dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
1595 dni temu
Ostatnio jak jechałam tramwajem do domu, spotkała mnie trochę śmieszna sytuacja.

Miałam luźno zarzucony szalik, taki długi wyglądający jak koc. Wyglądało jakby trochę zasłaniał mi ciążowy brzuszek. W tym momencie wstała jakaś starsza pani żeby ustąpić mi miejsca i zapytała:

- Chłopiec czy dziewczynka?

Wmurowało mnie w ziemię. Nie wiedziałam czy wyprowadzić ją z błędu i powiedzieć, że nie jestem w ciąży czy skorzystać z okazji i wygodnie sobie siedzieć. Z uśmiechem spojrzałam na panią i odpowiedziałam:

- Wie Pani co, to bardzo miłe, ale ja nie jestem w ciąży - jestem po prostu gruba.

I zaczęłam się śmiać, a razem ze mną inne osoby w tramwaju, łącznie ze starszą panią.

Grunt to mieć dystans do siebie.
pozostało 1000 znaków
Nie podam swojego imienia, bo za bardzo boję się, że ktoś mnie rozpozna. Opowiem wam coś, po czym będziecie mną gardzić, ale to było silniejsze ode mnie i po prostu nie mogłem się powstrzymać. Zboczeniec ze mnie żaden, ale do tego dojdziemy.

Mieszkam z rodzicami, mam 17 lat. Mojego ojca często nie ma w domu, a kilka miesięcy temu tego bardzo pożałowałem, że akurat miał wyjazd służbowy - moja matka również. Opowiem wam sytuację w zasadzie od końca. Obudził mnie krzyk, uderzenie w twarz i płacz mojej matki. Oszołomiony, totalnie nie wiedziałem, co tu się wyprawia - leżałem nagi na miejscu ojca, a obok matka krzyczała wniebogłosy. Dopiero po chwili zorientowałem się, że mam erekcję.

Wiecie, co się wydarzyło? W nocy przyszedłem nagi do matki, z członkiem w ręku, położyłem się na niej i próbowałem się do niej dobrać. Uwierzcie, że szok i niedowierzanie trzymało nas wszystkich bardzo długo. Przysięgałem, że zrobiłem to... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
1595 dni temu
Ostatnio mieli do mnie przyjść goście na obiad, niestety moi rodzice nie mogli być na początku spotkania, więc ja musiałam się nimi zająć.

Kiedy mój dziadek i wujek przyszli, wszystko było przygotowane przez mamę, ja miałam tylko podać jedzenie. Zrobiłam to co musiałam i zaczęli jeść. Po chwili do wujka zadzwonił telefon, odebrał go i jadł dalej rozmawiając. Pogadałam chwilę z dziadkiem, ale jego komórka także zadzwoniła, a on odebrał.

Do końca obiadu pijąc herbatę nie odzywałam się, bo starsi rozmawiali, ale nie ze sobą ani nie ze mną, tylko przez telefon. I nikt mi teraz nie wmówi, że tylko młodzi ludzie są uzależnieni od telefonów i technologii!
pozostało 1000 znaków
1595 dni temu
Może i jestem trochę przy kości. Może i noszę większy rozmiar spodni. Ale lubię swoje ciało, mam piękne i obfite piersi i ładne proporcje, taki typ klepsydry.

Szkoda, że mój, już były, chłopak uważa inaczej. Na początku zachwycał się moim biustem, ale po jakimś czasie coś mu się odmieniło. Zaczął wypominać mi, że powinnam schudnąć, że "woli już deskę niż tyle fałd". Wytrzymałam z nim kilka miesięcy, jakoś dotrwaliśmy nawet do naszej pierwszej rocznicy.

Z tej okazji podarowałam mu ową deskę do prasowania, której tak pragnął. Po czym pożegnałam się z tym panem na zawsze. Mam nadzieję, że zazna szczęścia ze swoim ideałem.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Zacznijmy od tego że mam małe cycki... To nie jest żaden clickbait, tylko stwierdzenie faktu. Wszystko zaczęło się gdy byłam w III klasie liceum. Byłam przeciętnej popularności dziewczyną, która nie poszukiwała nowych znajomości, więc moje relacje z ludźmi były zamknięte na wiernych przyjaciółkach. Było mi z tym dobrze. Nie narzekałam na swoją urodę, aczkolwiek jak Bóg rozdawał cycki ja stałam w kolejce po rozum. Głównie dlatego wszyscy napaleni chłopcy nie mieli czego u mnie szukać.

Wtedy do naszej klasy dołączyła ona, nazwijmy ją Sonia. Typ sportowej laski z gatunku 10/10. Duże kształtne pośladki, wcięcie w talii i D75 pod brodą. Generalnie było na co popatrzeć. Z tego powodu w ciągu miesiąca znalazła sobie kasiastego chłopaka, lecz to nie zatrzymało młodszych adoratorów do 'startowania do niej'. Do tego stopnia, że nawet gdy szła bez swojego boja na imprezę, to nigdy nie piła za swoje pieniądze, a po imprezie zawsze miała... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Fakt, mam bogatych rodziców. Jeździmy mercedesami, mam markowe ciuchy i dostaję drogie upominki. Ale od razu zaznaczam, że nie uważam się za lepszą od innych , tych trochę biedniejszych. Moi rodzice nie dostali tego za darmo, ostro harowali, tak samo jak inni. I fakt, że może mieszkam w dużym domu i wielu ludziom to przeszkadza. Ale mam pytanie: DLACZEGO?!

Nie jestem rozwydrzoną księżniczką, która jeśli mówi, że chce coś to od razu to dostaje. O nie. Moi rodzice nagradzają mnie prezentami, na przykład za piątkę z matmy, z której jestem mega słaba. Może moje upominki są trochę droższe od innych, ale co z tego? Nie to jest ważne. Zawistne osoby gadają o nas wszędzie, mieszkamy w małym miasteczku, wujek jest dyrektorem szkoły a dziadek burmistrzem. Wszyscy uważają, że mamy wszystko za darmo. Ludzie ogarnijcie się! Tak nie jest.

W szkole nawet nauczycielki o nas plotkują, o naszych wyjazdach na wakacje, o tym, że nie mamy chyba na co kasy... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
1595 dni temu
Zobaczyłem na imprezie śliczną dziewczynę, stała tyłem, ale wyglądała dobrze, więc chciałem do niej natychmiast podbić, zanim mi gdzieś zniknie. Na szybko w drodze wymyślałem tekst na podryw i przypomniał mi się tylko ten gówniany żart z internetu o spadaniu z nieba, ale uznałem, że zaryzykuję.

Podszedłem, trącam ją w ramię i mówię: "Hej, bardzo bolało?" i czekałem, aż spyta "Co takiego?".

Moja wymarzona mnie uprzedziła, odwróciła się i moim oczom ukazała się przepita twarz bez połowy zębów, która wypluła słowa: "Aaaa, nie mocno, bo się wyjebałam po pijaku, to nic nie czułam, HHEHEHE".

Nigdy tak szybko nie uciekałem do domu.

pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni

reklamy ukryte