dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
1026 dni temu
Cześć. Tu Malwina. Pamiętacie? Mój chłopak wywinął mi numer i skleił durnowaty wierszyk, za który się rzekomo "obraziłam" ( http://wyznajemy.pl/wyznanie/1241 - bo może ktoś jest nowy na stronie).
Dodał to wyznanie na stronkę, zaakceptowaliście i wszyscy pisali, że wierszyk jest super i jednak powinnam się ucieszyć. Przeprosiłam go, bo uświadomiliście mnie, że byłam za ostra i dzięki temu rozpętałam piekło. Dosłownie.

Teraz Kuba "uwierzył w siebie" i codziennie, CODZIENNIE dostaję od niego jakieś mądrości. Zacytuję Wam kilka ostatnich, to sami zobaczycie, co narobiliście.

W lodówce mam np. kartkę:
"Zjedz, Malwinko, kotlecika,
Biologiczny zegar tyka,
Weź do pracy marchwi worek,
Nim zamienisz się w ROZWORĘ" - i taką nakleja mi na zapakowane do pracy jedzenie.

W łazience na mojej maszynce do golenia przykleił notkę:

"Kup, Malwinko, może nową,
Jakaś dobrą i firmową,
Bo ta stara i już wadzi,
I se z bobrem nie poradzi".... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
1026 dni temu
Opowiem Wam historię mojej babci. Nikomu tego nie mówiła, ale pozwoliła mi, żebym podała to dalej, bo uznałam, że to hit i nie może pójść w zapomnienie.

Mój dziadek zmarł kilka lat wcześniej. Babcia ciężko przeżyła jego chorobę i trwała przy nim praktycznie bez przerwy. Dziadek na długo przed tym, zanim zachorował, podarował babci naszyjnik, na którym zawieszony był malutki kluczyk.

Na łożu śmierci powiedział babci, że ukrył małą skrzyneczkę w garażu i ten właśnie kluczyk jest do niej - ma otworzyć ją tuż po śmierci, bo ukrył tam wielką tajemnicę.

Babcia, rzecz jasna, od razu po pogrzebie pognała do garażu, wydobyła metalową skrzyneczkę i otworzyła kluczykiem zdjętym z szyi.

Mówiła, że się popłakała. Płakała tak, że cała wieś ją słyszała, ale wcale nie ze wzruszenia. Wyła ze śmiechu.

Dziadek wsadził do środka stare wydanie książki "Kuchnia Polska" i karteczkę, na której napisał: "Bo tak naprawdę,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
1027 dni temu
Gdyby ktoś powiedział mi, że Kamil skrywa taką tajemnicę, nigdy bym nie uwierzyła...

Znaliśmy od podstawówki. Mieszkaliśmy w jednym mieście, chodziliśmy razem do klasy, ale chyba nigdy nie zamieniliśmy ze sobą choćby słowa. W liceum nasze drogi się rozeszły, ale zawsze, gdy przyjeżdżałam na wieś i gdzieś go spotkałam, mówiliśmy sobie cześć.

Po latach okazało się, że poszliśmy na te same studia. Nowe miasto, nowi ludzie. Zaczęliśmy się trzymać razem, bo znaliśmy tylko siebie. To nie był już ten sam Kamil co kiedyś. Dawniej cichy, schowany, niedopuszczający ludzi do siebie. Teraz pewny siebie, bywający w towarzystwie. Spędzaliśmy razem coraz więcej czasu. Nie wiem, jak to się stało, ale zaczęliśmy się spotykać... na poważnie.

Nie poznawałam go. Jego zachowanie wobec mnie było tak inne od tego, jak traktował pozostałe dziewczyny. W towarzystwie uchodził za playboya, laski za nim ganiały, a on spławiał je wszystkie po... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Jeżeli ktoś nie lubi czytać obrzydliwych rzeczy, to nie radzę czytać tego, co napisałam poniżej.

Jestem młodą dziewczyną, mam 23 lata, od 3 lat mam cudownego męża i 2 letnią córkę. Wszystko super, ale mam też kilka tajemnic, o których nie wie nikt, poza mną

1. Jestem uzależniona od grzebania w nosie i zjadania jego zawartości. Im więcej, tym lepiej. Mówią, że to wzmacnia odporność, chyba jedyny plus.
2. Odkąd miałam 7 lat wiedziałam, że mam robaki, konkretnie owsiki. Do tej pory nic z tym nie zrobiłam i nie mogę uwierzyć, że nigdy to nie wyszło, podczas badań, czy w jakikolwiek inny sposób. Wstydzę się pójść do lekarza. Tak naprawdę mam owsiki już tyle lat, że o tym zapominam, a nie przeszkadza mi to w żadnen sposób w życiu. Mój partner nic o tym nie wie, jest zdrowy, córki też nie zaraziłam.
3. Zdarza mi się próbować swojej wydzieliny z mojej pochwy. Nie ważne, czy mam okres, czy nie. Po prostu to robię.
4. Zjadam swoje strupy,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
1027 dni temu
Pracuję w domu jako kosmetyczka, nie mam gabinetu, więc urządziłam taki w mieszkaniu i w nim przyjmuję swoje klientki.

Przyszła do mnie ostatnio pewna kobieta i robiłam jej hennę brwi i rzęs.

Mój facet ma specyficzne poczucie humoru, chyba nawet nie wiedział, że jest u mnie klientka, wparował do mieszkania i zaczął wrzeszczeć: "Aśka, co tu tak wali?! Znowu napierdziałaś i w tym siedzisz??" - i wlazł do pokoju, gdzie obsługiwałam tę kobietę.

Zatkało mnie ze wstydu przez ten "żarcik". Ale to jeszcze nic.

Klientka podniosła się z łóżka i powiedziała: "Przepraszam, to ja napierdziałam. Trzeba było mówić, jeśli gryzło panią w nos".

No ludzie.



pozostało 1000 znaków
Zdradziłam męża. Jednak zanim zacznie się fala krytyki przeczytajcie moją historię.

Ożeniłam się młodo, jednak przed ślubem spotykaliśmy się długo, prawie sześć lat. Jestem wykształcona, chodziłam na dobre studia, po których bez problemu znalazłabym świetną, dobrze opłacaną, pracę. Nigdy jednak nie pracowałam w zawodzie. W ogóle nie pracowałam. Mąż mi zabronił. Ja miałam siedzieć przy garach. Nie mamy dzieci. Postanowiłam z tym skończyć.

Powiedziałam mu, że chcę od niego odejść. Nie pozwolił mi. Pobił mnie. Zadzwoniłam na policję. Mieszkamy w małej miejscowości, funkcjonariusz, kolega męża, uwierzył, że jestem chora psychicznie i w napadzie szału uderzyłam się o klamkę. Mój mąż, aby uwiarygodnić swoją wersję zdarzeń, pokazał policjantowi antydepresant jego niedawno zmarłej matki.

Od tamtej pory zamykał mnie w domu. Zabrał mi telefon, założył hasło na komputerze. Mogłam wychodzić tylko z jego eskortą.... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
To było dawno, miałam wtedy 14,15 lat. Przeprowadziłam się z rodzicami do innego kraju. Było bardzo ciężko. Nowy język, znajomi, szkoła, obowiązki. Ale przecież jestem silna, zawsze dawałam sobie radę ze wszystkim.

Wszystkiego nauczyłam się od ojca. Zawsze mnie bił, zmuszał do ciężkiej pracy fizycznej i poniżał przed rodziną, znajomymi. Mama się go bała, więc nie mogła na to wszystko nic poradzić. Radziłam sobie sama.

Do pewnego czasu.

Parę miesięcy po przeprowadzce zerwałam się z ostatnich lekcji. Do domu wracałam pociągiem. Było parę przedziałów zamkniętych i zazwyczaj jeżeli siedziała tam już jakaś osoba, nikt inny się nie dosiadał.

Wsiadłam do takiego przedziału. Robiłam tak zawsze, gdy był pusty. Po paru minutach przysiadł się facet po 30-stce. Nikogo poza nami nie było. Okazało się, że jest Polakiem. Zaczęliśmy rozmawiać o tym i o tamtym... klasyka.

Po pewnym czasie zaczął zadawać coraz bardziej intymne... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
0 dni temu
Miałam taką depresję, że nie wychodziłam z domu przez bite 6 miesięcy. Nigdzie, nawet do sklepu, robiłam zakupy... czytaj dalej
0 dni temu
Dostałam od chłopaka pierścionek zaręczynowy po jego byłej, która nie przyjęła oświadczyn po czym się... czytaj dalej
dziś
Przeszedłem operacyjne usuwanie ósemek wrośniętych w zatokę, był to prawdziwy koszmar, schudłem 12 kilogramów i... czytaj dalej
0 dni temu
Jestem z moją K już cztery lata, zawsze byłem wspierającym chłopakiem, dlatego chciałbym teraz też jakoś ją... czytaj dalej
dziś
Cześć wszystkim, którzy będą to czytać. Jestem zwykłą dziewczyną z problemami, która chowa się za uśmiechem... czytaj dalej

reklamy ukryte