dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Mam 17 lat i kochającą dziewczynę. Ona myśli, że jestem prawiczkiem. Nie uprawialiśmy jeszcze seksu, ale pewnie za niedługo będziemy, jedyne co, to mamy swoje pieszczoty, wiadomo, zabawy rączkami, ustami. Zawsze byłem w tym dobry, zawsze pytała skąd ja to wszystko umiem.

Gdy się poznawaliśmy powiedziałem jej, że jestem prawiczkiem, że nigdy nie miałem dziewczyny na poważnie. Kłamałem.

Tak naprawdę, gdy byłem jeszcze gówniarzem z gimnazjum, który słowa „kurwa” używał zamiast przecinka, zdarzyła mi się przygoda.

Podczas wycieczki szkolnej zauważyłem, że moja koleżanka płacze. Była ładna, a ja miałem wtedy mało w głowie, więc bez zastanowienia wziąłem ją w ustronne miejsce i spytałem co jest.

Wygadała mi wszystko, a ja ją przytuliłem. Przestała płakać, chyba poczuła, że jest bezpieczna. Zaczęła mnie całować, po chwili byliśmy w moim pokoju (reszta klasy była na ognisku, więc pokój był pusty). Przyrzekam, że ja nic... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Wszyscy w moim życiu się ode mnie odwrócili. Wszyscy odpuścili. Tylko nie on.

Jest przy mnie zawsze - obojętnie czy obudzę się o 3:00 czy 4:00 w nocy, zawsze czuję jego dotyk, słyszę cichy odgłos, który dodaje mi pewności, że jest przy mnie. Choćbym broniła się ze wszystkich sił, on nigdy mnie nie opuści.

Mały, cichy, pieprzony KOMAR.

Pozwól mi się wreszcie wyspać cholero!!!
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
996 dni temu
Takiego SMS-a dostałam dzisiaj po przebudzeniu od mojego chłopaka:

"Ja też tego chcę. Chcę tego wszystkiego. Bezsensownych kłótni, długich spacerów, nocnych rozmów przed snem, wiadomości na dzień dobry, Chcę słodkich zdjęć z Tobą, trzymać Cię za rękę, gotować dla Ciebie obiad, nazywać Cię moim misiaczkiem. Chcę z Tobą żartować, przytulać się, tarmosić dla zabawy, wysyłać Ci długie wiadomości o tym, co mi nie pasuje, gdy się pokłócimy. Chcę, żebyśmy byli jedną z tych nierozłącznych par, na widok których ludzie reagują pytaniem: ale to wy wciąż jesteście razem? Właśnie tego chcę. Z Tobą."

Boże, jak ja go kocham.
pozostało 1000 znaków
996 dni temu
Mój 5-letni synek to energiczny chłopiec. Ciągle chce, żebym się z nim bawił, grał w piłkę, ganiał po całym ogródku. I wiecie co? Choćbym nie wiem, jaką ilością roboty do domu zawalił mnie szef, nigdy nie odmawiam Kacperkowi.

Nie odmawiam, bo pamiętam to uczucie strachu, gdy po porodzie wszyscy oczekiwaliśmy na jego płacz. A on milczał, nie oddychał... Aż wreszcie krzyknął głośno, a wszyscy odetchnęliśmy z ulgą.

Dziś doceniam każdą chwilę z moim skarbem. Wam też radzę :)
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Jestem nad morzem i przeżyłam właśnie akcję jak z filmów. Chodziliśmy z chłopakiem po plaży, jest chłodno, więc nie mieliśmy zamiaru się kąpać, tylko sobie spacerowaliśmy brzegiem morza mocząc stopy. W pewnym momencie Kamil zwrócił moją uwagę na to, że butelka, która wypłynęła, to nie jest chyba zwykły śmieć. Była bardzo ładna, zakorkowana na taki zatrzask, w jakim są czasami piwa. Podeszłam bliżej i faktycznie - to nie był zwykły śmieć. W środku była elegancko zrolowana kartka. Otworzyliśmy ją i... oooch, do tej pory się wzruszam, jak to czytam. Załączę wam w całości, co tam było napisane:

"Drogi znalazco butelki, jestem teraz w bardzo trudnym momencie mojego życia. Albo potoczy się w taką stronę, w jaką bym chciał, albo będzie zupełnie odwrotnie. Marzę, żeby wszystko mi się udało, a problemy się rozwiązały, wysyłam więc tę wiadomość do świata. Jeżeli to czytasz, to niech to będzie wróżba i niech to oznacza, że... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
996 dni temu
Dzisiaj rano trochę zaspałam, przerażona wyleciałam do kuchni, bo dzieciaki będą przecież głodne, a tam... czekało na mnie śniadanie.

Kanapki z serem i krzywo wyciętymi "uśmieszkami" z papryki, jajka na twardo z wbitą marchewką jako "mysie uszki", kakao w wielkim kubku - trochę porozlewane, ale to nic.

Maja i Antek w ubrudzonych piżamkach powiedzieli zadowoleni: "To dla ciebie, mamo! Nareszcie udało nam się wstać przed tobą!".

Kocham was, moje skarby.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Cała historia wydarzyła się dosłownie przed chwilą. Spisuję ją na gorąco, tuż po powrocie z pracy do domu.

Pracuję w biurze w centrum Krakowa. Mieszkam w sumie niedaleko miejsca pracy, więc drogę do i z biura pokonuję na nogach, zawsze to miła odmiana po kilku godzinach spędzonych za biurkiem. Od poniedziałku do piątku, wraz z całą masą innych korpo-szczurków, człapię więc przez miasto z kawą z maka w jednej ręce i iPhonem w drugiej. Moja stała trasa wiedzie przez Galerię Krakowską, każdy kto był chociaż raz w Krakowie powinien kojarzyć to miejsce. Szkaradny budynek wypełniony setką butików i sklepików z badziewiem i tłumy ludzi przemykające korytarzami.

Niestety, dziś zapowiadało się, że moja wizyta w Galerii potrwa dłużej niż standardowe dwie minuty potrzebne na przejście z wejścia do wyjścia. Miałem wysłać list polecony, który przed wyjście do pracy wepchnęła mi w rękę moja żona. Takie listy wysyłam co miesiąc, więc... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
0 dni temu
Jestem wolontariuszką w lokalnym schronisku. Przyszedł do nas ostatnio taki smutnawy dziadek, bo chciał wybrać... czytaj dalej
0 dni temu
Moja dziewczyna od pół roku pracowała nad książką. Opowiadała wszystkim wokół, że to będzie prawdziwy hit,... czytaj dalej
0 dni temu
Mój stary jest mistrzem taktu. Przyprowadziłem swoją dziewczynę do rodziców, żeby mogli się wzajemnie poznać, a... czytaj dalej
0 dni temu
Podjęłam fatalną życiową decyzję i trochę nie wiem, jak ją teraz odkręcić. Dwa lata temu poznałam faceta,... czytaj dalej
dziś
Ostatnio rzuciłem palenie.

W krzaki. Jak w moim kierunku zmierzała policja, żeby mnie wylegitymować.

Ufff.... czytaj dalej

reklamy ukryte