dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
1007 dni temu
Jechałem ostatnio tramwajem. Był niemożliwy ścisk, ludzie stali dosłownie na sobie. Było ciepło, bardzo duszno i czuć było, że ludzie się denerwują.

Znienacka odezwał się niemowlak. Matka wyjęła go z wózka na kolana, ale maluch zaczął okrutnie płakać. Widać jemu też przeszkadzał ścisk i temperatura, a głośny krzyk był jedynym sposobem "narzekania", jaki ten maluch znał.

Jego mama rozglądała się zaniepokojona, miała przepraszający uśmiech na twarzy, tuliła synka i próbowała go uspokoić. Nic z tego - malec dalej wył na cały głos, staliśmy zblokowani korkiem, atmosferę można było kroić nożycami. Ludzie zaczęli patrzeć po sobie, komentować.

Jedna starsza kobieta rzuciła nawet, żeby zatrzymać tramwaj, to "pani wysiądzie", choć matka wcale nie wyglądała, jakby miała zamiar wychodzić. Maluch dalej kwilił, a staruszka nie przestawała. Wręcz przeciwnie - jej chamski ton był coraz głośniejszy, zaczęła atakować... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
1007 dni temu
Jestem wychowawczynią w 1. klasie podstawówki. Ostatnio na zajęciach rozmawialiśmy z dziećmi na temat rodziny. Pokazałam im zdjęcie, na którym byli rodzice i trójka dzieci. Ktoś w klasie zauważył, że najmłodszy syn ma inny kolor włosów niż reszta rodziny.

- Pewnie został adoptowany - powiedział inny uczeń.

Wtedy jedna z moich uczennic odparła, że wie wszystko na temat adopcji, ponieważ sama jest adoptowana.

- Co to znaczy być adoptowanym? - spytał ją tamten uczeń.

- To znaczy, że rośniesz w serduszku mamy, a nie w jej brzuchu.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
1007 dni temu
Był ciepły, sobotni wieczór...

Po spędzeniu z moją ukochaną prawie każdej wolnej chwili w ciągu ostatniego tygodnia, wiedziałem, że muszę jej to powiedzieć. Gdy leżeliśmy wtuleni w siebie przy uchylonym oknie, napawając się ciepłym wiosennym wiatrem wpadającym do środka, wyszeptałem jej do ucha trzy słowa: "Wyjdziesz za mnie?".

Uśmiechnęła się i powiedziała:

- Gdy będę miała 75 lat i wspominała, jak to było być młodą i szczęśliwą, chcę pamiętać o tej pięknej chwili.

Kilka sekund później zamknęła oczy i odpłynęła do krainy snu. W pokoju zapanowała cisza - jedyne, co słyszałem, to jej płytki oddech.

Jeszcze długo nie spałem. Leżałem wpatrzony w kobietę mojego życia, myśląc o czasie, który spędziliśmy razem i o tym, ile musieliśmy podjąć najróżniejszych decyzji w naszym życiu, by ta jedna piękna chwila była możliwa.

Zdałem sobie sprawę z tego, że to, co teraz zrobimy, nie ma żadnego znaczenia.... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
1007 dni temu
Dzisiaj mój misiaczek wyjechał w podróż służbową na 2 tygodnie. Zrobiłam mu rano kanapeczki, wybrałam najświeższe warzywa, spakowałam mu ładnie w torebeczkę, dałam buziaka i odesłałam na dworzec.

Misiaczek wróci za 2 tygodnie. Jeszcze nie wie, jak bardzo się zdziwi.

Zastanie zamknięte na cztery spusty mieszkanie, a jeśli nawet jakoś wejdzie - nie znajdzie w środku zupełnie NIC. Nie wie, że wypowiedziałam umowę już kilka tygodni temu - na szczęście ja ją podpisywałam.

Nie wie, że będzie musiał zapłacić 1400 złotych, żeby odebrać z przechowalni wszystkie swoje meble, ciuchy i inne rzeczy. Pokryje też koszty transportu.

Nie wie, że nie zobaczy nigdy więcej naszego psa, którego prawnym właścicielem jestem ja.

Nie wie też, że nie zobaczy więcej MNIE.

Jakieś półtora miesiąca temu zorientowałam się, że gnój zdradza mnie z DWIEMA dziewczynami. Miał pełno ich zdjęć na komputerze - wyobraźcie sobie, o jakie zdjęcia... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
1007 dni temu
Starałem się być w życiu dobrym człowiekiem. Wszyscy to wykorzystali.

Przyjaciele dostali ode mnie to, co chcieli i odsunęli się.

Kobieta mojego życia nie doceniła moich starań i zdradziła mnie z innym mężczyzną. Stwierdziła, że żaden ze mnie facet tylko ciepłe kluchy.

Znajomi z pracy przestali utrzymywać ze mną prywatne kontakty, ponieważ byli zazdrośni o moje wyniki i zaczęli kopać pode mną dołki.

Wczoraj jak zawsze wróciłem do domu smutny. Usiadłem na kanapie i spojrzałem na moją największą miłość. Uśmiechnąłem się i spytałem: "Tęskniłaś za mną?".

Odpowiedziała: "Hau, hau!" i zamerdała ogonem.

Tylko ona jedna nigdy mnie nie oceniała. Sunia, moja prawdziwa przyjaciółka.
pozostało 1000 znaków
1007 dni temu
Słuchajcie tego. Odpadniecie. Jestem dalej w szoku i nawet nie wiem, czy już się śmiać, czy zbierać szczękę z podłogi.

Mój brat to debil.

Wymyślił sobie, że zrobi mi świetny kawał. Miała do nas przyjechać cała rodzina, wiedzieli, że byłam miesiąc w Afryce i przyszli na obiadokolację między innymi po to, żeby posłuchać moich opowieści.

Mój genialny 17-letni brat uznał, że będzie PRZEZABAWNIE, jeśli na moim pendrive ponagrywa zdjęcia porno, które rzekomo miałam odpalić przed całą rodziną.

Nie przewidział tylko, że tego pendrive'a jeszcze podłączę, żeby upewnić się, że zgrałam zdjęcia i nie muszę latać na górę, kiedy już przyjdą goście.

Słuchajcie najlepszego. Ten dureń nie zorientował się, że mam wyłączone WiFi w laptopie, a że "coś nie działało" i nie miał skąd wziąć zdjęć porno, to... narobił zdjęć swojej własnej parówie.

Przysięgam. Żeby tego było mało, zamiast "wykadrować" swój świetny... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
1007 dni temu
Psycholog podczas wykładu na temat zarządzania stresem przeszedł się po sali. Gdy podniósł szklankę z wodą, wszyscy pomyśleli że zaraz zada pytanie "czy szklanka jest w połowie pusta czy pełna". Zamiast tego, z uśmiechem na ustach, zapytał "ile waży ta szklanka?".

Odpowiedzi były różne, od 200 g do 0,5 kg

Psycholog odpowiedział: "Nie jest istotne ile waży ta szklanka. Zależy ile czasu będę ją trzymał. Jeśli potrzymam ją minutę to nie problem. Gdy potrzymam ją godzinę, będzie mnie boleć ręka. Gdy potrzymam ją cały dzień, moja ręka straci czucie i będzie sparaliżowana. W każdym przypadku szklanka waży tyle samo, jednak im dłużej ją trzymam tym cięższa się staje.

Kontynuował: "Zmartwienia i stres w naszym życiu są jak ta szklanka z wodą. Jeśli o nich myślisz przez chwilę nic się nie dzieje. Jeśli o nich myślisz dłużej, zaczynają boleć. Jeśli myślisz o nich cały dzień, czujesz się sparaliżowany i niezdolny do zrobienia czegokolwiek.

Pamiętaj by odłożyć szklankę.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
dziś
Często ludzie mówią, że wiara to zabobon, że w XXI wieku trzeba zaufać nauce, a nie wierze. Powiem wam... czytaj dalej
dziś
Moja sytuacja zaczyna już naprawdę mi przeszkadzać. Nie trawię mojej teściowej, to wstrętna, toksyczna kobieta,... czytaj dalej
dziś
Mój mąż przyniósł mi wielki bukiet kwiatów bez okazji. Przyjęłam go z ogromnym uśmiechem i powiedziałam, że to... czytaj dalej
dziś
Mam taki problem, otóż niezależnie od tego, czego bym nie próbowała, moja wagina odstawia numery i nie mogę już... czytaj dalej
dziś
Źle mi się czyta te wszystkie wyznania o tym, jak to kobieta powinna zacząć pracować, zarabiać na siebie, że... czytaj dalej

reklamy ukryte