dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Miałam wtedy 14 lat i mieszkałam w domu z rodzicami. Taty często nie było, a my z siostrami wpadałyśmy na różne genialne pomysły, które brałyśmy z internetu i próbowałyśmy realizować. Jednym z takich świetnych pomysłów było wyzwanie pt. "puść bąka i go podpal". Zabrałyśmy się do roboty: odpaliłyśmy kamerkę w laptopie, siostra przyniosła zapalarkę do kuchenki (taką długą, z dużym płomieniem), wypinałyśmy się jak idiotki do kamery usiłując puszczać bąki i je podpalać.

Moja mama usłyszała hałasy, śmiechy i krzyki i postanowiła sprawdzić, co tam wyprawiamy. Weszła do pokoju akurat w momencie, kiedy moja siostra leżała na podłodze ze śmiechu, a ja stałam z wypiętą dupą przy drzwiach i...wciskałam płomień. Mama była w fartuchu kuchennym. Sztucznym. Tak, dokładnie to się stało - zajęła się ogniem natychmiast, bo na dodatek wystraszyłam się jej wejściem znienacka i poleciałam na nią z odpalonym palnikiem.

Krzyk,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
863 dni temu
Jestem kierowniczką w sklepie sieciowym z odzieżą, w galerii. Przyszła na naszego maila skarga na pracownicę. Kobieta napisała, że pracownica stojąca przy wejściu do sklepu jest niemiła, opryskliwa i wywyższa się, nie pomogła jej w obsłudze i powinna zostać zdyscyplinowana, bo "tak nie może być".

Właśnie zastanawiamy się z zespołem, czy uświadomić tej babce, że złożyła skargę na manekina.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
864 dni temu
Przyjechałam z moimi dzieciakami na wizytę do mojej babci. Babusia ma prawie 90 lat, ale nieźle się trzyma i jest wybitnie zjadliwa jak na swój wiek. Rozum ma dalej przytomny, a moje dzieci postanowiły trochę podenerwować prababcię. Córka chodziła i pytała - jak w bajce - "Babciu, a czemu ty masz takie wieeelkie oczy? A czemu masz takie wieeeelkie zęby?".

Babcia początkowo to ignorowała, ale po chwili podniosła się z fotela i odparła w stronę dzieci: "Oczy mam wielkie, bo się gapię w telewizor, zęby wielkie, bo taka proteza była tańsza, łapy wielkie od noszenia węgla, a jak zapytasz, dlaczego mam taki wielki, brzydki pysk, to was zeżrę, jedna z drugą!", po czym wydała z siebie długie WRRRRRR i, kuśtykając, pogoniła dzieci przez cały dom.

Chciałabym dożyć jej wieku i mieć takie wielkie jaja.
pozostało 1000 znaków
864 dni temu
Pamiętacie laskę, która pisała, że chłopak ją rozwesela wentylatorkiem i robi jej FRRRR przed nosem, żeby się zaśmiała? Ja mam lepszego delikwenta.

Mój chłopak pisze mi piosenki, a potem je śpiewa. I zawsze są debilne na maxa, już się przyzwyczaiłam, gorzej, kiedy zaczyna to robić przy znajomych. Jestem obrażona, a on mi nuci: "Mina kwaśna jak cytryna, chodź, Bożenko, gdzie wagina? Daj mnie nogę tutaj szybko, pobawię się twoją..." - no domyślcie się. Nie mam na imię Bożena, a on w tych piosenkach dorabia mi jakieś durne ksywy, np. ostatnio zapamiętałam: "Czego, Hela, się tak smuci, choć, twój Walduś cię wymłóci". Znajomi leżą ze śmiechu, a ja zaczynam wątpić, czy jestem z trzydziestolatkiem, czy z dzieckiem z gimnazjum...
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
864 dni temu
Wzięłam Mikę ze schroniska w 2011 roku. Była w kiepskim stanie, miała grzyba w uszach, nadgryziony ogon, mocno zaniedbana, bo w schronisku niespecjalnie dbają o każdego psa z osobna. Pokochałam ją i jej merdającą dupkę już pierwszego dnia. Była rudym kundelkiem z lekko falowaną sierścią i to naprawdę najwspanialszy pies, jakiego znałam. Mądra, posłuszna, cicha, rozumiała wszystko, co do niej mówiłam. Niestety, mieszkam koło największego zwyrodnialca, jaki istnieje na tej ziemi. Żyję w domu z rodzicami i tam też mieszkała Mikusia, a sąsiad to gnojek z kategorii "będę się czepiał dla zasady".

Miał lichy, badziewny płot z kiwających się desek, a na posesji kilka kur. Przychodził do nas i wrzeszczał, że mój pies dusi jego ptaki. Na nic były tłumaczenia, że Mika nie wychodzi poza ogród sama, że jest łagodnym pieskiem i uwielbia wszystkie inne zwierzęta, że jego płot jest dziurawy jak ser i każde zwierzę wejdzie przez niego w nocy,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
864 dni temu
W sierpniu pojechaliśmy na rodzinne wakacje.

Moja mama powiedziała mi, że jeśli chcę, to mogę zabrać ze sobą kilku przyjaciół, po czym dodała, że ponieważ nie mam żadnych przyjaciół, to mój brat zamiast tego może zabrać swoją dziewczynę.

Forever alone.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
864 dni temu
Gdy miałam 6 lat, mój kolega z piaskownicy spytał mnie, czy będę jego dziewczyną, choć oboje jeszcze wtedy nie za bardzo wiedzieliśmy, co to znaczy. Zgodziłam się, ale tylko pod warunkiem, że zostanę nią na miesiąc.

W sobotę świętowaliśmy dziesiątą rocznicę ślubu. Jakie życie potrafi płatać figle :)
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
dziś
Mój chłopak postanowił dziś ze mną zerwać. Zrobił to mówiąc mi, że "jestem jak jego była". Spytałam, co to... czytaj dalej
dziś
Przeżyłem dzisiaj naprawdę smutną chwilę. Przyszła do mnie kuzynka z dziećmi, córka ma 4 lata, a syn - 6.... czytaj dalej
dziś
Znalazłam poniższy tekst w komputerze męża, powinnam się zacząć obawiać? Dodam, że ma koleżankę z pracy,... czytaj dalej
dziś
Mój wieloletni partner odszedł ode mnie.

Przyczyna? Już tłumaczę.
Zdradziłam? Nie.
Kłóciłam się?... czytaj dalej
0 dni temu
Kilka dni temu zostałam wezwana na rozmowę w sprawie mojej córki i jej pracy na plastykę.

Młoda chodzi do... czytaj dalej

reklamy ukryte