dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
1629 dni temu
Nigdy nie zapomnę projektu, który z okazji święta zmarłych miałam przygotować do szkoły. Każdy uczeń musiał zbadać historię swojej rodziny i namalować na kartonie kolorowe drzewo genealogiczne.

Jestem adoptowana. Moi rodzice adopcyjni nigdy nie ukrywali tego przede mną. Uznali, że będzie lepiej, jeśli od najmłodszych lat będą mówili mi tylko prawdę. Moi biologiczni rodzice zginęli w wypadku, gdy miałam dwa latka, toteż w ogóle ich nie pamiętam. Uznałam, że wymigam się chorobą i nie oddam projektu, by nie rozgrzebywać starych ran, a przede wszystkim nie robić przykrości rodzicom adopcyjnym. Widziałam, że mama bardzo to wszystko przeżywa.

Tamtego dnia obudziłam się rano po nocy spędzonej przy otwartym oknie. Miałam chyba gorączkę, cel osiągnięty. Uradowana zeszłam do kuchni, by poszukać jakichś lekarstw i wtedy ją zobaczyłam. Moja mama siedziała przy stole i kończyła sporządzać dla mnie drzewo genealogiczne. Było piękne,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Od niedawna chodzę na siłownię, bo postanowiłem w końcu zrobić coś ze swoim ciałem - na chudzielca takiego jak ja żadna laska nie spojrzy. Na siłkę, chodzę z dwoma kumplami, bo zawsze łatwiej się zmobilizowac i większa frajda.

Ostatnio była awaria dwóch prysznicy i zamiast czterech, w użyciu były tylko pozostałe dwa, przez co były ogromne kolejki. Jedna kabina szła szybko, mniej więcej dziesięć minut na osobę, ale w drugiej rozgościł się jakiś typ i siedział już pół godziny. W końcu ludzie stracili cierpliwość i zaczęli śmieszkować z gościa pod prysznicem, leciały różne zabawne teksty.

Jako, że lubię śmieszkować, to dodałem swoje trzy grosze i powiedziałem coś w stylu „korzysta, bo ma za darmo”, na co wszyscy zaczęli rechotać.

I właśnie w tym momencie fan długich kąpieli wyszedł z kabiny.

Typ 2 metry wzrostu, cały wydziarany, łapę w bicu miał jak ja udo. Co jednak najistotniejsze dla tej historii - nie bardzo... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Jestem prywatnym detektywem. W zasadzie można powiedzieć, że byłem, ale tego nie da się po prostu przerwać. Opowiem wam o czymś, czego normalnie nie przeczytacie w gazetach i internecie. Ta praca kryje w sobie wiele tajemnic i postanowiłem, że skoro jestem anonimowy, to zdradzę wam kilka malutkich sekrecików. Malutkich. No, może trochę większych...

Praca prywatnego detektywa nie wygląda tak, jak niektórym się wydaje - to nie jest rozwiązywanie pasjonujących spraw o tajemnicze morderstwo. Owszem, zdarza się, że dostaje się taką właśnie sprawę i wtedy pochłania ona bez reszty. Jednak 90% zleceń to nudne i - z mojej perspektywy - bezsensowne paranoje. Domyślacie się, jakie? Dokładnie tak - śledzenie "niewiernego męża" albo "puszczalskiej żony". Większość zleceń to zrozpaczone kobiety, które każą mi śledzić ich zdradzającego męża, tak więc ja i moi asystenci spędzamy większość czasu na gapienie się na jakiegoś faceta i próbę... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Jestem wychowawcą w przedszkolu. Czasami widzę, że niektóre dziewczynki przeżywają jakąś tam swoją dziecięcą fascynację i się do mnie ładnie uśmiechają, ale Marysia mnie rozrobiła.

Jest mała, ruda i śmieszna. Ma z przodu tylko dwa mleczaki. Podeszła do mnie po zabawie, ścisnęła mnie za rękę i z groźną miną zawarczała mi do ucha: "Albo się ze mną ożenisz jak dorosnę, albo otruję ci żonę".

Kiedy ja już otwierałem usta, żeby się roześmiać, obróciła się i zrobiła taki gest palcem na szyi, jakby chciała kogoś zarżnąć.

Wygląda na to, że nie mam wyjścia.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
1630 dni temu
Paliłem sobie fajkę pod sklepem i podszedł do mnie dzieciak, na oko dwunastoletni. Patrzył, jak palę, podszedł i spytał: "Przepraszam pana najmocniej, czy nie poczęstowałby mnie pan jednym papieroskiem? Będę bardzo wdzięczny".

Przyznam, że mnie zamurowało. Wyobrażacie to sobie?!

Dwunastolatek i taka składnia zdania, taki język?!
pozostało 1000 znaków
1630 dni temu
Moi rodzice mieli rocznicę ślubu i zrobili w domu małe przyjęcie. Mama dostała od swojej siostry w prezencie luksusowy krem przeciwzmarszczkowy, taki naprawdę drogi i fajny. Ucieszyła się i podziękowała, ma do siebie dystans, więc walnęła żarcik, że może trochę pomoże na jej "pomarszczoną gębę".

Ojciec wstał od stołu i wrócił z jakąś śrubą w ręku, a następnie wręczył mamie. Spytała zaskoczona, co to takiego, a on powiedział: "Ja mam coś lepszego na zmarszczki, bo krem to za mało. Proszę - to wehikuł czasu, na razie tylko kawałek, resztę dostaniesz, jak zasłużysz".

Najlepsze jest to, że mama się wcale nie obraziła tylko przybiła mu piątkę z tekstem: "Dzięki, skąpy dziadzie".

Uwielbiam ich!
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
1630 dni temu
Moja 5-letnia córeczka oglądała dziś przy śniadaniu kanał dla dzieci. Po jednej z bajek nastała reklama z lalką Barbie. Moja córcia z uśmiechem na ustach przyglądała się, jak lalka patrzy na nią z telewizora i śpiewa: "Możesz być kim chcesz, B-A-R-B-I-E".

Po skończonej reklamie odwróciła się do mnie i powiedziała: "Mamusiu, chcę być prostytutką".
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni

reklamy ukryte