dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
979 dni temu
Słuchajcie tego. Odpadniecie. Jestem dalej w szoku i nawet nie wiem, czy już się śmiać, czy zbierać szczękę z podłogi.

Mój brat to debil.

Wymyślił sobie, że zrobi mi świetny kawał. Miała do nas przyjechać cała rodzina, wiedzieli, że byłam miesiąc w Afryce i przyszli na obiadokolację między innymi po to, żeby posłuchać moich opowieści.

Mój genialny 17-letni brat uznał, że będzie PRZEZABAWNIE, jeśli na moim pendrive ponagrywa zdjęcia porno, które rzekomo miałam odpalić przed całą rodziną.

Nie przewidział tylko, że tego pendrive'a jeszcze podłączę, żeby upewnić się, że zgrałam zdjęcia i nie muszę latać na górę, kiedy już przyjdą goście.

Słuchajcie najlepszego. Ten dureń nie zorientował się, że mam wyłączone WiFi w laptopie, a że "coś nie działało" i nie miał skąd wziąć zdjęć porno, to... narobił zdjęć swojej własnej parówie.

Przysięgam. Żeby tego było mało, zamiast "wykadrować" swój świetny... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
979 dni temu
Psycholog podczas wykładu na temat zarządzania stresem przeszedł się po sali. Gdy podniósł szklankę z wodą, wszyscy pomyśleli że zaraz zada pytanie "czy szklanka jest w połowie pusta czy pełna". Zamiast tego, z uśmiechem na ustach, zapytał "ile waży ta szklanka?".

Odpowiedzi były różne, od 200 g do 0,5 kg

Psycholog odpowiedział: "Nie jest istotne ile waży ta szklanka. Zależy ile czasu będę ją trzymał. Jeśli potrzymam ją minutę to nie problem. Gdy potrzymam ją godzinę, będzie mnie boleć ręka. Gdy potrzymam ją cały dzień, moja ręka straci czucie i będzie sparaliżowana. W każdym przypadku szklanka waży tyle samo, jednak im dłużej ją trzymam tym cięższa się staje.

Kontynuował: "Zmartwienia i stres w naszym życiu są jak ta szklanka z wodą. Jeśli o nich myślisz przez chwilę nic się nie dzieje. Jeśli o nich myślisz dłużej, zaczynają boleć. Jeśli myślisz o nich cały dzień, czujesz się sparaliżowany i niezdolny do zrobienia czegokolwiek.

Pamiętaj by odłożyć szklankę.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
979 dni temu
Byłam gnębiona w podstawówce. Ale tak regularnie, prawdziwie gnębiona. Dzieciaki polewały mi włosy klejem, podstawiały nogę, żebym się przewróciła, wyzywały - dramat. Byłam typową klasową ofiarą, w zasadzie nie wiem dlaczego.

Po podstawówce zostałam z tym syndromem ofiary, więc w dalszych latach edukacji od razu wyczuwali mój strach. Ściągałam do siebie najgorszych sadystów, którym mój lęk sprawiał satysfakcję. Jednym z nich był Kuba.

Pamiętam go do dziś i to nie tylko za sprawą tego, co mi zaserwował. Kuba przypomniał mi się bardzo mocno przedwczoraj, choć jestem teraz dorosłą kobietą.

Na samo wspomnienie tego gościa miałam ciarki. Po skończeniu szkoły widziałam go jeszcze kilka razy, później, na szczęście, przepadł.

Przypominało mi się, jak łapał mnie za szyję, dociskał do ściany i mówił, że mam szczęście, że jestem brzydka. Gdybym była ładna, to by mnie "zr*chał tu i teraz". Nigdy nie byłam wyzywająca, a on... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
979 dni temu
Skoro już jesteśmy przy historiach o niewiernych partnerach, to ja też chcę Wam o czymś opowiedzieć. Za długo z tym zwlekałam, ale dodałyście mi odwagi.

Gdy w zeszłym tygodniu dowiedziałam się, że jestem w ciąży, od razu pobiegłam do mojego chłopaka, by mu o tym powiedzieć. Otworzył mi w samym ręczniku i nie zdążył mnie powstrzymać. Wbiegłam do środka i zobaczyłam jego dziunię chowającą się w pościeli. Wywiązała się kłótnia, a gdy ta druga zaczęła się wtrącać, mój lowelas powiedział, że... WIDZI MNIE PIERWSZY RAZ NA OCZY!

Załamałam się. Uciekłam i przepłakałam resztę dnia, ale przysięgłam sobie, że muszę być twarda dla naszego dziecka.

Trzy dni później wróciłam do naszego mieszkania, gdy on był jeszcze w pracy. Zabrałam wszystkie swoje rzeczy, ale nie mogłam wyjść bez pożegnania. Wiecie co zrobiłam? Nakupiłam świeżego mięsa i pochowałam je w różnych miejscach: pod materacem, między sprężynami, za... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
979 dni temu
Pozwólcie, że opowiem Wam historię pewnego niezwykłego człowieka...

Mężczyzna jechał samochodem, gdy zauważył stojącą na poboczu starszą kobietę. Jej auto miało awarię i bezradna staruszka wymachiwała do kierowców, którzy ciągle ją wymijali. Mężczyźnie zrobiło się jej żal, więc zatrzymał się tuż obok.

Widząc go, kobieta przestraszyła się. Mężczyzna był zaniedbany, miał na ciele dużo tatuaży. Staruszka pomyślała, że właśnie wyszedł z więzienia.

- Proszę się nie martwić. Chcę Pani pomóc. Nazywam się Andrzej Nowak.

W samochodzie kobiety pękła opona. Andrzej wiedział co zrobić, ale i tak ubrudził całe ubranie i zranił się w rękę. Gdy skończył, kobieta podziękowała mu i spytała go, ile jest mu winna.

- Jeśli naprawdę Chce mi się Pani odwdzięczyć, proszę następnym razem, gdy będzie Pani widziała kogoś, kto potrzebuje pomocy, udzielić mu jej. Niech Pani wtedy o mnie pomyśli.

Tego samego dnia,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
979 dni temu
Moja sąsiadka z 6. piętra to najokropniejsze babsko jakie znam. Z lenistwa nie chce jej się wychodzić z psem na spacer, więc uchyla drzwi i wypuszcza go rano i wieczorem. Kundel jest tak rozbestwiony, że często robi kupę na schodach, przy wejściu do klatki, na chodniku, gdzie popadnie.

Ostatnio znowu mnie to spotkało. Wyszedłem z domu w nowiutkich białych Superstarach, na które ciężko zarobiłem, roznosząc ulotki w weekendy. Na jednym ze schodów wdepnąłem w coś miękkiego. Tak, to była kupa tego kundla. Wtedy miarka się przebrała.

Zebrałem kolegów i poprosiłem ich o przysługę. Założyliśmy foliowe rękawiczki i przez kilka godzin zbieraliśmy wszystkie psie kupy na osiedlu. Wierzcie mi, było ich pełno! Smrodu było co nie miara, ale chłopaki wytrzymali i chwała im za to.

Co zrobiliśmy? Ułożyliśmy ścieżkę idącą po schodach prosto pod drzwi mojej sąsiadki. Co kilka schodów kładliśmy psią kupę i tak na 6. piętro. Ale największa... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
979 dni temu
Uwaga, będzie śmiesznie.

Miałam kryzys w związku. Zaczynałam mieć powoli dość mojego faceta, który wyładowywał na mnie swoje stresy i niepowodzenia. Miewał takie momenty, że beształ mnie np. za to, że niedokładnie mu uprasowałam koszulę, albo że telewizor gra za głośno.

Postawiłam mu ultimatum - albo zacznie nad sobą pracować i się opanuje, albo z nami koniec. Nie będę dłużej przyjmować jego przytyków praktycznie za nic i tylko dlatego, że on nie radzi sobie ze emocjami.

Starał się. Starał się jak mógł. Któregoś dnia wrócił wściekły z pracy. Widziałam od wejścia, że może być kiepsko, bo rzucił nienawistnie plecakiem w kąt. Robiłam akurat kolację i zrobiło mi się bardzo, bardzo smutno. Wiedziałam, że lada moment runie to, co próbował budować przez ostatnie tygodnie. Że wybuchnie.

Podszedł do kuchni, chciał w oknie zapalić papierosa, który pękł mu na pół. Krzyknął głośno "k*wa jego mać!", ale zobaczył moją... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
dziś
Byłam z mężem u jego mamusi na obiedzie. Mama zrobiła jakiś makaron, a kiedy nam go podała, podeszła do nas z... czytaj dalej
0 dni temu
Mój chłopak postanowił dziś ze mną zerwać. Zrobił to mówiąc mi, że "jestem jak jego była". Spytałam, co to... czytaj dalej
0 dni temu
Przeżyłem dzisiaj naprawdę smutną chwilę. Przyszła do mnie kuzynka z dziećmi, córka ma 4 lata, a syn - 6.... czytaj dalej
0 dni temu
Znalazłam poniższy tekst w komputerze męża, powinnam się zacząć obawiać? Dodam, że ma koleżankę z pracy,... czytaj dalej
dziś
Miałem w pracy mega ważne spotkanie biznesowe, jestem z Krakowa, a spotkanie było w Warszawie. Pojechałem... czytaj dalej

reklamy ukryte