dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
883 dni temu
Kilka dni temu, późnym wieczorem, stwierdziłam, że zrobię sobie brwi. Nigdy wcześniej nie robiłam z nimi nic innego, niż wyrywanie pojedynczych włosków. Teraz zamarzył mi się ładniejszy odcień, więc postanowiłam użyć henny.

Mam 27 lat i nigdy tego nie robiłam - no cóż, zdarza się. Wierzcie mi albo nie, ale naprawdę nie wiedziałam, jak to się robi. Zajrzałam w ulotkę w opakowaniu - było napisane, żeby rozsmarować hennę na włoski i zostawić na...no właśnie. 10-12 minut.

W moim mózgu, wieczorową porą, jakimś cudem pojawiło się "10-12 godzin".

Uznałam, że to trochę niekomfortowe, ale skoro dziewczyny to robią, to pewnie tak trzeba. Wcześniej dzwoniłam do kuzynki i powiedziała, żeby brać jak najciemniejszą, bo i tak szybko mi się to zmyje. Wzięłam czarną, jestem ciemną blondynką.

Wysmarowałam sobie brwi i położyłam się spać na plecach, żeby nie umazać poduszki. Obudziłam się po 9 godzinach, więc jeszcze chwilę... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
883 dni temu
Sytuacja sprzed kilku godzin. Jechałam tramwajem z pracy. Ludzi było pełno, wszyscy jechali do domu. Pech chciał, że obok mnie usiadł jakiś bezdomny. Nie dość, że był spocony i śmierdział potwornie, to jeszcze wiózł ze sobą coś, co wyglądało na klatkę dla zwierzęcia. Zupełnie, jakby trzymał tam jakąś kurę. Smród był tak wielki, że musiałam przyciskać twarz do okna. W dodatku temperatura w tramwaju dochodziła chyba do 30 stopni.

Wiecie co zrobiłam? Walczyłam, ale nie dałam rady. Porzygałam się na niego. Mam bolesny okres, od kilku dni ledwo wychodzę z domu, mdłości nie dają mi spokoju. Śmierdziel wpadł w szał, a ludzie dookoła uśmiechali się i mi gratulowali. Mówili, że sami ledwo wytrzymywali. W każdym razie bezdomny wysiadł na następnym przystanku i mieliśmy spokój przez resztę podróży.

Apeluję do Was, myjcie się, gdy wychodzicie do ludzi. Bo inaczej dopadnie Was rzygająca Kaśka!
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Gdy moja najlepsza przyjaciółka wpadła w długi i potrzebowała pieniędzy, pomogłam jej, wyciągnęłam z dołka, zawsze przy niej byłam. Czułam, że tak powinni postępować przyjaciele.

Gdy moja inna koleżanka zachorowała na raka piersi, odwiedzałam ją w szpitalu i w domu, gdy tylko mogłam. Nawet obcięłam sobie włosy, by dodać jej otuchy.

Gdy mój mąż zdradził mnie z nianią naszego dziecka i po rozwodzie zostawił praktycznie bez pieniędzy i środków do życia, wszyscy się ode mnie odwrócili. Przyjaciółki nagle zapomniały o moim istnieniu. Przestały odbierać telefony, a gdy dopadłam jedną na ulicy, powiedziała, że nie chce się mieszać w sprawy moje i mojego byłego męża, ponieważ z nim też się przyjaźniła.

Wcześniej nie widziały problemu w przychodzeniu na grilla, wyjeżdżaniu na wspólne czasy. Gdy zostałam sama, bez pieniędzy i swojej przebojowości, miały mnie gdzieś.

Wiecie, kto mnie uratował? Osoba, po której najmniej bym... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
883 dni temu
Jestem zwykłą studentką, a wiecie jak to jest - często muszę zakasać rękawy i żyć za ostatni grosz. Ostatnio stałam w kolejce do sklepu, gdy chłopak przede mną zorientował się, że zapomniał portfela. Nerwowo sprawdzał kieszenie marynarki i wstrzymywał kolejkę.

Nie uważam siebie za wybitnie dobrą osobę, ale w tamtej chwili coś mnie tknęło, więc podeszłam do kasy i położyłam na niej 20 zł. Chłopaka zamurowało, a ja tylko się uśmiechnęłam. Podziękował mi i przeprosił, że musi już uciekać, ale bardzo się spieszy na spotkanie. Nie wiedział, że sama właśnie pozbawiłam się śniadania.

Minęło trochę czasu i zapomniałam o tej historii. Spotkaliśmy się, gdy siedziałam przy pokoju i czekałam na rozmowę kwalifikacyjną w sprawie stażu. Nie miałam pojęcia, że tam pracuje. Szedł korytarzem i z początku mnie nie poznał. Dopiero po chwili sobie przypomniał.

Usiadł obok mnie i wyznał, że tamtego dnia sam biegł na rozmowę... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
883 dni temu
Dzisiaj są moje urodziny. Mój sprzedawca marihuany był jedyną osobą, która pamiętała i życzyła mi wszystkiego najlepszego.
pozostało 1000 znaków
883 dni temu
Z okazji urodzin zabrałam moją młodszą siostrę do zoo. Stałyśmy w kolejce do pana, który malował dzieciom na twarzy paski podobne do tego, jakie ma tygrys. Tuż przed nami czekała inna dziewczynka ze swoją babcią.

- Masz tyle piegów, że nie da się nic namalować - odezwał się jakiś chłopiec. Dziewczynka zaczęła płakać. Widząc to, jej babcia uklękła i przytuliła wnuczkę.

- Kocham Twoje piegi - powiedziała do dziewczynki. - Gdy byłam w Twoim wieku, zawsze chciałam mieć piegi.

- Naprawdę? - Dziewczynka podniosła głowę i przestała płakać.

- Oczywiście. Czy potrafić nazwać coś ładniejszego niż piegi?

Dziewczynka popatrzyła na swoją babcię i powiedziała:

- Hm... zmarszczki?

W tamtej chwili poczułam ciepło na sercu. Zrozumiałam, że jeśli patrzy się na kogoś oczami miłości, nie widzi się w tej osobie wad. Jedynie zalety.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
883 dni temu
Od niedawna pracuję w salonie piękności. Codziennie przychodzą do nas panie na zabiegi - mniej lub bardziej inwazyjne - w celu polepszenia swojego wyglądu.

Nigdy chyba nie widziałam tylu nieszczęśliwych kobiet na metr kwadratowy.

Największego szoku doznałam, kiedy przyszło do nas małżeństwo, na oko po 30-tce, razem z nimi dziewczynka, ok. 5-letnia. Spytali o zabieg wymrażania tłuszczu. Bardzo drogi i bardzo bolesny.

Część ciała, jaką Pani chciała wyszczuplić to... kostki i kolana.

Zaczęłam się zastanawiać, jak bardzo trzeba siebie nienawidzić i jak wielkie trzeba mieć kompleksy, żeby zdecydować się na taki krok. Kobieta nie była wcale gruba ani "otłuszczona".

Mąż jej cały czas podpowiadał, dogadywał i nakierowywał w rozmowie. Doszłam do wniosku, że ta kobieta sama na to nie wpadła, żeby zrobić sobie taki zabieg. To nie był jej pomysł.

Najwyraźniej jednak nie czuła się atrakcyjnie, choć nie można było... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
dziś
Moja super-tolerancyjna babcia zaczęła się do mnie zwracać "Michałku" i "Michalinko" na zmianę, mimo że nie mam... czytaj dalej
0 dni temu
Poznałem cudowną dziewczynę, od razu zakochałem się w niej bez pamięci, jest prześliczna, inteligentna, bardzo... czytaj dalej
dziś
Nie było mi łatwo, zwłaszcza w momencie, kiedy nie pracowałam, ale musiałam przestawić się nie tylko na to, aby... czytaj dalej
0 dni temu
Wczoraj z mężem zgodnie stwierdziliśmy, że ta losowa, chińska knajpka bez żywego ducha w środku to dobry pomysł... czytaj dalej
0 dni temu
Zastałam mojego syna, jak siedzi w fotelu z tabletem w okładce, miał się z niego uczyć słówek - zajrzałam od... czytaj dalej

reklamy ukryte