężko, to podjęliśmy walkę. No i zaczęło się. Na początku lekarze liczyli na operacje, jednak okazało się ona niemożliwa do przeprowadzenia ze względu na umiejscowienie guza, który był praktycznie niedostępny. Na całe szczęście w moim przypadku radioterapia i chemioterapia przynosiły rewelacyjne efekty. Z dnia na dzień było coraz lepiej i w końcu choroba została zwalczona. Mogłam wrócić do domu. Częstym gościem w szpitalu byłam nadal, ze względu na badania... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
1255 dni temu
Pracuję od niedawna w magazynie dużej hurtowni. Pracowników jest tam bardzo dużo i połowy nawet nie kojarzę z widzenia, tym bardziej, że niedawno zacząłem. Wśród nas pracuje Chińczyk, Feng.

Fenga znają wszyscy - w końcu to jedyny Chińczyk w firmie. Jest o tyle ciekawie, że Feng nie rozumie ani słowa po polsku. Jedyne, co potrafi powiedzieć, to "spierdalaj" - durni pracownicy nauczyli go tego wmawiając mu, że to serdeczne pozdrowienie.

Co rano w pracy słyszę ten festiwal debilizmu, kiedy każdy kłania mu się, a on, uśmiechnięty od ucha do ucha, mówi każdemu "śpier-dalaj!" i macha zadowolony ręką. Olałem temat, ale Feng również do mnie pomachał i "przywitał się" w ten sam sposób. Wszyscy cały dzień podśmiewali się z niego, wołali za nim durne hasła, "chcesz psa na obiad?", a Feng tylko uśmiechał się myśląc, że pewnie mówią do niego coś miłego. Było mi go żal.
Okazało się, że tego dnia będziemy pracowali razem - mieliśmy... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Kot
1255 dni temu
Moja dziewczyna chce mnie zostawić bo jestem "bezduszny". Nie zgodziłem się na kota, którego przyniosła dzisiaj do chałupy.

Siedzi i płacze i nie dociera do niej, że nie mamy już miejsca na jedenastego.



pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni

reklamy ukryte