dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Wszystko zaczęło się kilka miesięcy temu, kiedy z okazji rocznicy ślubu moi rodzice pojechali na weekend do Pragi. Cieszyłem się, że zdecydowali się na taką wycieczkę – oboje ciężko pracują (mama jest pielęgniarką, tata prowadzi niewielką firmę budowlaną), więc z pewnością należał im się odpoczynek i kilka chwil tylko we dwoje. Wszystko byłoby pięknie, gdyby nie to, że wizyta w Czechach przypomniała im lata młodości…

Tata odświeżył znajomość z niejakim Wieśkiem. Znacie ten typ: pięćdziesiątka na karku, długie siwe włosy, od stóp do głów ubrany w dżins, nie licząc koszulki z nadrukiem Iron Maiden. Ot, taki podstarzały hipis-zawadiaka. Podobno w latach osiemdziesiątych Wiesiek i mój tato grali razem w jakiejś kapeli – dzisiaj tata wygląda bardziej jak typowy Janusz niż emerytowany rockman, no ale przecież to było trzydzieści lat temu. W każdym razie Wiesiek wpada do nas kilka razy miesiącu, rozmawia z ojcem w garażu i po kilku... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
994 dni temu
Mój przyjaciel jest takim typem "co to nie on", ma co dwa miesiące inną dziewczynę i raczej go nie lubię, ale mamy wspólnych znajomych, więc siłą rzeczy czasami się widzimy. Traf chciał, że pewnego razu z moją dziewczyną spotkaliśmy się z nim na grillu u kolegów.

Siadł, oczywiście, jak to on - w rozkroku, przytulając do siebie jakąś random kukłę wyrwaną tydzień wcześniej na dyskotece. Marcinek lubi "kwieciste porównania", chociaż jedyną książką, jaką w życiu przeczytał była telefoniczna na sedesie, no ale "laski na to lecą", więc udaje mądrego. Tym razem upodobał sobie szachy, więc komplementował swoją towarzyszkę: "Jesteś królową, a ja, twój goniec, bronię cię przed szachem ze strony wroga!" i takie inne bzdury. Moja dziewczyna słuchała tego z miną, jakby miała zwymiotować i podeszła do Marcinka ze słowami:

"Jak już chcesz tak gadać, to bądź szczery. Przyznaj, że ona w waszym związku będzie smętną wieżą w kącie, a... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Mam 22 lata. Wiem, że to okropne, ale uważam, że mój chłopak jest najgorszym facetem, jeśli chodzi o seks.

Dziewczyny, dobrze wiecie, że podczas seksu często krzyczy się „mocniej, mocniej!”. Ja też tak robiłam. Według niego jednak mocniej się nie da.

Po skończonym stosunku nigdy nie byłam zadowolona w stu procentach, ponieważ on nie potrafił być brutalny w TYCH sprawach. Dobrze mi było, gdy mnie pieścił na różne sposoby, było mi niezwykle przyjemnie… W żadnej innej sytuacji się tak nie czułam. Ale podczas seksu?! Totalna porażka.

I tak jest do dziś. Nasze życie seksualne nie istnieje, ja się całkowicie wycofałam. Co gorsza, zauważyłam, że ostatnio zaczynają podobać mi się inni faceci. Myślę, że to tylko pożądanie, bo prawdziwym uczuciem darzę Maćka. No ale, ile można żyć bez zbliżenia, zwłaszcza w tak młodym wieky, gdy hormony wręcz mnie rozsadzają od środka.

Słyszałam o tak zwanych białych związkach, o parach, które... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
995 dni temu
Koło mojego domu na wsi mieszkał taki staruszek, któremu ciągle przeszkadzało, że młodzież po cichu wchodzi na jego posesję i przez ogród biegnie do stawu, do którego tylko tamtędy można było się dostać. Co lato miał to samo - tłumy pijanych dziewczyn i chłopaków biegnących "po cichu" do stawu, a przy okazji demolujących ogrodzenie i sam ogródek.

Mieszkałem obok i często widywałem te sceny. Pewnego lipcowego wieczoru wyszedłem popatrzeć, co też dziadek wyprawia, bo wziął z domu jakieś wiaderko i zmierzał w kierunku rozchichotanej grupki pluskającej się w jego stawie, oczywiście grupki dziewczyn, które wbiegły tam przez jego ogród. Stanął nad brzegiem wody i zaczął wysypywać coś garściami z wiaderka do wody. Chlup - jedna garść, chlup - druga. Nigdzie się nie spieszył, miał spokojną minę.

Dziewczyny, solidnie wstawione, chichotały i jedna z nich w końcu krzyknęła: "E, dziadek, a ty co? Przyszedłeś sobie popatrzeć na młode... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Jestem uczennicą czwartej klasy technikum. Na początku wakacji, jak co roku od prawie czterech lat, postanowiłam sobie dorobić. Niestety, pierwszą pracę tego lata znalazłam w jednej z najgorszych miejscowych knajpek, gdzie poza kiepskim towarzystwem i wulgarną klientelą do szału doprowadzała mnie agresywna szefowa.

Pewnego dnia wracając z pracy postanowiłam zajrzeć do małej, niepozornej knajpki oddalonej zaledwie o kilkanaście metrów od miejsca mojego zatrudnienia. Okazało się, że bistro ma świetną kuchnię i niesamowicie miłych pracowników, dlatego też zaczęłam tam wracać.

Pewnego dnia kucharz zapytał mnie:
- To na co masz dziś ochotę?
- Mam dziś problem z podejmowaniem tak trudnych decyzji... Zaskocz mnie! – odpowiedziałam.

Kucharz przyrządził mi cudowne naleśniki z serem i – wierzcie lub nie – właśnie tego dnia po raz pierwszy pomyślałam, że ten facet będzie mój! Kilka dni później w bistro pojawiło się ogłoszenie z ofertą... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Chcę was wszystkich przestrzec: jeżeli zaczynacie studia i wyprowadzacie się do innego miasta, to koniecznie uważajcie na to, od kogo będziecie wynajmować mieszkanie.

Jeszcze przed rozpoczęciem roku akademickiego znalazłem fajne mieszkanie – niewielką kawalerkę w odpowiedniej cenie. Wystrój niekoniecznie mi odpowiadał (meble z czasów PRLu), ale coś za coś. Właścicielką była miła staruszka, która mieszkała w sąsiednim bloku. Wprowadziłem się i byłem przekonany, że wygrałem życie. Ale gdzieś oczywiście musiał być haczyk.

Pewnego dnia po powrocie z zajęć moją podejrzliwość wywołało ułożenie rzeczy na biurku – byłem przekonany, że coś jest z nim nie tak. Zignorowałem to – uznałem, że coś musi mi się mieszać – ale podejrzenia mnie nie opuszczały. Czy to możliwe, żeby…? Dla upewnienia się zacząłem zostawiać włączoną kamerkę internetową. Przez kilka dni na nagraniach nic się nie znalazło, ale w końcu moje obawy się... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
996 dni temu
Gdy oblała trzy razy pod rząd egzamin na prawo jazdy - przytulałem ją i pocieszałem.

Gdy jej rodzice się rozwodzili - cierpliwie znosiłem jej wahania nastrojów i wspierałem ją jak mogłem.

Gdy odkryła, że chłopak zdradza ją z dwiema innymi dziewczynami - wypłakiwała się w moją koszulę na ławce w parku.

Byłem przy niej zawsze i cierpliwie czekałem. Być może uznacie, że jestem głupi i skazany na friendzone. Ale ja wiem, że było warto.

Wiem to od 10 lat, gdy codziennie budzę się przy jej boku i obserwuję, jak słodko śpi. Wiem, gdy przynoszę jej śniadanie do łóżka i odprowadzam córkę do przedszkola, by żona mogła dłużej pospać i nabrać sił. Kocham Cię, skarbie i dziękuję, że jesteś.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
0 dni temu
Mam koleżankę, która autentycznie chyba wymaga pomocy lekarskiej. Jest natarczywa, wypisuje do mnie po 40 wiadomości... czytaj dalej
0 dni temu
Moi znajomi od dawna mówili, że zazdroszczą mi tego, że mogę jeść bez ograniczeń, a nie przybieram na wadze -... czytaj dalej
0 dni temu
Nie uwierzycie w to, co wydarzyło się na komunii mojej dalekiej kuzynki. Byłam zaproszona na uroczystość, ale... czytaj dalej
0 dni temu
Jestem Ula i mam 34 lata. Od dłuższego czasu przeglądam wyznajemy i postanowiłam, że też umieszczę tu swoją... czytaj dalej
0 dni temu
Przyprowadziłam do babci swoją dziewczynę. Byłam cała w nerwach, ale obiecałam, że w końcu przedstawię swoją... czytaj dalej

reklamy ukryte