dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
1173 dni temu
Byłam wczoraj na obiedzie u ciotki, której szczerze nienawidzę. Poszłam tam tylko dlatego, żeby nie sprawiać przykrości rodzicom.

Ciotka jest skąpa i wredna, podała nam na obiad jakieś parszywe spaghetti z mięsem, które wyglądało i smakowało jak karton. Obrzydlistwo, które wcisnęłam na siłę, żeby nie robić afery i jak najszybciej stamtąd wyjść. Przy wyjściu zauważyłam stojące obok śmietnika 3 duże puszki taniej, marketowej psiej karmy. Puste.

Ciotka ma kota.

Wolę wierzyć, że po prostu nie umie gotować i dlatego to spaghetti było takie wstrętne, a psie jedzenie kupuje kotu z oszczędności.

pozostało 1000 znaków
1174 dni temu
Jestem lekarzem. W czwartek oddawałem najnowsze wyniki mojemu pacjentowi, okazało się, że wszedł w remisję i jego stan się poprawia. Dobrze wie, że i tak prędzej czy później rak wróci, ale na razie dałem mu dobrą nowinę - wywalczył co najmniej kilka miesięcy więcej.

Usłyszał to, załzawił się i powiedział: "To wspaniale. Zdążę go przynajmniej przytulić, jak się urodzi".

Pękło mi serce, nie złoży się w całość już nigdy.

pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
1174 dni temu
W sobotę koło 18-tej jakiś gość na Facebooku skomentował mój post i dopisał, żebym przestała się wymądrzać, bo pewnie jestem gruba, siedzę cały weekend w domu i opycham się słodyczami.

Chciałam mu się odgryźć, ale musiałam na chwilę przerwać, bo upuściłam pączka i ubrudziłam sobie piżamę.
pozostało 1000 znaków
Tak, to do ciebie. Doskonale wiesz, że o tobie mówię, a jeśli jeszcze nie, to zaraz na pewno się zorientujesz. Pamiętasz, jak gadałeś, że jestem twoją idealną dziewczyną, że nawet nie chce ci się szukać innej, bo we mnie "tyle wpakowałeś"? Wtedy poczułam, że coś z tobą nie tak i do dziś żałuję, że wtedy nie odeszłam. Że poświęciłam ci 4 lata mojego życia, najlepsze lata, których już mi nikt nie zwróci.

I godności też mi nikt nie zwróci.

Pamiętasz, jak powiedziałam ci, że będziemy mieli dziecko? Jak poszedłeś się upić z kolegami ze szczęścia i jak wieczorem, po powrocie, przytrzymywałeś mi chustkę na czole, żeby zatamować krwawienie od twojego ciosu? Tak, wiem, "byłeś pijany", "nie pamiętasz", ale ja pamiętam. I pamiętam też zaciskanie zębów podczas łyżeczkowania po poronieniu. Zaciskałam je, żeby nie krzyczeć, jak bardzo cię nienawidzę.

Przepraszałeś, tyle razy. I ja, kretynka, tyle razy ci wierzyłam, że to... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Po spotkaniu z moją najlepszą przyjaciółką od piaskownicy, pochyliłem się, by tradycyjnie pocałować ją na pożegnanie w policzek. Wtedy ona przechyliła głowę tak, że nasze usta zetknęły się.

Pocałowała mnie. Długo i czule. Bez żadnego powodu. Zrobiła coś, na co czekałem 20 lat. Trzymajcie za mnie kciuki!
pozostało 1000 znaków
1174 dni temu
Koło mojego osiedla znajduje się park. Kiedy nim nie idę, zawsze mijam siedzącego na ławce pana Mariana. Staruszek to poniekąd symbol naszego osiedla - ludzie żartują, że stał się naszym cichym ochroniarzem, chociaż wszyscy wiedzą, że jest niewidomy.

Pan Marian zawsze ma ze sobą czarne okulary i drewnianą laskę. Gdy go mijam, mówię mu głośno dzień dobry, a on rozpoznaje mój głos i zwraca się do mnie po imieniu. Czasem przysiadam się do niego i chwilę rozmawiamy. Opowiada mi o swoim życiu, śmierci żony, potrzebie wyciszenia. Nie wszyscy są jednak dla niego tacy łaskawi.

Ludzie śmieją się z pana Mariana, twierdzą, że to dziwak. Ponoć jacyś smarkacze zaatakowali go kiedyś dla żartów i ukradli mu trochę gotówki. Biedny pan Marian nie mógł się obronić. Mimo to nadal przychodzi do parku i siedzi na tej samej ławce.

Ostatnio szedłem przez park wpatrzony w telefon, bo łapałem Pokemony. Mijałem pana Mariana, który jak zawsze siedział... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
1174 dni temu
Chodzę do 2 klasy liceum. Właśnie zaczęłam nowy rok, do klasy doszło kilka osób z innych szkół, jestem nerwową osobą i naprawdę stresowałam się przed rozpoczęciem roku, bo jestem nieśmiała i zawsze mam wrażenie, że wszyscy na mnie patrzą. Teraz tak było, i to nie było wrażenie.

Wystroiłam się jak Bijons i wkroczyłam w 10-cio centymetrowych szpilkach na salony. Spóźniłam się, jak zwykle, więc starałam się nadgonić resztę, żeby wejść na apel ze wszystkimi. Niestety, weszłam sama. I to z impetem. Potknęłam się o cholerny dywan, który rozłożyli pod salą gimnastyczną i wjechałam w tłum uczniów z głośnym ŁUUUUP o podłogę.

Wszystkie klasy, wszyscy nauczyciele, dyrektorka. Wszyscy widzieli moje majty pod naciągniętymi na siłę rajstopami, kiedy sztywna spódnica powędrowała do góry. Leżałam na glebie jak dżdżownica i modliłam się, żeby spadł meteoryt i ludzie zwrócili uwagę na coś innego, niż ja.

To będzie udany rok szkolny.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni

reklamy ukryte