dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
1311 dni temu
Mój ojciec miał kiedyś wypadek na budowie i zmiażdżyło mu nogę, więc ma protezę od pasa w dół.

Kiedy matka walnie jakiegoś suchara, ojciec odkręca sobie tę protezę i wrzeszczy: "Bożena, nieśmieszne, chodź tutaj, będzie kara!" i tłucze nią o stół jak kijem.

Ciężko to spuentować.
pozostało 1000 znaków
1311 dni temu
Jestem policjantem, pracuję na razie jako krawężnik.

Dzisiaj dostałem propozycję seksu oralnego w zamian za "puszczenie bez mandatu".

Od 80-letniej staruszki, która wiozła wypatroszonego barana przypiętego pasami na przednim siedzeniu.
Staruszki bez ważnego prawa jazdy od co najmniej 10 lat. I bez zębów.

Uprzedzę was, śmieszki - nie skorzystałem, ale babcia złapała mnie za pośladek i zaciamkała bezzębnie: "To dla mnie wcale nie byłaby kara".

Moja babcia też w sumie mówi, że jestem przystojny, może coś w tym jest.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
1311 dni temu
Pracowałam kiedyś w barze mlecznym. Często odwiedzało nas pewne starsze małżeństwo. Kobieta zamawiała dla męża warzywa i lekkie potrawy. Mówiła, że "Stasiu ma podwyższony cholesterol i musi lekko jeść". Staruszek kiwał głową, ale gdy tylko przychodził bez żony, zamawiał pierogi lub sztukę mięsa. "Moja Haneczka mnie ciągle pilnuje, dba o mnie, ale przecież nic się nie stanie, jak sobie czasem skubnę coś tłustego", żartował.

Nadszedł czas, że pan Stanisław zaczął przychodzić sam. Przesiadywał u nas całymi godzinami i zamawiał tylko warzywa. Pewnego dnia podeszłam do niego i żartobliwie spytałam go, czy życzy sobie coś innego, skoro "żona nie patrzy".

Pan Stanisław uśmiechnął się i spojrzał na mnie przez zaszklone oczy. "Haneczki nie ma już z nami, ale zawsze mówiła, że gdy ją pierwszy Pan Bóg weźmie do siebie, to będzie mnie pilnowała z góry, żebym se tylko czego nie zrobił. Muszę więc jeść te cholerne warzywa, bo mi... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
1311 dni temu
Pewnego razu, gdy szłam do sklepu obserwowałam małe trójkę małych bocianów, które mają gniazdo na słupie. Właściwie zawsze to robiłam, obserwowanie zwierząt, zwłaszcza dzikich, sprawia mi dużą satysfakcję. Nagle zauważyłam, że jeden z nich wysuwa się z ganiazda. Szybko tam podbiegłam i złapałam małego w powietrzu. Na szczęście nic mu się nie stało.

Zadzwoniłam do swojego kuzyna, który jest strażakiem i opowiedziałam mu historię całego zdarzenia. Urwał się z pracy, pojechał da OSP i powiedział tamtejeszym pracownikom, że trzeba młodego bociana wsadzić do gniazda, bo biedny wypadł. Szybko przyjechali dużym samochodem strażackim i "odprowadzili" małego do domku. Trzeba było się spieszyć, żeby jego rodzice nic nie widzieli.

Czekaliśmy jeszcze kilka minut na powrót, któregoś ze starszych bocianów, żeby zobaczyć, czy wszystko poszło zgodnie z planem. Gdy jeden z boćków powrócił, nakarmił małe i tym razem został z nimi... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Piszę to wyznanie pod wpływem emocji, ale nie mogę już wytrzymać. Ta szmata zniszczyła mi to wszystko, co buduje się przez długie lata. Wszystko, co było dla mnie ważne i bez czego nie da się normalnie funkcjonować. No ale zacznijmy od początku.

Byłyśmy koleżankami od liceum, dlatego kiedy okazało się, że wyjeżdżamy na studia do jednego miasta, to jasne było, że wynajmiemy razem mieszkanie. Miałyśmy malutkie, dwuosobowe, ale żyłyśmy zgodnie i było ok. Do czasu.

Marlena (bo tak ma na imię i go NIE zmieniam) zaczęła sprowadzać swojego chłopaka, a w zasadzie chłopaków, bo co miesiąc był to ktoś inny. I co miesiąc ktoś inny żył z nami, jadł jedzenie z lodówki (w tym moje!), korzystał z mediów, z prądu, no wszystko. Rachunki nam wzrosły, ale Marlena ostro opierała się przed płaceniem większej części, "bo do mnie też ktoś czasem przyjdzie". Ja naprawdę nie miałam na studiach pieniędzy, żeby utrzymywać jakichś darmozjadów,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
1311 dni temu
Było tu parę razy o facetach pocieszających w "dziwny sposób" swoje dziewczyny.

Mój narzeczony, kiedy mam doła, okres, albo źle się czuję, robi sobie gilotynę z gaci w taki sposób, że wystają mu jajka i podchodzi do mnie znienacka od tyłu, zaczepia, odwracam się, a on wtedy pokazuje swoje klejnoty z tekstem: "Zasłużyłaś na orzeszka" i goni mnie po chałupie. Później dotyka mnie tymi jajkami i śpiewa: "Jestem wiewiórką, dziś wyjątkowo rozdaję orzeszki" - do momentu, aż się zaśmieję.

Co najlepsze - całkiem pomaga.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
1312 dni temu
Moja dziewczyna rzuciła mnie dla kogoś, kto jest w stanie "zapewnić jej godną przyszłość" i jest "ustawiony na całe życie, a nie buja w obłokach".

Ten nowy jest właścicielem budki z warzywami pod miastem.

Ja studiuję prawo i chodzę regularnie na crossfit. I tak, nie jem mięsa.

Czuję, że właśnie zostałem memem.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni

reklamy ukryte