dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
1066 dni temu
"Idę do Biedry, coś chcesz?" - mówi mój facet. Pomyślałam, że zrobię na weekend jakiś duży gar jedzenia, żeby mieć spokój, padło na gulasz no i mówię mu: "Dwie łopatki weź". Dobrze wie jakie, łopatka jest w Biedrze pakowana w takie worki i zawsze takie biorę.

Dzwoni. "Nie ma". Ja już pokroiłam cebulę, paprykę, itd. więc mu mówię, żeby skoczył gdzieś indziej po nie.

Dzwoni. "Jakie". Mówię, że takie średniej wielkości, no, niech się spręża.

Wraca.

Z Castoramy. Z dwiema łopatkami do grzebania w ogródku.
No, ale przynajmniej faktycznie były "średniej wielkości".
pozostało 1000 znaków
W liceum spotykałem się z pewną dziewczyną przez pół roku. Miała obsesję na punkcie swojej wagi, jak dla mnie nie była gruba, ale nie należała do tych najchudszych - wyglądała dobrze. Często mówiła, że jest za gruba i musi wrócić do swojej standardowej wagi, miało to być 58 kilogramów, a miała dokładnie 61...

Po miesiącu zakupiła sobie wagę do domu i sprawdzała swoją wagę codziennie. Waga dzień w dzień pokazywała jej 58, czasami nawet 57 kilogramów. Dziewczyna była z siebie bardzo dumna, a ja z niej.

Pewnego dnia z nudów stanąłem sobie na jej nowej wadze i o dziwo wskazała mi ona 5 kilogramów mniej, niż miałem naprawdę. Dobrze wiedziałem ile ważę, ponieważ często nas ważyli do różnych celów podczas zajęć sportowych.

Nie powiedziałem jej. Była taka szczęśliwa, że nie chciałem psuć jej humoru i stwierdziłem, że zostawię tę informację dla siebie.

Niedługo później wyjechaliśmy na kilka dni zwiedzić miasto w Polsce,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
1067 dni temu
Opowiem wam historię, która ma swoje początki mniej więcej wtedy, kiedy miałam 8 lat. Mieszkałam z rodzicami na typowym blokowisku i pamiętam, że był tam taki dziwny facet, którego dzieciaki nazywały "Wrona". Wrona był starszym, zarośniętym panem z długimi włosami, a pseudonim wziął się od tego, że zawsze siedział na ławce i karmił ptaki. Obchodziły go z każdej strony, siadały na nim, jakby się go w ogóle nie bały.

Wrona mnie zawsze fascynował, miał wokół siebie taką tajemniczą aurę i pewnego dnia odważyłam się do niego podejść, chociaż dzieci wygadywały o nim niestworzone rzeczy. Usiadłam obok niego na ławce i spytałam, czemu on codziennie karmi te ptaki. Pamiętam jak dziś, co mi powiedział - że ptaki też są głodne, a nikt oprócz niego się nimi nie zajmuje, więc ma poczucie, że musi to robić. Lubi robić coś dobrego bo wierzy, że to się zawsze w końcu odpłaci. Powiedział mi też, żebym zaczęła robić coś dobrego dla... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Kiedy byłam w liceum chodziła ze mną do klasy pewna dziewczyna, nazwijmy ją Monika. Nigdy się nie lubiłyśmy, można powiedzieć, że była moim przeciwieństwem.

Ja zawsze dość dobrze się uczyłam, nie przepadałam za imprezami, nie nosiłam też modnych markowych ubrań, bo moich rodziców nie było na nie stać. Zależało mi na dobrych ocenach i wysokich wynikach z matury, żeby dostać się na wymarzone studia.

Monika zaś uwielbiała imprezy, modne ubrania, średnio zależało jej na ocenach. Jej priorytetem były dyskoteki i wianuszek adoratorów wokół niej. Była bardzo ładna, więc wielu chłopaków się za nią oglądało.

Monika zawsze się ze mnie naśmiewała i nie przepuszczała okazji, żeby mi dokuczyć. Wyzywała mnie od kujonów, sztywniar, śmiała się, że nie mam chłopaka, bo żaden mnie nie chce. Kpiła, że odda mi jakiegoś swojego adoratora. Było mi przykro i przeżywałam to bardzo. Nabawiłam się w tym czasie wielu kompleksów.

Teraz,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
1067 dni temu
Znalazłam w pokoju siostry leżący na biurku test ciążowy.

Siostra ma 15 lat.

Test był pozytywny.
pozostało 1000 znaków
1067 dni temu
Od dwóch miesięcy próbuję poderwać taką jedną blondynkę. Latam za nią, a ona wodzi mnie za nos. Gdy już myślę, że mi się uda, ona zawsze znajduje jakiś sposób, by się wycofać.

W końcu zgodziła się przyjść do mnie w odwiedziny. Usiadła na kanapie w salonie, a wtedy do pomieszczenia wbiegł mój kundelek Robby.

- Ojejciu, jaki słodziak! No chodź tu, kochanie, jaki ty jesteś piękny.

Mój zdradziecki pies wskoczył na moją prawie-dziewczynę, zahaczył łapą tak, że dosłownie wpadł jej do wnętrza koszulki i tarzał się w jej biuście! A wiecie co ona na to? Śmiała się i mu na to pozwalała!

- Patrz, jaki kochany! Twój pies chyba wie co dobre, haha!

Resztę wieczora spędziliśmy jedząc popcorn i oglądając jakąś durną komedyjkę. Przed wyjściem wyściskała mojego psa i kazała mi go dobrze karmić, a mi pozwoliła się jedynie pocałować w policzek na pożegnanie.

PO DWÓCH MIESIĄCACH ZALOTÓW! PRZEGRAŁEM Z PSEM!
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
1067 dni temu
Będzie to krótkie wyznanie, w którym powiem wam o dziwnej sytuacji, która spotkała mnie w szkole. Chodzę do szóstej klasy podstawówki.

Przechadzając się na przerwie po korytarzu zobaczyłam dwie dziewczynki, takie na oko z pierwszej czy drugiej klasy, które oglądały na telefonie filmy instruktarzowe pokazujące, jak wyglądać seksownie i jak powiększyć domowym sposobem piersi.

Powoli świat schodzi na psy.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni

reklamy ukryte