dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
1174 dni temu
Wiecie, co robi mój facet, kiedy jestem zła albo obrażona? Podchodzi do mnie, ściąga gacie i zaczyna wymachiwać mi przed nosem swoim klejnotem z tekstem: "WENTYLATOREK! FRRR, FRRR, FRRR" - i tak macha, aż się zaśmieję.

Jestem z nim 5 lat i dalej, niezależnie od tego, jak bardzo jestem zła, za każdym razem zaczynam się śmiać.

Pytanie, czy to z nim coś nie tak, czy ze mną.
pozostało 1000 znaków
1175 dni temu
Może wyda wam się to śmieszne, ale... nie, NA PEWNO wyda wam się to śmieszne. Ludzie mają dziwne lęki, boją się pająków, wysokości, niektórzy dziwniejsze, np. kur, kaczek, czegokolwiek.

Mnie Bozia obdarowała jeszcze fajniejszym lękiem.

Sram w gacie na widok pomidora. Przysięgam.

Boję się ich tak bardzo, że samo słowo "pomidor" sprawia, że pocą mi się ręce. O ile z arachnofobią albo lękiem wysokości da się żyć, bo nie spotyka się to z uśmieszkami pogardy i wszyscy rozumieją, tak "pomidorofobia" to koszmar. Nie słyszałem, żeby ktoś dostawał ataku paniki w spożywczaku. Kiedy mijam dział warzywny, zawsze ustawiam się tak, żeby nawet kątem oka nie dostrzec tych czerwonawych skur*ysynów. Nie przepadam też za widokiem marchwi i porów, ale to raczej lekka schiza. Pomidor wzbudza we mnie pierwotne instynkty.

Wyobraź sobie, idziesz sobie na kebsa, wszystko zajebiście, znajomi pytają, jaki ci zamówić, a ty mówisz, starając się zachować... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
1175 dni temu
Byłem na weselu moich znajomych i nadeszła pora zabaw weselnych, świeżo po północy. Wszyscy byli już dobrze nagrzani, ja sam czułem się mocno wstawiony. Jedna z zabaw polegała na tym, że wodzirej mówi, co trzeba mu przynieść, a uczestnicy biegają po sali jak opętani i tego szukają. Wiecie, np. "pomadka", "damska skarpetka" i takie inne.

Padło hasło: "Przynieście kawałek papieru toaletowego!" i wszyscy pobiegli w stronę łazienek, a jeden kolega krzyknął: "Ja już mam!" - i wtedy poczułem szarpnięcie.

Wyrwał mi go ze spodni.

Od wielu minut miałem OGON, który na dodatek był... "z brązową łatką". Nikt mi wcześniej nie powiedział, bo ja nie uczestniczyłem w tej zabawie i po wyjściu z ubikacji stałem tyłem do ściany, dopiero przy poszukiwaniu papieru toaletowego się obróciłem.

Wszyscy patrzyli na mnie jak na trędowatego, a kolega zaniósł wodzirejowi mój ogonek z brązową łatką.

Nie wygrał tej zabawy, a ja przegrałem życie.
pozostało 1000 znaków
1175 dni temu
Mam 30 lat, jestem zabieganą współczesną kobietą, na nic nie mam czasu.

A mimo to jak głupia siedzę przed telewizorem w sobotę wieczorem i oglądam po raz 20. Kevina samego w domu.

Pewne przyzwyczajenia się nie zmieniają.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
1175 dni temu
Obudziłam się dzisiaj w środku nocy, bo słyszałam jakieś dziwne odgłosy dochodzące z pokoju mojego brata.

Przestraszyłam się, myślałam, że dostał jakiegoś ataku padaczki, lub lunatykuje. Wyskoczyłam z łóżka i ruszyłam mu na pomoc.

Moja lekcja dla Was: nie przeszkadzajcie rodzeństwu, gdy w nocy urządzają sobie seans porno. Dla własnego dobra.
pozostało 1000 znaków
1175 dni temu
Spytałam mojego faceta, jaką cechę najbardziej we mnie lubi. Objechał mnie wzrokiem od góry do dołu, pokombinował i orzekł: "To, że nie rosną ci włosy na dupie. A niektórzy mają."

Jest to, nie powiem, wielki komplement.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
1176 dni temu
Mam dziwnego sąsiada. Znam go w zasadzie od zawsze, bo mieszkam na tym osiedlu od urodzenia. Władek to taki osiedlowy dziwak - wszyscy wiedzą, kim jest, całe pokolenia ze strachu mówiły mu "dzień dobry", a teraz tak samo mówią ich dzieci. Władek ma już sporo lat, ale dalej pozostaje tajemniczy.

Wszystko, co o nim wiadomo, to to, że jest "lekko upośledzony" i ma jakąś "trudną przeszłość". Przez wiele lat krążyły legendy, najróżniejsze. W jednej wersji powiesiła mu się żona, uprzednio zabijając ich dziecko, w innej jest weteranem wojennym, a w jeszcze innej - poszukiwanym pedofilem, który ukrywa się przed światem. Wśród opowieści na jego temat brakuje tylko newsa, że to on strzelał do papieża.

Władek ma z tego tytułu fory. Kiedy przychodzi do osiedlowego sklepu i nie ma pieniędzy - zawsze dostaje na kreskę, "bo to Władek". Kiedy wraca pijany, nie wiadomo skąd, to zawsze jakieś młodzieniaszki odprowadzą go pod same drzwi, "bo to Władek".... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni

reklamy ukryte