dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
1365 dni temu
Jestem młodym, 30-letnim chłopakiem, który jak każdy człowiek na tej planecie szuka miłości i zrozumienia. Być może część mężczyzn się do tego nie przyzna, ale w głębi duszy każdy pragnie odnaleźć swoją drugą połówkę. A więc chciałbym podzielić się z Wami moją historią.

Otóż, mieszkam w niewielkiej mieścinie, pochodzę z ubogiej rodziny. Na takich wsiach to wiadomo, kiepsko z jakąś tam wiedzą czy świadomością wśród ludzi. Rodzice z łaską założyli mi Internet jak skończyłem 27 lat, wcześniej uważali że jestem za mały na takie rzeczy i że to do niczego nie potrzebne. No w sumie to średnio było mi potrzebne, bo nie uczyłem się ani nic. Nawet nie pracowałem, bo mama i tata robili przy gospodarstwie i dawali mi hajs jak potrzebowałem, na nowe Adidasy albo pastę do włosów.

I tak se życie wiodłem, z chłopakami przy piwku, ale czegoś mi brakowało. Nie chodziło o zajęcie, bo miałem co robić: wstawałem o 12 i obmyślałem... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
1365 dni temu
Często ludzie tu piszą historie o swoich dziadkach i nieskończonej, wieloletniej, wspaniałej miłości. To słuchajcie tego.

Pracuję w zakładzie pogrzebowym, jestem odpowiedzialny za pilnowanie kwiatów, sprzątanie, takie tam rzeczy. No i był ostatnio pogrzeb jakiejś staruszki, rodzina zebrała się w zakładzie - różaniec, modlitwy.

Wyszedłem sobie na tył budynku zapalić papierosa i widzę, że stoi jakiś facet i trzyma w ręku jeden mały kwiatek. Pomyślałem, że to pewnie jakiś daleki znajomy, nie zna rodziny i w samotności chce uczcić śmierć tej kobiety. Podszedłem i powiedziałem mu, że to piękny gest z jego strony.

Facet popatrzył na mnie i mówi: "No tak, w końcu była moja żoną przez ostatnie 40 lat, niech ma. Zanieś jej pan tam ten chwast" - i dał mi kwiatek. I odszedł bez słowa.

I chciałem dać puentę "to jest prawdziwa miłość", NO ALE CHYBA TAK ŚREDNIO.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Sam nie wiem od czego zacząć... A więc mam na imię Kuba i moja była dziewczyna ma penisa. Tak, dobrze czytacie.

Poznałem Ankę jakiś czas temu, zakochałem się po uszy. Piękne długie nogi, włosy po pas, piękny uśmiech i najważniejsze - idealny charakter.

Po krótkim czasie zostaliśmy parą, lecz było jedno małe ALE. Była osobą bardzo wierzącą, przynajmniej taką udawała. Stwierdziła, że seks będziemy uprawiać dopiero po ślubie. No cóż, ja też jestem osobą staroświecką i najgłupsze było to, że nie przeszkadzała mi jej wstrzemięźliwość. Kochałem ją z dnia na dzień coraz bardziej, chciałem mieć ją jako żonę i osobę już do końca życia.

Pewnego razu, kiedy nocowała u mnie, szybko poszliśmy spać. Jednak w nocy obudził mnie mój mały. Stał jak opętany, musiałem temu zapobiec. Nie mogłem się powstrzymać, żeby nie dotknąć jej dużych piersi, oczywiście tak, żeby jej nie obudzić. Miałem lekkie wyrzuty sumienia, ale... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
1365 dni temu
Kiedy wiesz, że to prawdziwa miłość?

Kiedy wracasz nawalony z imprezy z kolegami, a twoja ukochana czeka na ciebie z wałkiem do ciasta w ręku i mówi: "Gdyby nie to, że cię kocham, przyfasoliłabym ci nim porządnie w łeb. A teraz do łóżka, nim naprawdę to zrobię!".

Tak, to jest prawdziwa miłość :)
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
1365 dni temu
Wszyscy ciągle narzekamy, że coś nas boli. Ludziom nie chce się wstać z kanapy, bo bolą ich plecy. Dzieci marudzą, że boli je głowa, gdy mama prosi, by odkurzyły pokój. Wszyscy myślimy, że wiemy, co to ból.

Nic nie wiemy.

Prawdziwy ból, to widok swojego 4-letniego synka podłączonego do kroplówki i przyjmującego trzecią dawkę chemioterapii. Prawdziwy ból, to widok jego bladej twarzyczki, grymasu cierpienia i zaciśniętej piąstki.

To jest ból. Ale po takim bólu zawsze przychodzi szczęście. Dziś mój synek jest całkowicie zdrowy. Walczył jak lew i pokonał chorobę. I szczerze? Nie wiem, jak to zrobił. Ma przecież dopiero 4 lata, a siły za dziesięciu.

Kocham cię, mój mały wojowniku.
pozostało 1000 znaków
1365 dni temu
Wczoraj dowiedziałam się, że chłopak, z którym umawiałam się od ponad pół roku, od 3 lat ma narzeczoną i w maju bierze ślub.

Obie nie wiedziałyśmy o swoim istnieniu. Zapewniał mnie, że jestem jedyna, że kocha tylko mnie i że chciałby być ze mną na zawsze. Swojej narzeczonej również tak mówił. I wiecie co? Teraz nie ma żadnej z nas.

Razem z Eweliną poszłyśmy się napić. Na zdrowie.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Ta historia wydaje mi się trochę inna niż pozostałe. Z moim teraz już narzeczonym jesteśmy stosunkowo krótko, pół roku. Jednak w sobotę na meczu oświadczył mi się. Lepszych oświadczyn nie mogłam sobie wymarzyć. Kocham go na zabój.

Wiedziałam od samego początku, że jest poszukiwany za błędy przeszłości. Ale nic nie mogło mi zepsuć tego dnia. Nic poza jednym. Kiedy wracaliśmy z meczu i byliśmy już prawie na osiedlu, za moim mężczyzną puściła się policja. Dwie duże policyjne suki. Złapali go i wciągnęli do radiowozu. DWIE GODZINY PO ZARĘCZYNACH.

Kochanie jestem z Tobą, przetrwamy to. Wyjdziesz i wszystko będzie dobrze. Zobaczysz. Już z chłopakami zbieramy na rakietę. Kocham Cię i czekam.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni

reklamy ukryte