dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Byłam na rozmowie kwalifikacyjnej i facet, który rekrutował, poprosił mnie o krótką wypowiedź, dlaczego to moja wymarzona praca i, jeżeli potrafię, to żebym namalowała siebie za 5 lat w tej pracy, albo napisała jakiś zabawny, kreatywny wierszyk o "sobie w tej pracy".

Na serio kazał mi to zrobić. I czekał na odpowiedź.

To była rozmowa kwalifikacyjna do sprzątania kibli w dyskotece.
pozostało 1000 znaków
921 dni temu
Ostatnio przeglądałem w necie poradniki typu "jak używać Photoshopa" dla początkujących. Znalazłem dosyć ciekawy film zatytułowany: "Jak brzydkiego mężczyznę zmienić w przystojniaka". Oczywiście wszystko za pomocą Photoshopa.

Odpalam film, a gościu zaczyna od mojego zdjęcia, które wrzuciłem 1,5 roku temu na NK.

pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
921 dni temu
15 lat temu rozwiodłem się z moją żoną. Stwierdziliśmy, że wiecznie się kłócimy i nie czujemy już nic do siebie.

Musiało minąć te cholerne 15 lat - nieudanych, przelotnych związków i pustych znajomości - żebyśmy zrozumieli, że do nikogo innego już nie będziemy pasować. Żebyśmy zobaczyli, jak bardzo dla siebie nawzajem jesteśmy stworzeni.

Nie marnujcie tyle czasu co my, nie opłaca się.
pozostało 1000 znaków
Kiedy będziesz czytać ten "list", mnie już nie będzie przy Tobie. Prawdopodobnie otrzymasz link od którejś z moich przyjaciółek. Chciałam Cię tylko prosić o to, żebyś mnie nie szukała, odezwę się do Ciebie w odpowiednim czasie.

Czy pamiętasz, jak dwa lata temu, po przyjeździe z Francji powiedziałam Ci, że się zakochałam? Gdy opowiedziałam Ci o moim ówczesnym chłopaku, bardzo mnie pobiłaś. Podrapałaś całe moje ręce i wyrywałaś mi włosy. Krzyczałaś, że mnie "zapier*olisz". To nie był pierwszy raz, kiedy podniosłaś na mnie rękę.

Biłaś mnie, odkąd skończyłam 12 lat. Nigdy - Twoim zdaniem, nie zasługiwałam na szacunek od Ciebie. Nazywałaś mnie gnojem, suką, krową, darmozjadem, dziwką i szmatławcem. Powiedziałaś kilka razy, że żałujesz, że mnie urodziłaś. Widzisz mamo, ja to wszystko pamiętam. Pamiętam, jak okazywałaś niechęć w stosunku do mnie, a przy gościach udawałaś idealną matkę. Pamiętam, jak się... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
921 dni temu
Mój mąż ostatnio tak odjebał, że sama nie wiem, czy go udusić, czy kupić mu w prezencie konsolę.

Miał jakąś imprezę firmową i uchlał się jak ostatnia świnia.

Dowiedziałam się tego od... policjantów, którzy dzwonili rano do mnie, żebym przyjechała zabrać swojego dżentelmena z dołka i żebym podpisała jakieś tam papiery.

Adam siedział z miną pt. "przepraszam", a ja wzięłam do ręki świstek na którym było napisane, za co został zatrzymany. Zakłócanie porządku w miejscu publicznym, używanie wulgaryzmów, obraza funkcjonariusza na służbie. Po tym ostatnim aż mnie zgięło i doczytałam, że: "Zatrzymany w stanie upojenia, w momencie próby zwrócenia uwagi przez funkcjonariuszkę, zwrócił się do niej słowami 'wypierdalaj, wywłoko, jestem żonaty' , a później usiłował jej się wyrwać".

Krzyczeć, czy całować w czółko?
pozostało 1000 znaków
921 dni temu
Kilka lat wstecz, poznałam chłopaka - dopiero później dowiedziałam się, że zmaga się z depresją. Pomagałam mu, choć sama potrzebowałam pomocy, poświęcałam mu swój czas od samego rana, aż do rana następnego dnia bo bywało i tak, że nie spał.

Pokazywałam najmniejszymi gestami, że można cieszyć się życiem. Dałam mu naprawdę całe swoje serce w stu procentach, tak po prostu. Otworzył się przede mną, a ja zrobiłam to samo. Pewnego dnia napisał mi, że jest okej. Nie mogłam w to uwierzyć.

Po kilku miesiącach zmagania się z depresją daliśmy radę, pokonaliśmy to. Twierdzi, że wyciągnęłam go z depresji, jednak wiem, że to tak naprawdę jego zasługa. Wkrótce przedstawiłam go moim rodzicom jako chłopaka. Tak, zakochałam się.

Obecnie jesteśmy razem prawie 2,5 roku. Jesteśmy szczęśliwi. Jak najbardziej wiążemy ze sobą przyszłość. Planujemy zaręczyny. Jest naprawdę cudowny.

Jeżeli bliska Wam osoba cierpi na depresję,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Wpadłam. Przewaliłam. Zmarnowałam sobie życie. Byłam pewna, że NIKT, NIGDY się nie dowie o tym, że odwaliłam coś tak strasznego, że udało mi się to ukryć na zawsze, ale niestety. Pamiętajcie, prawda zawsze wychodzi na jaw i ja się o tym boleśnie przekonałam.

Pochodzę z biednej rodziny. Nigdy nie było w moim domu "dodatkowej" kasy, bo cała szła na chlanie, papierosy i chleb z mielonką na kaca dla rodziców. I coś dla mnie i dla siostry, chyba tylko po to, żebyśmy nie zdechły z głodu.

Czegoś takiego, jak ładne ubrania czy kosmetyki nie widziałam do 16 roku życia. Wszystkie koleżanki chodziły już wtedy modnie wystrojone, miały kasę na jakieś tam kosmetyki, przyjemności, wyjścia po szkole. Ja - nic, dosłownie. Nie chcieli mnie nigdzie wziąć do pracy, kiedyś załapałam się na ulotki, ale zostałam oszukana i po całym dniu rozdawania dostałam... 8 złotych. Słownie i pisemnie.

Dostawałam przez to szału. Nie oceniajcie mnie... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni

reklamy ukryte