dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
824 dni temu
Uwaga, będzie śmiesznie.

Miałam kryzys w związku. Zaczynałam mieć powoli dość mojego faceta, który wyładowywał na mnie swoje stresy i niepowodzenia. Miewał takie momenty, że beształ mnie np. za to, że niedokładnie mu uprasowałam koszulę, albo że telewizor gra za głośno.

Postawiłam mu ultimatum - albo zacznie nad sobą pracować i się opanuje, albo z nami koniec. Nie będę dłużej przyjmować jego przytyków praktycznie za nic i tylko dlatego, że on nie radzi sobie ze emocjami.

Starał się. Starał się jak mógł. Któregoś dnia wrócił wściekły z pracy. Widziałam od wejścia, że może być kiepsko, bo rzucił nienawistnie plecakiem w kąt. Robiłam akurat kolację i zrobiło mi się bardzo, bardzo smutno. Wiedziałam, że lada moment runie to, co próbował budować przez ostatnie tygodnie. Że wybuchnie.

Podszedł do kuchni, chciał w oknie zapalić papierosa, który pękł mu na pół. Krzyknął głośno "k*wa jego mać!", ale zobaczył moją... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
824 dni temu
Mam parszywą sąsiadkę. Mieszka obok mnie na tym samym, pierwszym piętrze, a nasze balkony są bardzo blisko siebie. Sąsiadka jest podła i na dodatek bardzo źle traktuje swojego psa - małego yorka. Zgłaszałem parę razy do TOZu, że pies jest niewyprowadzany, ale tylko "pouczali", a kundel dalej całe dnie spędzał na balkonie albo w mieszkaniu.

Najgorsze jest, że sąsiadka nauczyła go załatwiać się właśnie tam. Potrafił robić tych kup kilka dziennie, a ona sprzątała to np. raz na 3-4 dni. Mówiąc wprost - śmierdziało u mnie gównem, kiedy tylko spróbowałem uchylić balkon.

Któregoś razu zauważyłem, że dam radę dosięgnąć kijem od mopa do tych kup. Śmiejcie się, ale nocami wymykałem się na balkon i jedną po drugiej strącałem na dół, do ogródków na parter. Babsko nawet się nie zorientowało, albo myślała, że "wiatr przewiał" te kupska i nie musi już sprzątać.

Radość jej przeszła, kiedy sąsiedzi z parteru wrócili po urlopie do... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
824 dni temu
Pracuję jako kelnerka w restauracji na wsi. Do najbliższego miasta jest jakieś 30 km. To prawda, że to dziura zabita dechami, ale restauracja jest znana z pewnego słynnego programu telewizyjnego.

Przychodzą do nas głównie przejezdni z Warszawy, którzy w weekendy jadą pod miasto, np. na swoje działki. Goście są raczej w porządku, choć zdarzają się nowobogaccy którzy zachowują się, jakby przyjechali do niewolniczej osady.

Opowiem Wam pewną historię z takimi właśnie ewenementami. Wieczór, ruch leniwy, zbieramy się do zamknięcia, jednak plany krzyżuje nam przyjazd pewnej rodziny na kolację. Rodzice z dwójką dorosłych dzieci.

Kiedy podeszłam przyjąć zamówienie, przerwałam im tym samym rozmowę na temat matury. Chłopak zapytał, co specjalnego mogę mu polecić, "bo jest maturzystą".

Powiedział to z taką dumą w głosie, że po poleceniu dania pogratulowałam mu i zapytałam, jak poszło i czy matury były trudne. Co usłyszałam?

"Dla... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Mam przyjaciela. Eks. Kumpla. W sumie nie wiem.

Kiedyś byliśmy parą, historia, kilka lat temu. Nadal mam sentyment. Pisze pierwszy, kiedy wie, że jego dziewczyna nie może tego zobaczyć. Spotykamy się, gadamy, śmiejemy, z nim wszystko jest takie naturalne. Parę razy było coś więcej, prawdopodobnie dlatego, że kiedy dobrze znasz czyjeś ciało - seks jest czymś niesamowitym.

Ale nie chce do tego wracać bo on je śniadania z nią a nie ze mną. I wiecie co?

Ja to spieprzyłam. Kiedyś chciał zrobić dla mnie wszystko, a ja chciałam się jeszcze bawić, testować na ile mogę sobie pozwolić i w końcu tego nie wytrzymał. W sumie ja zerwałam bo przerażała mnie jego zazdrość i kontrola ale teraz to rozumiem. I żałuję. Żałuję, że chciałam się bawić i mieć czas dla znajomych, kiedy on wszystkie wolne chwile chciał spędzać ze mną.

Tak cholernie żałuję bo wiem, że gdybyśmy spotkali się później miałabym już za sobą przygody i... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
824 dni temu
Chodziłam do gimnazjum z chłopcem, którego cała szkoła nazywała "Mowgli". Wiecie, chodzi o bohatera Księgi Dżungli. Naśmiewali się z tego, że pochodzi z biednej rodziny, cały czas chodzi w tych samych ubraniach i brzydko pachnie. Stąd określenie "Mowgli". Porównywali go do dzikusa.

Tak naprawdę mało kto wiedział, że tam w środku skrywał się ciepły i wrażliwy chłopak. Zawsze, gdy szłam do szkoły i on był w pobliżu, otwierał mi drzwi i zapraszał do środka. Był chyba jedyną osobą, która uśmiechała się do mnie na korytarzu. Robił to bez powodu, bo nie pamiętam, bym kiedykolwiek zamieniła z nim choćby słowo. Kiedyś nawet pomógł mi pozbierać książki, które upuściłam. Widziałam, że bardzo potrzebuje przyjaciół, ale wszyscy się od niego odwrócili.

W drugiej gimnazjum pani od przyrody zadała nam projekt, który mieliśmy wykonać w parach. Tak się złożyło, że musiałam z nim pracować. Koleżanki mi współczuły, a koledzy mówili,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
824 dni temu
Kilka dni temu, późnym wieczorem, stwierdziłam, że zrobię sobie brwi. Nigdy wcześniej nie robiłam z nimi nic innego, niż wyrywanie pojedynczych włosków. Teraz zamarzył mi się ładniejszy odcień, więc postanowiłam użyć henny.

Mam 27 lat i nigdy tego nie robiłam - no cóż, zdarza się. Wierzcie mi albo nie, ale naprawdę nie wiedziałam, jak to się robi. Zajrzałam w ulotkę w opakowaniu - było napisane, żeby rozsmarować hennę na włoski i zostawić na...no właśnie. 10-12 minut.

W moim mózgu, wieczorową porą, jakimś cudem pojawiło się "10-12 godzin".

Uznałam, że to trochę niekomfortowe, ale skoro dziewczyny to robią, to pewnie tak trzeba. Wcześniej dzwoniłam do kuzynki i powiedziała, żeby brać jak najciemniejszą, bo i tak szybko mi się to zmyje. Wzięłam czarną, jestem ciemną blondynką.

Wysmarowałam sobie brwi i położyłam się spać na plecach, żeby nie umazać poduszki. Obudziłam się po 9 godzinach, więc jeszcze chwilę... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
824 dni temu
Sytuacja sprzed kilku godzin. Jechałam tramwajem z pracy. Ludzi było pełno, wszyscy jechali do domu. Pech chciał, że obok mnie usiadł jakiś bezdomny. Nie dość, że był spocony i śmierdział potwornie, to jeszcze wiózł ze sobą coś, co wyglądało na klatkę dla zwierzęcia. Zupełnie, jakby trzymał tam jakąś kurę. Smród był tak wielki, że musiałam przyciskać twarz do okna. W dodatku temperatura w tramwaju dochodziła chyba do 30 stopni.

Wiecie co zrobiłam? Walczyłam, ale nie dałam rady. Porzygałam się na niego. Mam bolesny okres, od kilku dni ledwo wychodzę z domu, mdłości nie dają mi spokoju. Śmierdziel wpadł w szał, a ludzie dookoła uśmiechali się i mi gratulowali. Mówili, że sami ledwo wytrzymywali. W każdym razie bezdomny wysiadł na następnym przystanku i mieliśmy spokój przez resztę podróży.

Apeluję do Was, myjcie się, gdy wychodzicie do ludzi. Bo inaczej dopadnie Was rzygająca Kaśka!
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
0 dni temu
Byłam ostatnio świadkiem sceny, że karma naprawdę wraca.

Patrzyłem przez okno. Na podwórku bawiła się grupka... czytaj dalej
0 dni temu
Moja daleka ciotka jest taką typową Grażyną. W życiu nigdzie nie była, nie przeczytała żadnej książki od... czytaj dalej
0 dni temu
Wiecie, co to jest prawdziwa miłość?

Gdy przychodzicie w odwiedziny do rodziców swojej dziewczyny, przyszła... czytaj dalej
0 dni temu
Mój 23-letni brat dowiedział się właśnie, że tampony służą kobietom podczas okresu, bo do tej pory "widział... czytaj dalej
0 dni temu
Nigdy nie zdradzajcie swojego faceta. Nigdy. A podwójnie nigdy, jeśli jest artystą tatuatorem.

Do dziś spłacam... czytaj dalej

reklamy ukryte