dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
1144 dni temu
Koło mojego domu na wsi mieszkał taki staruszek, któremu ciągle przeszkadzało, że młodzież po cichu wchodzi na jego posesję i przez ogród biegnie do stawu, do którego tylko tamtędy można było się dostać. Co lato miał to samo - tłumy pijanych dziewczyn i chłopaków biegnących "po cichu" do stawu, a przy okazji demolujących ogrodzenie i sam ogródek.

Mieszkałem obok i często widywałem te sceny. Pewnego lipcowego wieczoru wyszedłem popatrzeć, co też dziadek wyprawia, bo wziął z domu jakieś wiaderko i zmierzał w kierunku rozchichotanej grupki pluskającej się w jego stawie, oczywiście grupki dziewczyn, które wbiegły tam przez jego ogród. Stanął nad brzegiem wody i zaczął wysypywać coś garściami z wiaderka do wody. Chlup - jedna garść, chlup - druga. Nigdzie się nie spieszył, miał spokojną minę.

Dziewczyny, solidnie wstawione, chichotały i jedna z nich w końcu krzyknęła: "E, dziadek, a ty co? Przyszedłeś sobie popatrzeć na młode... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Jestem uczennicą czwartej klasy technikum. Na początku wakacji, jak co roku od prawie czterech lat, postanowiłam sobie dorobić. Niestety, pierwszą pracę tego lata znalazłam w jednej z najgorszych miejscowych knajpek, gdzie poza kiepskim towarzystwem i wulgarną klientelą do szału doprowadzała mnie agresywna szefowa.

Pewnego dnia wracając z pracy postanowiłam zajrzeć do małej, niepozornej knajpki oddalonej zaledwie o kilkanaście metrów od miejsca mojego zatrudnienia. Okazało się, że bistro ma świetną kuchnię i niesamowicie miłych pracowników, dlatego też zaczęłam tam wracać.

Pewnego dnia kucharz zapytał mnie:
- To na co masz dziś ochotę?
- Mam dziś problem z podejmowaniem tak trudnych decyzji... Zaskocz mnie! – odpowiedziałam.

Kucharz przyrządził mi cudowne naleśniki z serem i – wierzcie lub nie – właśnie tego dnia po raz pierwszy pomyślałam, że ten facet będzie mój! Kilka dni później w bistro pojawiło się ogłoszenie z ofertą... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Chcę was wszystkich przestrzec: jeżeli zaczynacie studia i wyprowadzacie się do innego miasta, to koniecznie uważajcie na to, od kogo będziecie wynajmować mieszkanie.

Jeszcze przed rozpoczęciem roku akademickiego znalazłem fajne mieszkanie – niewielką kawalerkę w odpowiedniej cenie. Wystrój niekoniecznie mi odpowiadał (meble z czasów PRLu), ale coś za coś. Właścicielką była miła staruszka, która mieszkała w sąsiednim bloku. Wprowadziłem się i byłem przekonany, że wygrałem życie. Ale gdzieś oczywiście musiał być haczyk.

Pewnego dnia po powrocie z zajęć moją podejrzliwość wywołało ułożenie rzeczy na biurku – byłem przekonany, że coś jest z nim nie tak. Zignorowałem to – uznałem, że coś musi mi się mieszać – ale podejrzenia mnie nie opuszczały. Czy to możliwe, żeby…? Dla upewnienia się zacząłem zostawiać włączoną kamerkę internetową. Przez kilka dni na nagraniach nic się nie znalazło, ale w końcu moje obawy się... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
1145 dni temu
Gdy oblała trzy razy pod rząd egzamin na prawo jazdy - przytulałem ją i pocieszałem.

Gdy jej rodzice się rozwodzili - cierpliwie znosiłem jej wahania nastrojów i wspierałem ją jak mogłem.

Gdy odkryła, że chłopak zdradza ją z dwiema innymi dziewczynami - wypłakiwała się w moją koszulę na ławce w parku.

Byłem przy niej zawsze i cierpliwie czekałem. Być może uznacie, że jestem głupi i skazany na friendzone. Ale ja wiem, że było warto.

Wiem to od 10 lat, gdy codziennie budzę się przy jej boku i obserwuję, jak słodko śpi. Wiem, gdy przynoszę jej śniadanie do łóżka i odprowadzam córkę do przedszkola, by żona mogła dłużej pospać i nabrać sił. Kocham Cię, skarbie i dziękuję, że jesteś.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
1145 dni temu
Od kilku miesięcy spotkam się z wspaniałym, seksownym facetem. Myślę, że będzie z tego coś więcej – nie tylko jest odpowiedzialny i czuły, ale również, co tu kryć, wspaniały w łóżku. I tak szczerze mówiąc nie tylko w nim – zdarzało się nam już baraszkować w bardzo różnych niecodziennych miejscach: miejskim parku (oczywiście w nocy!), bramie kamienicy, nawet zdarzył nam się numerek w pociągu.

Pewnego dnia mój mężczyzna poprosił mnie o pomoc przy sprzątnięciu strychu w domu jej babci. Nie miałam nic lepszego do roboty, uznaję zresztą, że w związku należy wspierać się w każdy możliwy sposób, więc rzecz jasna się zgodziłam. Na miejscu przeglądaliśmy schowane na strychu rzeczy – głównie stare ubrania, ale zdarzyły się też skrzynie z gazetami i książkami. Rzeczy, które mieliśmy wyrzucić, pakowaliśmy do worków i pudeł – pracę jednak przerwał mój miły, który uznał, że to najlepszy moment na dobieranie się do mnie. Nie miałam nic... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Nie będę ukrywać, że jestem bardzo atrakcyjną dziewczyną. Z tego powodu mnóstwo desperatów wypisuje do mnie na facebooku – nie wiem czemu, ale dość często są to panowie z Turcji czy Egiptu. Wypytują mnie, czy szukam dobrego, bogatego męża. Jeśli mi się nudzi, to czasem prowadzę z nimi dialogi. Ostatni raz tak się stało, kiedy byłam trochę podpita po wyjściu z koleżankami – jakiś Nasim, z którym już wcześniej okazjonalnie pisywałam, zapytał mnie o adres, gdyż zamierza do mnie przylecieć. Nie wiem, co mi wpadło do głowy, ale się zgodziłam.

No i wiecie co? Przyleciał.

Zastałam go po powrocie z zajęć w moim domu. Śniady, niewysoki brunet siedział przy stoliku z moimi rodzicami, popijał herbatkę i łamaną angielszczyzną opowiadał, jak bardzo mnie kocha. Mama z wyrzutem zapytała mnie, czemu nie powiedziałam jej o „moim kawalerze” i „czy w takim układzie będzie możliwy ślub kościelny”.

Oczywiście od razu zaprzeczyłam wszystkiemu.... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
1145 dni temu
Pracuję jako dostawca pizzy i powiem wam jedno – jeśli zamawiacie pizzę dość często, to tacy jak ja na pewno was zapamiętają. Zapamiętają też to, czy jesteście dla nich mili czy też nie, zapamiętają, czy daliście im napiwek (zwłaszcza, jeśli pogoda nie jest zbyt przyjemna). I wprawdzie nie musicie się martwić, że naplujemy wam do pizzy – bo niestety nie mamy takiej możliwości – ale uwierzcie: to, jak szybko do was dojedziemy, czy nie zatrzymamy się na skrzyżowaniu wcześniej na papieroska, jaką drogę wybierzemy, zależy tylko od waszego zachowania. Chcesz mieć świeżą, ciepłą pizzę? Bądź dla nas miły i nie przycebulaj tych dwóch złotych reszty. Proste.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni

reklamy ukryte