dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
1023 dni temu
Dziś rozpoczęcie roku szkolnego. Mój synalek chciał się wycwanić i udać chorobę. Nałykał się witaminy C i wmówił mi, że jest chory i pójdzie do szkoły dopiero w przyszłym tygodniu.

Nie wziął pod uwagę, że jednym z efektów ubocznych przedawkowania witaminy C jest ostra biegunka. Dostał takiej sraczki, że od dwóch godzin siedzi zamknięty w łazience i krzyczy, że wolałby już iść do tej zasranej szkoły.

Zasrana to jest nasza łazienka, kochanie. Nie martw się, do jutra przejdzie.
pozostało 1000 znaków
1023 dni temu
Pracuję w jednej z warszawskich korporacji. Dojazd metrem do pracy to prawdziwy horror. W godzinach szczytu pociągi są tak przepełnione, że często muszę czekać, aż wszystkie przejadą, by po 20 minutach wsiąść do mniej zatłoczonego.

W końcu powiedziałam dość. Co zrobiłam? Założyłam burkę. Nie dość, że bez problemu przedostałam się przez tłumy czekające na peronie, to jeszcze ludzie w pociągu rozstąpili się przede mną jak morze przed Mojżeszem.

I nareszcie zdążam do pracy :)
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Hej wszystkim, byłem w życiu na wielu pielgrzymkach i chętnie opowiem wam, co się tak naprawdę tam wyrabia. Wiele osób myśli, że grupy dzieciaków klaszczą, śpiewają i modlą się przez kilka dni, ale to nie jest cała prawda. Uwierzcie, dzieją się tam takie rzeczy, że na pewno staruszki z kościołów przestałyby promować pielgrzymki wśród nastolatków jako "bezpieczną rozrywkę".

Podam przykład - ostatnia piesza na Jasną Górę. Byłem na niej z kolegą i jego siostrą, poznaliśmy dużo fajnych osób i całość z zewnątrz wyglądała naprawdę fajnie. Z zewnątrz. Już podczas pierwszego noclegu pod namiotami z niektórych ludzi wyszła prawdziwa natura. Ekipa ze wschodu Polski wyciągnęła czysty spirytus z plecaków, rozmieszali go w 5-litrowym baniaku wraz z colą i upili się tym tak, że następnego ranka nie byli w stanie złożyć namiotów. Słyszałem, jak namiot obok ktoś uprawia seks - myślę, że całe nasze obozowisko słyszało...

Nie mówię,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
1023 dni temu
Zasnąłem zmęczony w autobusie i obudziłem się w zajezdni, gdzie kierowca wyganiał wszystkich meneli śpiących w pijackim zamroczeniu.

Nie dał się przekonać, że JA nie jestem lumpem i po prostu zasnąłem ze zmęczenia, bo wracam z pracy. Nie, nie zaczął klaskać - objechał mnie wzrokiem i powiedział: "Nie dam się nabrać, że masz pracę. Wysiadaj."

Wracałem 3km pieszo, bo nie opłacało mi się czekać na następny. Chyba pora lekko zmienić swój wizerunek...
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Ładnych kilka lat temu przeżyłem pewną historię, która do dzisiaj mi się bardzo często przypomina. Mieszkałem wtedy w wynajmowanym mieszkaniu w nieciekawej dzielnicy, ale mało zarabiałem, więc to było wszystko, na co mogłem sobie pozwolić. Miałem za to fajnego psa, który był puchaty i miły i lubiły go wszystkie okoliczne dzieci.

Jedna dziewczynka wyjątkowo go sobie upodobała - przychodziła pod moją kamienicę i czekała, kiedy z nim wyjdę, żeby go pogłaskać. Bywała nieraz tak często, że wydało mi się to podejrzane. Miała może 8 lat, a nawet do późnego wieczora koczowała, żeby spotkać Lakiego.

W końcu przyjrzałem jej się - była zaniedbana, bardzo chuda. Ewidentnie z tych patologicznych okolic nieopodal mojej kamienicy. Było mi jej strasznie szkoda bo widziałem, jak patrzy na moje zakupy - czasem dostała bułkę, czasem batonika a czasem "przypadkowo" upiekło mi się za dużo ciasta i "musiała" przyjąć całą blachę, żeby... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
1024 dni temu
Mój 17-letni syn wymyślił "świetny" sposób na dorobienie do kieszonkowego. Uwodzi 50-latki na Facebooku i pisze im, że jest wygłodzony, zaniedbany, a jeszcze za młody, żeby pracować, więc przesyłają mu regularnie pewne kwoty w zamian za komplementy.

Po tym, jak powiedział, że miesięcznie dobija do 2,5 tysiąca, to - jako ojciec - nie wiem, czy zlać go pasem w dupę, czy gratulować przedsiębiorczości.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Mam 21 lat i siostrę, która jest ode mnie starsza o 11 lat. Wyjechała do innego miasta już jakieś kilka lat temu, więc mamy słaby kontakt, a naszego dzieciństwa za bardzo nie pamiętam. Kiedy byłem gówniarzem, to ona już kończyła szkołę podstawową, ogólnie raczej nie spędzaliśmy dużo czasu. W związku z tym nasza relacja jest dość luźna i nigdy jej się nie zwierzałem - ani ona mi. Ostatnio dowiedziałem się jednak, co przede mną ukrywa i aż mnie wykręciło.

Moja siostrzyczka została w młodości skazana przez sąd rodzinny za znęcanie się nad swoim młodszym bratem. Nade mną. Była przez chwilę w ośrodku, a rodzice wmówili mi wtedy, że to był wyjazd do sanatorium. Baśka tak bardzo była o mnie zazdrosna, że robiła mi siniaki, szczypała mnie, kiedy byłem jeszcze malutki - nie pamiętam tego. Pamiętam za to, że często "przypadkowo" nie odbierała mnie z przedszkola albo mówiła, że mama nie zrobiła obiadu, więc będę siedział głodny.... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
0 dni temu
Mam koleżankę, która autentycznie chyba wymaga pomocy lekarskiej. Jest natarczywa, wypisuje do mnie po 40 wiadomości... czytaj dalej
0 dni temu
Moi znajomi od dawna mówili, że zazdroszczą mi tego, że mogę jeść bez ograniczeń, a nie przybieram na wadze -... czytaj dalej
0 dni temu
Nie uwierzycie w to, co wydarzyło się na komunii mojej dalekiej kuzynki. Byłam zaproszona na uroczystość, ale... czytaj dalej
0 dni temu
Jestem Ula i mam 34 lata. Od dłuższego czasu przeglądam wyznajemy i postanowiłam, że też umieszczę tu swoją... czytaj dalej
0 dni temu
Przyprowadziłam do babci swoją dziewczynę. Byłam cała w nerwach, ale obiecałam, że w końcu przedstawię swoją... czytaj dalej

reklamy ukryte