dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
1111 dni temu
Dziś rano, po 10 latach bez wypowiedzenia choćby jednego zdania, moja niesłysząca córeczka spięła całe ciało, przytuliła mnie z całej siły i wydusiła z siebie niewyraźne: "Kocham... cię... mamusiu".

Nigdy tak bardzo nie płakałam. Ze szczęścia.
pozostało 1000 znaków
1111 dni temu
Znacie to uczucie, kiedy tracicie kogoś, kogo kochacie ponad życie? Cóż, ja znam...

Pewien ponury dzień. Dostaję telefon, że z moim słoneczkiem jest źle. Bardzo źle.

Biegiem do domu. Ryk. Łzy. Szloch najgłośniejszy i najgorszy w życiu.

Było z nią źle już wcześniej, ale przecież nigdy, aż w takim stopniu. Była stara, obolała, przygłucha i niedowidząca, ale wciąż moja.

Zapada decyzja-eutanazja. Mój świat się zawalił. Jak to? Ona umrze? Czemu? Przecież nie może mnie zostawić samej, nie teraz, nie jestem gotowa. Tysiąc pytań bez odpowiedzi.

Przecież to tylko pies, czemu tak rozpaczam ? Pies to nie człowiek, nic strasznego. Nie dla mnie.

Kochałam ją najmocniej na świecie. Była ze mną od małego. Wychowałam się z Nią. Ona uczyła mnie odpowiedzialności, miłości i szacunku do istot żywych.

Zawsze kiedy miewałam złe dni, przychodziła, przytulała się i całowała, czy to w ręce, czy w twarz, jakby czuła, że... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
1111 dni temu
Moja dziewczyna to urocza i wspaniałomyślna osoba. Ostatnio powiedziała mi ni stąd, ni zowąd, że chce sobie zrobić przerwę od związków.

Wiedziała, że będę cierpiał, więc przynajmniej zostawiła mi coś po sobie na pamiątkę. Wszy w moich włosach.

Dzięki, suko.
pozostało 1000 znaków
1111 dni temu
Pewnego dnia mój synek znalazł w łazience paczkę podpasek. Gdy zapytał do czego służą, odparłam, że to takie pieluszki dla mam. Uważałam poprostu, że takie wyjaśnienie wystarczy 6-latkowi, kiedyś i tak trzeba będzie wrócić do tematu.

Właściwa sytuacja, którą chcę opowiedzieć miała miejsce 2 lata temu. Poszłam do sklepu z moim 8-letnim już wtedy synkiem. Staliśmy już w kolejce do kasy, gdy przypomniałam sobie o potrzebie zakupu podpasek. Poprosiłam synka, aby poczekał na mnie, a sama cofnęłam się na sklep.

Gdy wróciłam, powitał mnie okrzykiem: „O, zapomniałaś o swoich pieluszkach?”

Poczułam na sobie wzrok innych klientów i kasjerki. Moje kochane dziecko, chcąc mnie chyba ratować, szybko dodało pocieszającym i głośnym tonem „Oj Mamo, nie przejmuj się. Przecież każdemu zdarzy się czasem popuścić!”

W pierwszej chwili chciałam go udusić, ale zrozumiałam wtedy, że to w sumie moja wina i że pewnych tematów nie wolno odkładać na zbyt późno.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Gdy spadłem na samo dno i wszyscy się ode mnie odwrócili, tylko on wyciągnął do mnie pomocną dłoń...

Zawsze miałem z góry zaplanowane życie. Dobre studia, doktorat, praca w najlepszej firmie, liczna rodzina. I przez długi czas mi się udawało. Zarobiłem tyle pieniędzy, że przed trzydziestką założyłem własną firmę. Miałem wszystko. Żyłem dynamicznie, nie szczędziłem pieniędzy na przyjemności. Można powiedzieć, że żyłem.

Poznałem kobietę, wzięliśmy ślub. Czterdziestce urodziny obchodziłem w towarzystwie ukochanej kobiety i trójki małych córeczek. Czułem się spełniony.

I wtedy wszystko się zawaliło. Moja firma zbankrutowała, zniszczył nas ogromny kredyt we Frankach. Popadłem w alkoholizm, ponieważ nie potrafiłem zapanować nad sytuacją. Zaczęły się kłótnie z żoną, ciche dni, wreszcie zabrała dzieci i postanowiła przenieść się do swoich rodziców. Dom musieliśmy sprzedać, by spłacić mój kredyt.

Upijałem się do... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Miałam stalkera. Nawet nie wyobrażacie sobie, co to znaczy, dopóki tego nie przeżyjecie. Byłam w 2 klasie liceum, kiedy przywalił się do mnie jakiś facet. Pozwólcie, że wam przytoczę parę przykładów jego "działalności".

Wiedziałam, że jest to ktoś z mojego miasta, bo początkowo pisał do mnie SMSy w stylu "widziałem Cię na Konopnickiej", albo "ładnie wyglądałaś dziś w parku" - na moje nieszczęście, gość miał zawsze 100% skuteczności. Dokładnie wiedział, gdzie i z kim jestem - doszło do tego, że moi znajomi dostali własne przezwiska, np. przyjaciółkę nazywał w SMSach "blondyneczką", mój facet "fagasem", było to skrajnie przerażające.

Oczywiście, że zgłaszałam to na policję - "proszę zmienić numer", "nie wiemy kto to, wysyłał z telefonów na kartę" i takie tam. Nic mi nie pomogli, ani trochę. Byłam zrujnowana psychicznie - potrafił do mnie wydzwaniać i sapać do słuchawki, wypisywać obrzydliwe, sprośne rzeczy i nic sobie... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
1111 dni temu
Byłam z chłopakiem na imprezie. Siedziałam przy barze z koleżankami, a on z kolegami odrobinę dalej, więc podszedł do mnie jakiś facet myśląc, że jestem singielką.

Zaczepił mnie i powiedział, że jestem przepiękną kobietą - przewróciłam oczami, a on szybko dodał: "Tak, piękną! I nie jestem wcale pijany, wypiłem dopiero pierwsze piwo!".

Na to wychylił się mój facet, który słyszał całą rozmowę i powiedział do gościa: "To wyobraź sobie, jaka jest ładna po dwóch!".

Dzięki, Maciek, jesteś największym słodziakiem, jakiego znam...
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
dziś
Jak pewnie większość ludzi wie, od kilku tygodni płonie Amazonia - Zielone Płuca Ziemi. Lasy Amazonii produkują... czytaj dalej
dziś
2 lata temu po 10 godzinach ciężkiego porodu wydałam z siebie na świat swoje pierwsze dziecko. Mąż mi... czytaj dalej
0 dni temu
Mój ojciec wyznał koledze, że nie chciałby, aby jego córka została prawniczką.
Na pytanie dlaczego, odparł: "Bo... czytaj dalej
dziś
Co myślicie o takiej pracy, jak umawianie się z facetami, którzy by za to płacili? tak, chodzi mi o sponsoring.... czytaj dalej

reklamy ukryte