dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
943 dni temu
Wracałam dziś z pracy zmęczona i obładowana siatkami. W domu czekał głodny mąż i dzieci. Na zewnątrz było gorąco, a ja wciąż miałam w pamięci poranną kłótnię z moją przełożoną.

Nagle podszedł do mnie pewien chłopiec. Nie miał więcej niż 10 lat. Powiedział "dzień dobry" i wręczył mi różę. Zaskoczył mnie. Spytałam go, z jakiej to okazji, na co on odrzekł:

- Bez okazji. Widziałem, że jest Pani smutna i zmęczona. Mój tata sprzedaje róże tu w pobliżu. Pomyślałem, że dam Pani prezent. Proszę się nie smucić. Wszystko będzie dobrze.

Taki mały gest, a jak pomaga!
pozostało 1000 znaków
943 dni temu
Zeszły piątek. Po ciężkim tygodniu myślałam tylko o jednym: imprezce u znajomego. Specjalnie na tę okazję kupiłam kusą spódniczkę i zrobiłam sobie krzykliwy makijaż. Znajomy mówił, że muzyka będzie w stylu disco, więc w tym celu założyłam też okrągłe błyszczące kolczyki. Wyglądałam jak typowa "dancing queen" z piosenki ABBY.

O 9 wieczorem, razem z kilkoma koleżankami, wparowałyśmy do środka. Widząc nas, jakiś koleś stojący niedaleko powiedział: "Grzesiek mówił, że dziwki przyjdą dopiero po północy..."
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
943 dni temu
Chciałem tylko napisać krótko: kocham Cię, babciu.

Wiem, powiecie, że trzeba takie rzeczy mówić osobiście, ale już za późno. Gdybym wiedział, że to nie "narzekanie starszej osoby" a prawdziwy nowotwór, to rzuciłbym studia i przyjechał do domu rodzinnego. Gdybym nie zbagatelizował i nie wmawiał sobie, że pewnie nie jest tak źle.

Oddałbym każde wyjście z kolegami, każdą godzinę spędzoną na imprezach, wszystko bym oddał. Tylko za to, żebym mógł jeszcze raz posiedzieć na Twoim fotelu, z Tobą obok, przy trzeszczącym telewizorze. Żebym mógł jeszcze raz zjeść Twoje racuchy - te, na które sypałaś mi podwójny cukier-puder. Popatrzeć na Ciebie, jak podsypiasz przy telewizorze. Było tak spokojnie, tak zwyczajnie. Tak ciepło.

Było.

Babcia odeszła wczoraj, we śnie. Nie zdążyłem się pożegnać.
pozostało 1000 znaków
943 dni temu
Dzisiaj dotknęła mnie potworna tragedia. Będąc w euforii, gdy wygrałem BIG MILKA stwierdziłem, że kosz jest za daleko i wrzucę patyczek do studzienki.

Po jakże ogromnej stracie, przypomniałem sobie, że był to wygrany patyczek.

Żegnaj patyczku kąpiący się w studzience...
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
943 dni temu
Sytuacja miała miejsce kilka ładnych miesięcy temu. Byłam z koleżankami w klubie i wyszłam na chwilę do toalety. Nie było kolejki, ale wszystkie kabiny były zajęte. W jednej z nich usłyszałam wyraźne odgłosy, świadczące o tym, że... ktoś po prostu uprawia w środku seks. Uważam, że to niezbyt fajne, ale przecież nie będę się wtrącać - to nie moja sprawa.

W pewnej chwili wbiegła jakaś dziewczyna, rozejrzała się po łazience, zapukała do obu kabin ze słowami: "Krzysiek?! Krzyyysieeek...". Nikt jej nie odpowiedział. W kabinie,w której działa się "akcja", nagle zapadła magiczna cisza. Dziewczyna wyszła z łazienki cała we łzach, trzęsły jej się ręce.

Połączyłam fakty i uznałam, że to pewnie partnerka owego Krzyśka, a Krzysiek właśnie w najlepsze doprawia jej rogi. Skończyłam już się załatwiać, a w kabinie obok akcja ruszyła na nowo - przysięgam, grzmocili się jak króliki. Dziewczyna nawet nie starała się już być cicho.... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
943 dni temu
Ugryzłam dzisiaj mojego chłopaka w szyję. Nagle poczułam, jak coś tryska mi do gardła.

Okazało się, że wycisnęłam mu zębami pryszcza na szyi. Wystrzelił mi prosto do ust.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
943 dni temu
Długo zastanawiałam się, czy do Was napisać, bo zdarzyło się w moim życiu coś, co sprawiło, że już nigdy nie będę się czuła tak jak kiedyś. Wydarzenie na tyle bolesne, że napisanie o tym przywołuje traumatyczne uczucia....

Od ponad pół roku budzę się rano ze łzami w oczach... Mam sny, które są bardzo realne, ale kiedy dociera do mnie, że to był tylko sen, nie potrafię dojść do siebie cały dzień.

Nie cierpię w snach, spotykam się w nich z moim bratem i tyle, niestety, mi po nim pozostało. Sny i wspomnienia.

Mój brat się powiesił. Dzień, w którym to zrobił, był najgorszym w moim życiu.

Nie ma słów, żeby opisać ból i tęsknotę oraz nieustanne analizowanie wydarzeń i ciągłe zadawanie sobie pytania- dlaczego? Tyle czasu już minęło a ja się czuję, jakby to było wczoraj - i nadal w to nie wierzę. Nie wiem, czy kiedykolwiek się z tym pogodzę.

Kiedy człowiek odchodzi w tak nagły sposób, nie umiemy sobie z tym dać... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
dziś
pierwszy raz nocowałam u mojego narzeczonego - dopóki nie byliśmy po zaręczynach, jego rodzice nie zgadzali się na... czytaj dalej
0 dni temu
Miałam dziś egzamin na prawo jazdy, jakoś nie specjalnie się stresowałam, bo ponoć dobrze jeżdżę.
Usiadłam... czytaj dalej
0 dni temu
Zrobiłam pierniki na święta.

Mam trójkę dzieci i męża. Ale pierników już nie mam.... czytaj dalej
dziś
Przeczytałam w jednym wyznaniu, że samotne matki to zło. I tak, zgodzę się, że ta konkretna kobieta, na którą... czytaj dalej
0 dni temu
Kazałam dzieciom napisać listy do Mikołaja, bo wiadomo, idą święta, a jak nawymyślają dziwactw, które będę... czytaj dalej

reklamy ukryte