dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
1104 dni temu
Byłem kiedyś w kościele z młodszym bratem na roratach, albo jakiejś innej mszy, nie wiem. Za to wiem, że siedziała koło mnie starsza babka, tak zwany "moher". Nie dość, że wyła jak alarm w sklepie monopolowym, to AMEN brzmiało u niej głośniej od księdza.

Nie to jednak w tamtej chwili przyciągnęło moją największą uwagę.

Co jakiś czas czułem dziwny smród.. naprawdę piekło.. szambo przy tym to raj, coś cuchnącego niczym szczur... albo zdechły kot... albo milion zdechłych kotów i szczur. Złomowisko, żul, nieboszczyk, taki miks wszystkiego... szok.

Myślałem, że to młody walnął bąka, ale nie... nie, nie... to nie było to...

Po dłuższej chwili zauważyłem coś, co mnie sparaliżowało. Chciałem uciekać jak mięczak, myślałem ze zwymiotuję... Ten moher w kurtce za komuny, moherowym berecie i spódnicy niczym firanka, rozchylił nogi. Do tej pory mam odruch wymiotny. Pozycja jak na palcówkę czy coś...

Jezu...

Już wtedy... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Z Krzysiem jesteśmy razem od kilku lat, mamy dwójkę dzieci.

Krzysiu wszystko robi najlepiej. Od lat nie usłyszałam od niego nic miłego, nie mówi, że mnie kocha. Za to chętnie mówi, jaka jestem niezaradna i jak on to wszystko robi lepiej. Potrafi dogadywać mi kilka razy dziennie, że za dużo jem, piję, za głośno oddycham.

A najgorsze jest to, że u siebie nie widzi żadnej wady. On wszystko robi lepiej. Lepiej usypiał dziecko, jak było małe, bo ma lepszy głos. Lepiej wygląda, bo ciągle jest chudy, a ja po dwójce dzieci ważę 10 kilo więcej, o czym mi przypomina przy każdym posiłku. Lepiej gotuje, chociaż wszyscy inni twierdzą, że ja bardzo dobrze gotuję, ale Krzysiu mówi zawsze: „zostaw, ja to zrobię lepiej”.

Jak pękła półka i powiedziałam, że trzeba ją skleić, to powiedział, że jestem głupia i się nie znam. Krzysiu to zrobi lepiej. Dzisiaj usłyszałam, że mam zrobić herbatę, ale taką dobrą, jak on robi. Bo Krzysiu oczywiście... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
1104 dni temu
To wyznanie kieruję do wszystkich kobiet, które tak jak moja ukochana podczas okresu przemieniają się w rozwścieczone bestie.

Kochane, zanim przyfasolicie swojemu facetowi patelnią w łeb, nie róbcie tego z zaskoczenia, tylko ze względu na uczciwe szanse, dajcie mu chociaż te 5 sekund na ucieczkę.

Pozdrawiam was i rozumiem. Mężczyzna :)
pozostało 1000 znaków
1105 dni temu
Hej, jestem gimnazjalistą i niedawno skończyłem 14 lat. Ludzie tu piszą z różnymi problemami a mój na pewno części wyda się śmieszny. Może kogoś rozbawię, i dobrze, ale ja się naprawdę z tego muszę wyżalić. Nie jestem specjalnie zainteresowany dziewczynami więc nie będzie tu o związkach. Będzie o jedzeniu.

Jem tylko ostre potrawy. Nie jestem w stanie zjeść niczego, co jest słodkie, kwaśne albo słone. Jeżeli już to sypię 10 kilo pieprzu albo dorzucam suszone chilli z szafki kuchennej. Najgorzej jest kiedy idę do jakiejś cioci albo do mojej ukochanej babci. Babcia się namęczy i narobi jedzenia a ja "wybrzydzam", bo zjadam tylko to, co jest pikantne. Wstydzę się o tym powiedzieć, bo wydaje się to idiotyczne i ludzie mają gorsze problemy, np. ze zdrowiem. Ciężko mi o tym mówić, ale rozwala mi to życie.

Nie wiem, dlaczego taki jestem. Nie smakuje mi nic innego i to nie, że "nie smakuje", a po prostu chce mi się rzygać i mam mdłości jak... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
1105 dni temu
Mam nietypową prośbę do każdej osoby, która to przeczyta.

Poszukuję 28-29 letniego mężczyzny z Warszawy, który w grudniu 2007 roku w dniach 17-18 miał wykonywany przeszczep serca.

Zacznę od tego, że jestem członkiem rodziny, w której 17 grudnia 2007 roku wydarzyła się tragedia i zmarł człowiek. Nie chcę zdobywać informacji drogą oficjalną, nawet nie wiem, czy tak się da. Nie chcę tego robić ze względu na najbliższą rodzinę zmarłego. Bliscy do tej pory próbują się pozbierać po tej tragedii.

Organy zmarłego zostały oddane do pobrania dla osób potrzebujących. Powiedziano nam, że serce dostał 21-letni chłopak z Warszawy. Chcę się dowiedzieć, czy ta osoba żyje, czy ma się dobrze.

Siła Internetu jest duża i liczę, że uda nam się razem dojść do tego człowieka, bądź jego rodziny, znajomych. Proszę wszystkie osoby, które to czytają, o przekazywanie tego dalej, to dla mnie ważne, chcę wiedzieć, czy serce należące kiedyś do... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
1105 dni temu
Mam 26 lat. Wyglądam jak każda normalna dziewczyna. Może jestem nieco chuda, ale za to wiecznie uśmiechnięta i serdeczna do ludzi oraz ciesząca się życiem. Na pozór wszystko wygląda OK. Nauczyłam się w życiu jednego - Ci, którzy dużo się uśmiechają, często skrywają pod maską mroczną tajemnicę. Tak jest i ze mną. Ale od początku.

W wieku 20 lat zdecydowałam się na pierwszą wizytę u ginekologa. Poza nieregularnym i nieco bolesnym miesiączkowaniem nie skarżyłam się na żadne dolegliwości. W mojej rodzinie takie objawy to norma.

Lekarz wykrył pewne nieprawidłowości i zaczęła się seria badań - od cytologii po biopsję. Wyrok był jeden - rak jajnika. Najdogodniejszą opcją było wycięcie wszystkich narządów rozrodczych, a po tym chemioterapia.

Kobiety po usłyszeniu takiej diagnozy zwykle szukają porady, zrozumienia, pocieszenia. Dla mnie diagnoza owszem, zmieniła życie, ale raczej w pozytywny sposób. Dlaczego?

Wiadomo, chwile... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
1105 dni temu
W poniedziałek kolega podszedł do mnie na przerwie i powiedział: "Spójrz w kalendarz, dzisiaj chyba jest twój dzień!" i uśmiechał się głupkowato. Spojrzałam w telefon - 10.10.2016. Nie załapałam, a on dalej stał z miną alfonsa i gadał: "Twój dzień, hehehe, maleńka".

Wróciłam do domu i zobaczyłam datę w innym formacie zapisu. 10/10. Że niby ja. Dziesięć na dziesięć.

Na swój sposób jestem pod wrażeniem.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni

reklamy ukryte