dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
1230 dni temu
Przyszedłem w odwiedziny do mojej ciotki, która ma 80 lat i jest trochę oderwana od rzeczywistości. Posadziła mnie przy stole, zrobiła kawę i kazała opowiadać, co słychać u mnie, u rodziców i tak dalej. Jadłem ciastko, zapijałem kawą i opowiadałem, bo dawno u ciotki nie byłem.

W pewnym momencie ktoś zapukał do drzwi. Kurier wniósł jakąś paczkę, ciotka podpisała świstek, wzięła paczkę i ukradkiem wtargała do pokoju. Po chwili jednak wyszła z otwartym kartonem i mówi do mnie: "Mateuszku, sprawdź weź, czy mnie nie oszukali". Rozchylam to pudełko, a tam coś, czego się troszkę nie spodziewałem.

Ciotka zamówiła erotyczną bieliznę, strój króliczka ze skórzanymi uszami i jakąś dziwaczną maskę z dziurą na środku. Zryło mi beret i nie wiedziałem, co powiedzieć. Wystękałem tylko: "ciociu, a dla kogo to...?" i w tym momencie do mieszkania wszedł jej sąsiad, Józek. W podobnym wieku jak ona.

"Znajdzie się i dla mnie kawusia?" -... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Od zawsze marzyłem, żeby wygrać w totolotka, żeby być bogatym i żyć jak król. Marzyłem, marzyłem, marzyłem i czekałem na ten dzień.

Wczoraj uświadomiłem sobie, że przez 22 lata mojego życia ani razu nie puściłem losu w totka, ani jednego, jedynego razu! I od razu zrozumiałem, dlaczego jeszcze nie jestem milionerem.

Zaraz jak sobie to uświadomiłem, poleciałem do Żabki i pomyślałem, jak szaleć to szaleć - kupiłem totolotka za 4 złote, tego droższego.

I wiecie co?!

Trafiłem!!! Trafiłem 6!!!

23 i 38 też. I tak oto zostałem zwycięzcą i zgarnąłem 10 złotych. Nastepnym razem bedzie lepiej!
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Opowiem wam historię o tym, jak prawie umarłam, dzięki naszej kochanej służbie zdrowia.

Jakiś czas temu wybrałam się z chłopakiem do domu za miastem na romantyczy weekend. Po kilkugodzinnym pobycie bardzo rozbolał mnie brzuch, czułam że robi się bardzo twardy, wzdęty. Nie pomogły niestety żadne leki rozkurczowe, a coraz gorzej się czułam. Postanowiłam, że położę się spać, a rano na pewno po bólu nie będzie śladu.

Niestety bardzo się pomyliłam, nie dość, że nie mogłam zasnąć, to jeszcze brzuch ciągle rósł i rósł. Dodam, że mój luby przez cały czas namawiał mnie, żeby pojechać do szpitala, ale ja udawałam twardą. W końcu organizm nie wytrzymał i zemdlałam w drodze do łazienki. Mój chłopak od razu zainterweniował i czym prędzej zawiózł mnie na pogotowie.

Gdy dojechaliśmy na miejsce ledwo trzymałam się na nogach. Pani w rejestracji nie przeszkadzało to w wypełnianiu mnóstwa dokumentów. Po uzupełnieniu wszelkich... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
1230 dni temu
Spotykałam się przez pewien czas z takim jednym. Strasznie się zaangażowałam, wręcz zakochałam. Byłam idiotką, bo krótko po tym, jak wyznałam mu miłość (tak! ja, kobieta, zrobiłam to pierwsza), nakryłam go na miłosnych pogawędkach przez telefon z kochanką. Później okazało się, że ma jeszcze dwie inne na boku.

Dla mnie sprawa była zamknięta, ale on o tym nie wiedział. Któregoś dnia spytał, czy zaproszę go wreszcie do swojego mieszkania na małe co nieco. Podałam mu adres, po czym kazałam mu pozdrowić wszystkie swoje kochanki i zerwałam z nim wszelkie kontakty. Zero, niech spada na drzewo.

A teraz uważajcie, czas na gwóźdź programu. Nie podałam mu swojego adresu. Mój adres to blok numer 11, mieszkanie 12. A on zapisał sobie blok numer 12, mieszkanie 11. Blok centralnie przed moim balkonem. Każdego dnia widziałam po kilka razy, jak wchodził do klatki z bukietem kwiatów i szedł pod tamto mieszkanie. A tam czekała na niego... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Niedawno rozstałam się z chłopakiem. Bardzo to przeżyłam. Na szczęście wspierali mnie rodzice, a mój tata ostatnio wręczył mi nawet prezent na pocieszenie. Ucieszyłam się i otworzyłam ładne pudełeczko.

W środku był ogórek. Tak, wielki zielony ogórek.

Pobiegłam wściekła do ojca i mówię mu, czy to ma być jakiś żart z jego strony. Odłożył gazetę i z kamiennym wyrazem twarzy powiedział:

- Kotku, chciałem ci tylko pomóc. Wyczytałem w internecie, że ogórek to symbol wolności. To miało być takie symboliczne pożegnanie z poprzednim związkiem.

Następnie tata wstał, podszedł do mnie, zabrał mi z ręki ogórasa i wsadził go z powrotem do pudełeczka, po czym powiedział: - Niech tam leży i gnije. Tak jak twój były. A ty ciesz się wolnością, córeczko.

Dzięki, tato.

On chyba nadal nie wie, jak to wygląda z boku.
pozostało 1000 znaków
1231 dni temu
Byłem kiedyś w kościele z młodszym bratem na roratach, albo jakiejś innej mszy, nie wiem. Za to wiem, że siedziała koło mnie starsza babka, tak zwany "moher". Nie dość, że wyła jak alarm w sklepie monopolowym, to AMEN brzmiało u niej głośniej od księdza.

Nie to jednak w tamtej chwili przyciągnęło moją największą uwagę.

Co jakiś czas czułem dziwny smród.. naprawdę piekło.. szambo przy tym to raj, coś cuchnącego niczym szczur... albo zdechły kot... albo milion zdechłych kotów i szczur. Złomowisko, żul, nieboszczyk, taki miks wszystkiego... szok.

Myślałem, że to młody walnął bąka, ale nie... nie, nie... to nie było to...

Po dłuższej chwili zauważyłem coś, co mnie sparaliżowało. Chciałem uciekać jak mięczak, myślałem ze zwymiotuję... Ten moher w kurtce za komuny, moherowym berecie i spódnicy niczym firanka, rozchylił nogi. Do tej pory mam odruch wymiotny. Pozycja jak na palcówkę czy coś...

Jezu...

Już wtedy... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Z Krzysiem jesteśmy razem od kilku lat, mamy dwójkę dzieci.

Krzysiu wszystko robi najlepiej. Od lat nie usłyszałam od niego nic miłego, nie mówi, że mnie kocha. Za to chętnie mówi, jaka jestem niezaradna i jak on to wszystko robi lepiej. Potrafi dogadywać mi kilka razy dziennie, że za dużo jem, piję, za głośno oddycham.

A najgorsze jest to, że u siebie nie widzi żadnej wady. On wszystko robi lepiej. Lepiej usypiał dziecko, jak było małe, bo ma lepszy głos. Lepiej wygląda, bo ciągle jest chudy, a ja po dwójce dzieci ważę 10 kilo więcej, o czym mi przypomina przy każdym posiłku. Lepiej gotuje, chociaż wszyscy inni twierdzą, że ja bardzo dobrze gotuję, ale Krzysiu mówi zawsze: „zostaw, ja to zrobię lepiej”.

Jak pękła półka i powiedziałam, że trzeba ją skleić, to powiedział, że jestem głupia i się nie znam. Krzysiu to zrobi lepiej. Dzisiaj usłyszałam, że mam zrobić herbatę, ale taką dobrą, jak on robi. Bo Krzysiu oczywiście... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni

reklamy ukryte