dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
1116 dni temu
Historia jakich wiele.

Niedawno przeprowadziłam się z miasta ‘doznań’ do ‘spotkań’. Hm, skrajnie zauroczona nazwą i miejscem śmiało odpaliłam Tindera i zaczęłam się bawić.

Pierwsze wrażenie? CUDOWNIE, w ciągu piętnastu minut umówiłam się na 3 spotkania.

Teraz najlepsze: na pierwszym z nich, po jakiś 10 minutach rozmowy koleś zaproponował mi układ sponsorowany. Wiecie, on wynajmuje mieszkanie w którym mam zamieszkać(nie możemy się spotykać ani u mnie, ani u niego, bo jeszcze ktoś by go rozpoznał i powiedział jego dziewczynie), daje mi hajs na wydatki, ale jestem wyłącznie dla niego. Takie cuda. Oczywiście nie zgodziłam się na coś takiego, po czym szybko wróciłam do siebie.

Kolejne spotkanie miało miejsce następnego dnia. Tym razem załapaliśmy od razu świetny kontakt, czułam, że znamy się od lat. Zaczęliśmy się namiętnie całować, co z tego że w parku, w godzinach w których jest najwięcej ludzi. Nagle dzwoni jego telefon,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
1116 dni temu
Wiecie co mówimy sobie codziennie przed snem z moją żoną? "Przepraszam."

Tak jak powiedział papież Franciszek: "kłóćcie się ile chcecie, niech latają talerze, ale nigdy nie kończcie dnia bez zgody".

Robimy tak już od ponad roku. I oby przez następnych 50. Bo póki co jest wspaniale i choć nierzadko się kłócimy, to oboje wiemy, że nasze starcia biorą się z miłości i troski. Gorzej, gdybyśmy milczeli jak grób.

Tak bardzo ją kocham.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Udało mi się wymyślić postanowienie na 2017 rok. Otóż, chcę być szczęśliwa. Teraz liczy się moje, a nie innych szczęście.

Trzymajcie kciuki!

Pozdrawiam
pozostało 1000 znaków
1117 dni temu
Jestem 10 lat po ślubie. 15 lat w związku. Z jednym mężczyzną, z którym straciłam dziewictwo.

Nigdy go nie zdradziłam, nigdy nie fantazjowałam o innym, bo swoje fantazje spełniam z moim przystojnym mężem. Jestem bardzo szczęśliwą osobą, czuję się doceniona przez partnera i staram się doceniać jego. Szanujemy się nawzajem, nie wyzywamy po alkoholu. Kocham swojego męża i dziękuję Bogu, że nie jesteśmy jednym z tych małżeństw, w których rządzi obojętność.

Pytacie o receptę na udany związek? Miłość i szacunek. Tego życzę każdej parze, kochajcie się!
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Chcę się z Wami podzielić moją historią.

Żebyście mogli wszystko zrozumieć, opowiem wam wszystko od początku - mam 22 lata i mieszkam w Gdańsku, od 11 lat zajmuję się muzyką: chórki, orkiestra, zespoły itd. Kilka miesięcy temu na jednej ze stron dodałam ogłoszenie, że szukam innych muzyków do stworzenia zespołu.

Odezwał się "M". Zaczęliśmy razem grać, spotykać się na próbach, tworzyć swoją muzykę.


Zakochałam się w nim. I nie byłoby w tym w sumie nic szczególnego, gdyby nie fakt, że "M" ma od 4 lat dziewczynę.

Chociaż bywa u nich czasem lepiej, czasem gorzej, jak to w miłości, to kocha ją szalenie. A ja jego.

Za każdym razem, kiedy go widzę, czuję motyle w brzuchu, kiedy całuje mnie w policzek na przywitanie, nogi się pode mną uginają. Kiedy mnie przytula na do widzenia, mam ochotę umrzeć w jego ramionach.

Sama nie wiem, co mam dalej z tym robić. Nie mogę mu przecież powiedzieć, że go kocham. Wtedy nasza... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
1117 dni temu
Widziałem już wiele wyznań dotyczących fetyszy, postanowiłem podzielić się też moim. Pisali tu o różnych rzeczach, nawet najbardziej chorych typu smarowanie się kupą i tak dalej. Ja mam trochę ciekawszy. Odkąd tylko pamiętam, podnieca mnie widok kobiety wstrzymującej mocz.

Oglądanie, jak przestępuje z nogi na nogę, walcząc z pełnym pęcherzem sprawia, że moje serce zaczyna bić szybciej. Nie jest to jednak moja ulubiona część.

Najlepszy moment jest wtedy, gdy w końcu kobieta zasiada na "tronie" i uwalnia zawartość swojego pęcherza. Odgłos moczu wpadającego toalety to melodia dla moich uszu, a widok wzdychającej z ulgą kobiety podnieca mnie jak nic innego.

Tutaj moje pytanie dla pań: czy uważacie, że byłybyście w stanie to zaakceptować? Rozumiem, że sikanie kiedy ktoś obserwuje może być niekomfortowe, ale czy byłybyście w stanie zrobić to dla ukochanej osoby?
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
1117 dni temu
Cześć, nazywam się Krzysiek i mam 22 lata. 19 września 2016 roku na przedmieściach Wrocławia zaatakowałem i pobiłem 17-letniego chłopaka, próbując go okraść. Niestety, jego koledzy byli w pobliżu i przybiegli mu z pomocą. Dogonili mnie i ukarali. Elementem tej kary, a także warunkiem uniknięcia sprawy w sądzie, jest opisanie tutaj tej historii.

Tak więc dogonili mnie, złapali i kazali przeprosić chłopaka. Następnie, grożąc wezwaniem policji, kazali mi się rozebrać do naga i tak iść do domu. Musiałem iść ponad 1,5 km w dzielnicy pełnej dresów.

Kazano mi też przeprosić tutaj publicznie, choć anonimowo, tego chłopaka, a także napisać, że zobowiązałem się przez miesiąc sprzątać jego pokój oraz prać jego majtki i skarpetki.

W zamian za to sprawa nie zostanie zgłoszona na policję, za co dziękuję.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni

reklamy ukryte