dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Moja historia jest może dla niektórych głupia, ale muszę to komuś opowiedzieć. Moja rodzina nie wie i modlę się, żeby się nie dowiedziała, to samo znajomi. Dałam dupy publicznie, na dodatek na oczach kamer i prawdopodobnie milionów ludzi. Było to jakiś czas temu, nie powiem dokładnie kiedy, bo nie chcę aż tak się zdradzać, żeby nikt mnie nie wynalazł i nie groził mi na Facebooku itd...

Byłam wtedy na imprezie, wiadomo, moje koleżanki, ja, dużo alkoholu. Odbiło nam, wpadłyśmy w imprezowy tryb i do tej pory nie wiem, gdzie zgubiłam mózg na te kilka godzin. Byłam w jednym klubie, w którym kręcili odcinek znanego programu Warsaw Shore. Oglądam to i uważam, że to średnio mądry program, no ale dla rozrywki lubię sobie włączyć. Wtedy w klubie zobaczyłyśmy uczestników programu i nam totalnie odwaliło. Zaprosili nas na lożę, ja byłam bardzo pijana i chociaż zazwyczaj stronię od takich rzeczy, to... uległam.

Nie powiem wam, z którym... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
958 dni temu
Jadłem sobie samotnie obiad w McDonald's w galerii. Podeszła do mnie przepiękna dziewczyna, taka naprawdę 9/10, z tacą pełną jedzenia i ogromnym uśmiechem spytała mnie: "Przepraszam, czy tutaj jest wolne?" - i wskazała na miejsce obok mnie przy stoliku. Serce mi podskoczyło do gardła, obleciała fala przyjemnego gorąca i mówię jej, że tak, naturalnie, wolne. Już widziałem nasz ślub, nasze dzieci i biały domek pod miastem.

Powiedziała: "Aha, to dzięki".
I zabrała sobie krzesło do swojego stolika.


pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Mój mąż ma 32 lata. Jesteśmy ze sobą pół życia, współżyjemy od jakiś dziesięciu lat.

Mąż jest moim jedynym partnerem seksualnym, tak samo ja jego. Nasz seks jest beznadziejny, a nawet gorzej. Nie pamiętam już, co to orgazm i nawet nie próbuję udawać, że jest inaczej. Z mojej strony jest coraz mniej ochoty do współżycia, co wiadomo, nie poprawia atmosfery.

Dlaczego tak jest?

Bo wszystko muszę robić sama, i tak, mam tu na myśli nasz seks. Owszem, mąż mnie pieści, ale gdy dojdzie co do czego, to nie potrafi włożyć, zawsze mu muszę pomagać.

Irytuje mnie to, nie wiem, czy jest to normalne, bo nie mam innych doświadczeń. Jednak przez tę sytuację odechciewa mi się wszelkich zabaw. Co ciekawe - gdy nie chcę mu pomóc przy włożeniu, to on robi focha i koniec zabawy.

Przypadek beznadziejny.
pozostało 1000 znaków
958 dni temu
Podsłuchałam ostatnio rozmowę dwojga ludzi, którzy spotkali się w kawiarni. Siedziałam bardzo blisko i chociaż starałam się, żeby nie podsłuchiwać, to rozmowa sama wpadała mi do uszu.

Facet miętolił w ręku różę, a dziewczyna siedziała z wyniosłą miną, podniesioną brwią i słuchała, co on wygaduje. Dochodziły do mnie takie fragmenty jak: "Kochanie, ona sama mi weszła do łóżka..", "przecież wiesz, że ona nic dla mnie nie znaczy", "jesteś dla mnie najważniejsza..." i tego typu mądrości.

Dziewczyna raz po raz kichała w chusteczkę. Psik - słuchała, psik - słuchała. Potakiwała chłopakowi cały czas, aż ten w końcu wstał, przejechał palcem po jej twarzy i powiedział: "Co ci jest, skarbie? Jesteś chora?". Dziewczyna jeszcze raz kichnęła i powiedziała, że tak, że rozchorowała się, kiedy stała pod jego domem i czekała, aż przyjedzie, ale on wtedy był z INNĄ, no ale ona rozumie, że to tylko koleżanka... a nagle wypaliła:... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
958 dni temu
Nie wiem od czego zacząć, a muszę się tym z kimś podzielić, muszę to z siebie wyrzucić.

Swojego męża poznałam jako nastolatka. Dość szybko zaszłam w ciążę, ale nie była to wpadka. Byliśmy w sobie zakochani. Seks był częsty i rewelacyjny. Do czasu.

Jak tylko urodziłam, mąż zaczął mnie odtrącać. Przez 16 lat głównie to ja wychodziłam z inicjatywą. Przebieranki, kolacyjki, seksowna bielizna, zdjęcia, filmiki ze striptizem. Przeważnie mąż reagował panicznym śmiechem i strachem w oczach. Raz nawet zaczęłam przy nim robić sobie dobrze, a on nawet nie oderwał wzroku od telewizora. Upokorzył mnie tym.

Kochamy się średnio raz na miesiąc. Przez te wszystkie lata często znajdowałam u niego gazety porno, filmiki na kasetach, albo zapisane strony w necie. I nie byłoby w tym nic złego, gdyby on miał jakieś wielkie potrzeby, ale nie. Zawsze po takich znaleziskach były rozmowy, tłumaczenie, obietnice, że nigdy więcej. Ja płakałam,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
958 dni temu
Zadzwoniłem wczoraj do mojej dziewczyny, bo chciałem z nią poważnie porozmawiać. Tak naprawdę planowałem z nią zerwać, bo strasznie mnie męczy związek z nią i czuję, że nic z tego nie będzie. Chciałem być fair, więc poprosiłem ją o spotkanie. To miał być krótki spacer, na którym wszystko jej wyjaśnię.

Wiedziała, że to coś ważnego, bo jej zapowiedziałem przez telefon, że to naprawdę pilna sprawa. Zjawiła się na czas, usiedliśmy na murku i podałem jej Tymbarka, którego kupiłem wcześniej w monopolowym po drodze. Otworzyłem swojego, a ona swojego i nagle wybuchnęła płaczem. Powiedziała, że tego się nie spodziewała, ale mogła się domyślić, skoro mówiłem, że to bardzo ważne spotkanie. Nie czaiłem, o co chodzi, jak na to wpadła, że ją rzucam.

Pokazała mi swój kapsel od napoju. Miała pod nim napisane: "Wyjdziesz za mnie?". Rzuciła mi się w ramiona, że jak najbardziej, że nie mogła się doczekać i że super to zrobiłem, bo... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Często czytam Wyznajemy i muszę przyznać, że czytając to wyznanie poczułam, że muszę się z Wami podzielić moją historią.

Mój były, z którym byłam ponad 2 lata, potrafił mnie uderzyć, zwyzywać od dziwek czy szmat, gdy tylko wyszłam gdziekolwiek. Gdy urodziłam mu dziecko znacznie się poprawiło, niestety nie na długo. Po jakimś czasie znowu się zaczęło, tyle że było znacznie gorzej. Nie wracał do domu po pracy, przychodził podpity, wyzywał mnie, powtarzał że jestem nikim, że się do niczego nie nadaję, że jestem obrzydliwa.

Na szczęście, po tym jak mnie po raz trzeci uderzył, wzięłam się w garść, mimo że czułam się nikim i bałam się, że do końca życia zostanę sama. No bo kto mnie będzie chciał? Mam dziecko, jestem bez pracy... kompletne zero. Odeszłam od niego.

Mimo, że próbował do mnie wrócić, to wszystkie jego próby spełzły na niczym. Bez niego czułam się po prostu znacznie lepiej.

Po jakimś czasie... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
0 dni temu
Spotkałem się ostatnio z kolegą, który jest rekeutantem w dużej firmie i opowiedział mi, co przeżył w pracy.... czytaj dalej
0 dni temu
Kiedy dostałam rower od chrzestnego na komunię, to skakałam z radości. Moja kuzynka miała komunię w tym roku -... czytaj dalej
dziś
Moja żona kocha kupować zbędne pierdoły do domu. Mamy więc już garnek do gotowania szparagów, chociaż szparagi... czytaj dalej
0 dni temu
Za dzieciaka mieszkałam z moimi rodzicami na wsi. W 2002 roku moi rodzice podjęli decyzje o rozwodzie. Sprawa byłaby... czytaj dalej
0 dni temu
Moja córka skończyła 18 lat i wtedy wypędziłam ją z domu. Może powiecie, że jestem wyrodną matką - spoko, nie... czytaj dalej

reklamy ukryte