dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Jestem prywatnym detektywem. W zasadzie można powiedzieć, że byłem, ale tego nie da się po prostu przerwać. Opowiem wam o czymś, czego normalnie nie przeczytacie w gazetach i internecie. Ta praca kryje w sobie wiele tajemnic i postanowiłem, że skoro jestem anonimowy, to zdradzę wam kilka malutkich sekrecików. Malutkich. No, może trochę większych...

Praca prywatnego detektywa nie wygląda tak, jak niektórym się wydaje - to nie jest rozwiązywanie pasjonujących spraw o tajemnicze morderstwo. Owszem, zdarza się, że dostaje się taką właśnie sprawę i wtedy pochłania ona bez reszty. Jednak 90% zleceń to nudne i - z mojej perspektywy - bezsensowne paranoje. Domyślacie się, jakie? Dokładnie tak - śledzenie "niewiernego męża" albo "puszczalskiej żony". Większość zleceń to zrozpaczone kobiety, które każą mi śledzić ich zdradzającego męża, tak więc ja i moi asystenci spędzamy większość czasu na gapienie się na jakiegoś faceta i próbę... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Jestem wychowawcą w przedszkolu. Czasami widzę, że niektóre dziewczynki przeżywają jakąś tam swoją dziecięcą fascynację i się do mnie ładnie uśmiechają, ale Marysia mnie rozrobiła.

Jest mała, ruda i śmieszna. Ma z przodu tylko dwa mleczaki. Podeszła do mnie po zabawie, ścisnęła mnie za rękę i z groźną miną zawarczała mi do ucha: "Albo się ze mną ożenisz jak dorosnę, albo otruję ci żonę".

Kiedy ja już otwierałem usta, żeby się roześmiać, obróciła się i zrobiła taki gest palcem na szyi, jakby chciała kogoś zarżnąć.

Wygląda na to, że nie mam wyjścia.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
840 dni temu
Paliłem sobie fajkę pod sklepem i podszedł do mnie dzieciak, na oko dwunastoletni. Patrzył, jak palę, podszedł i spytał: "Przepraszam pana najmocniej, czy nie poczęstowałby mnie pan jednym papieroskiem? Będę bardzo wdzięczny".

Przyznam, że mnie zamurowało. Wyobrażacie to sobie?!

Dwunastolatek i taka składnia zdania, taki język?!
pozostało 1000 znaków
840 dni temu
Moi rodzice mieli rocznicę ślubu i zrobili w domu małe przyjęcie. Mama dostała od swojej siostry w prezencie luksusowy krem przeciwzmarszczkowy, taki naprawdę drogi i fajny. Ucieszyła się i podziękowała, ma do siebie dystans, więc walnęła żarcik, że może trochę pomoże na jej "pomarszczoną gębę".

Ojciec wstał od stołu i wrócił z jakąś śrubą w ręku, a następnie wręczył mamie. Spytała zaskoczona, co to takiego, a on powiedział: "Ja mam coś lepszego na zmarszczki, bo krem to za mało. Proszę - to wehikuł czasu, na razie tylko kawałek, resztę dostaniesz, jak zasłużysz".

Najlepsze jest to, że mama się wcale nie obraziła tylko przybiła mu piątkę z tekstem: "Dzięki, skąpy dziadzie".

Uwielbiam ich!
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Moja 5-letnia córeczka oglądała dziś przy śniadaniu kanał dla dzieci. Po jednej z bajek nastała reklama z lalką Barbie. Moja córcia z uśmiechem na ustach przyglądała się, jak lalka patrzy na nią z telewizora i śpiewa: "Możesz być kim chcesz, B-A-R-B-I-E".

Po skończonej reklamie odwróciła się do mnie i powiedziała: "Mamusiu, chcę być prostytutką".
pozostało 1000 znaków
Umówiłam się z jakimś facetem na znanym portalu ogłoszeniowym, że przekaże mi naklejki do sklepu które mogę sobie wymienić na popularną maskotkę. Zbierałam je dość długo, ale moje dzieci chciały kolejne miśki a wiedziałam, że tak prędko nie nazbieram wystarczającej ilości na następną zabawkę, więc napisałam facetowi, że chętnie od niego odbiorę te nalepki.

Napisał w ogłoszeniu, że za darmo, no ale kupiłam mu symboliczną czekoladę i przyjechałam do niego do mieszkania, bo tam miałam odebrać naklejki. Zapukałam, a on krzyknął mi ze środka "proszę!", więc popchnęłam lekko drzwi, weszłam i oniemiałam.

Facet siedział na tapczanie w dużym pokoju całkowicie nagi i trzymał swoje przyrodzenie w dłoni. Krzyknęłam, pieprznęłam drzwiami i wybiegłam, ale on dogonił mnie na klatce wymachując naklejkami w ręku, okryty jakimś kocem. Wściekłam się na maksa i wrzasnęłam mu, że chyba jest nienormalny i co to w ogóle ma być!... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
840 dni temu
Ta historia miała miejsce w zeszłe wakacje. Był gorący, upalny dzień, więc wybrałam się z przyjaciółmi na basen. Był tam bardzo przystojny ratownik, który od razu wpadł mi w oko. Postanowiłam się przed nim popisać skacząc z najwyższej skoczni.

Byłam dumna ze swojego skoku, lecz po wypłynięciu na powierzchnię zorientowałam się, że nie mam na sobie dołu od bikni. Zgadnijcie kto je znalazł?

Tak, mój przystojny ratownik.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
dziś
Często ludzie mówią, że wiara to zabobon, że w XXI wieku trzeba zaufać nauce, a nie wierze. Powiem wam... czytaj dalej
dziś
Moja sytuacja zaczyna już naprawdę mi przeszkadzać. Nie trawię mojej teściowej, to wstrętna, toksyczna kobieta,... czytaj dalej
dziś
Mój mąż przyniósł mi wielki bukiet kwiatów bez okazji. Przyjęłam go z ogromnym uśmiechem i powiedziałam, że to... czytaj dalej
dziś
Mam taki problem, otóż niezależnie od tego, czego bym nie próbowała, moja wagina odstawia numery i nie mogę już... czytaj dalej
dziś
Źle mi się czyta te wszystkie wyznania o tym, jak to kobieta powinna zacząć pracować, zarabiać na siebie, że... czytaj dalej

reklamy ukryte