dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Cześć, jestem Wiktoria i mam 14 lat. Moje wyznanie może się wydać szokujące dla niektórych, ale ja się czuję dojrzalsza niż wiele ludzi w moim wieku. I jestem dojrzalsza przez to, co robię na co dzień. Tak, wiem, dużo gimbusów tak gada, "wy tego nie przeżyliście" itd, ale zaraz dojdę do rzeczy i mnie zrozumiecie.

Odkąd pamiętam, mój ojciec pił. Pił i tłukł mnie, siostrę, brata i mamę. Byłam najstarszym dzieckiem, więc to na mnie spadał obowiązek zabierania młodszego rodzeństwa z widoku, kiedy tatusiowi przyszło do głowy napieprzać mamę czym popadnie. Mama oczywiście należy do tych, którym nic nie przeszkadza i "najważniejsza jest rodzina", więc nigdy nie zgłosiła nigdzie tego, co wyprawia ojciec. Za to ja zgłosiłam.

Mam 14 lat, ale dobrze znam już MOPS, ośrodki interwencji kryzysowej, wszystkie instytucje chroniące praw dziecka i wspierające rodzinę. Psycholog i pedagog szkolna znają mnie jak swoje własne dziecko, a nauczycielka u... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
990 dni temu
Pokazałam swojej młodszej siostrze mem:

"Młodsza siostra to jedyny kabel bezprzewodowy w Twoim domu".

Ona na to:

- Mamo ona mnie przezywa!

I jak tu żyć?
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Od około pół roku przyjmuje różnego typu suplementy w związku ze zmianą trybu życia na bardziej aktywny. Często rozkładam na stole duże dawki tabletek, bcaa, kreatyny czy witamin. Schudłem ładnych kilkanaście kilogramów co nie zostało pominięte przez moją babcie.

Pewnego razu, to był niedzielny obiad, jak każdego dnia przyjmowałem porcję "zdrowia" w tabletkach. Widziałem minę babci, która między kolejnymi kęsami zerkała na mnie ukradkiem, co jakiś czas poprawiając przy tym okulary...

Pomyślcie jakie było moje zdziwienie, gdy moja babcia ze łzami w oczach wręczyła mi kopertę w której było kilka tysięcy złotych mówiąc:

- Nie chcecie mi nic powiedzieć ale widzę co się z Tobą dzieje, mało jesz, strasznie schudłeś i jesteś taki blady. Nie wiem czy to rak, czy inne świństwo, ale mnóstwo tej chemii przyjmujesz, wracaj do zdrowia wnuczku.

Kocham moją babcię i jej czyste serce.
pozostało 1000 znaków
Wywalili mnie z roboty. Szefunio znowu przywalił się, że miałem lekkiego kaca, wielkie mi rzeczy. Przerzucam tylko gruz a ten wymaga aparycji jak w towarzystwie ubezpieczeniowym. No to się wnerwiłem i poszedłem sobie.

Przez długi czas szukałem innej roboty. Nie mogłem nic znaleźć, bo moje "kwalifikacje" jakby to powiedzieć, nie są imponujące. Grażyna, moja stara, truła mi nad głową żebym się odkleił od flaszki i znalazł coś, bo nie będzie za co zrobić galarety na święta. A nie powiem, galaretę to ja lubię. No to wziąłem i zacząłem szukać czegoś w tym całym Internecie. Jakoś się udało, sam nie wiem dlaczego, ale miesiąc temu dostałam nową pracę.

Na początku nie wiedziałem do końca o co chodzi tym ludziom. Miałem wklejać zdjęcia do Internetu. "No to spoko", myślałem sobie, że będę teraz nowoczesny. Nawet kupiłem sobie pendriva żeby zabłysnąć w pierwszym dniu. Wziąłem i ubrałem się w koszulę, bo to w końcu nie... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
990 dni temu
Mój chłopak uważa, że mam bardzo małe piersi. I ma rację.

Ale nie przeszkadza mu to, mówi że kocha mnie taką jaka jestem i nazywa je pieszczotliwie "okruszkami".

Wczoraj równie pieszczotliwie nazwałam jego penisa "koliberkiem - najmniejszym ptaszkiem świata".
pozostało 1000 znaków
Po śmierci mojej siostry byłem w kompletnym dołku. Popadłem w bardzo głęboką depresję, nie potrafiłem pogodzić się z jej śmiercią, za którą wciąż czułem odpowiedzialność.

Pamiętam jak dziś tę imprezę w plenerze w naszym rodzinnym mieście. Przyjechałem ze stolicy do domu na weekend i jak zawsze, poszliśmy z Wiolką spotkać się ze wspólnymi znajomymi, bo mieliśmy ich wielu. Moja siostra zginęła skacząc na główkę do wody, na dzikiej plaży. Widziałem jak się do tego przymierza i nic nie zrobiłem, nie zatrzymałem jej. Byłem tylko o rok starszy, ale jednak, powinienem był ją lepiej pilnować.

Obwiniałem się za jej śmierć przez wiele lat. Utopiłem swoje łzy w kieliszku, od którego nie potrafiłem się odkleić. Kompanów do picia nie brakowało: najpierw byli to przyjaciele, którzy ze współczucia siadali ze mną przy wódce, potem dalsi znajomi na coraz liczniejszych imprezach, aż w końcu przypadkowi ludzie w barach a nawet ławkach w... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Byłam z moim wymarzonym facetem bardzo długo. Wspólne mieszkanie, pasja, plany na przyszłość. Zapowiadało się, że będzie to miłość do końca życia, do pewnego momentu.

Mój ukochany pochodził z patologicznej rodziny przez co przed ukończeniem 18 roku życia trafił do ośrodka. Jego rodzice byli alkoholikami. Siostry i bracia także spadli na dno. On zaś żeby "przeżyć" zaczął okradać ze swoimi kumplami czyjeś domy. Okradali je na kilka tysięcy złotych w tydzień.

Poznałam go miesiąc po tym jak wyszedł z ośrodka. Na początku bardzo długo ze sobą rozmawialiśmy, w niespełna miesiąc opowiedział mi wszystko, co w życiu przeszedł: że rodzice go bili, nie miał co jeść, kradł, wpadł w alkohol... Pewnego dnia zaczęliśmy być razem.

Pomagałam mu ze wszystkim, zaniedbywałam wtedy siebie. Nie słuchałam nikogo, nawet rodziców którzy próbowali mnie uświadomić, że to jest typ człowieka, który nie szanuje ludzi. Okazało się, że... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
dziś
Mój ojciec wyznał koledze, że nie chciałby, aby jego córka została prawniczką.
Na pytanie dlaczego, odparł: "Bo... czytaj dalej

reklamy ukryte