dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
1187 dni temu
Chciałam namówić chłopaka na małe szaleństwo w łóżku i zaproponowałam mu żebyśmy zabawili się trochę "ostrzej". Oczekiwałam, że wyjdzie z jakąś inicjatywą.

Mój ukochany wziął to naprawdę na poważnie i wczoraj przyszedł do mnie w slipkach w papryczki chili.
pozostało 1000 znaków
1187 dni temu
Podczas okresu umówiłam się z chłopakiem na randkę. Przez moje cholerne poddenerwowanie nie kontrolowałam się i zerwałam z nim. Skończyłam roczny związek. Wiecie z jakiego powodu?

Nie miał na sobie okularów.

Teraz mój kochany stuprocentowo zerwał ze mną kontakt oraz nie przyjmuje żadnych tłumaczeń.
Jak żyć?
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Chcę to opowiedzieć ku przestrodze, żebyście nigdy, przenigdy nie wpuszczały obleśnych, wścibskich i wrednych bab do waszego życia, jeśli wasza teściowa to właśnie taka istota. Parszywa kreatura, która urodziła mojego męża, wpierdzielała się nam w życie od samego początku, odkąd tylko zaczęliśmy być parą. Na początku nie przeszkadzało mi to aż tak, bo w końcu mieszkaliśmy 400 kilometrów od rodziny.

Później, kiedy zmarł mój teść, zaczął się prawdziwy horror.

Mamusia uznała, że jest taka samotna, że musi się do nas przeprowadzić. Nie chciałam się zgodzić, ale zrobiłam to tylko ze względu na męża. Pierwsze miesiące jeszcze dało się wytrzymać, myślałam, że postawiłam granicę tam, gdzie powinnam. Niestety - myliłam się i to bardzo. Mamusia uznała, że przysługuje jej prawo do wpie*dalania się w nasze życie W KAŻDYM aspekcie - nawet w łóżkowe. Wyobraźcie sobie, że którejś nocy usłyszałam pod drzwiami ciche... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Parę dni temu wydarzyło się coś, co mnie bardzo wkurzyło i muszę wam o tym napisać. Mianowicie - spałam wtedy u, jakby się mogło wydawać, myślącego człowieka. Wieczorem wyjaśniłam mu, żeby nie robił sobie na nic nadziei i tak dalej - pouczyłam go, że mam właśnie owulację i z czym to się wiąże.

Mówiłam, że w męskim śluzie, który wydobywa się podczas podniecenia/pobudzenia znajdują się śladowe ilości plemników, które jednak wystarczą do zapłodnienia. Wszystko zrozumiał, więc poszliśmy spać. Około 6 rano obudziłam się, ponieważ poczułam, że coś jest nie-halo, a dodam, że mam, niestety, bardzo mocny sen.

Odwróciłam się i zobaczyłam, jak wyciąga ze mnie parówę. Nic mnie nigdy tak nie wkurwiło, przysięgam... na swoje tłumaczenie miał, że "przecież nie doszedł", skąd się bierze takie zachowanie?!

Był poczytalny i świadomy możliwych konsekwencji. Pomijam już fakt, że poczułam się jak szmata, z którą można... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
1188 dni temu
Ostatnio zastanawiam się po co mi mój mąż? Do przytulania? Seksu? Kochania? Tak, kocham go. Ale nie tylko to jest najważniejsze.

On - wiecznie zmęczony albo leniwy. Mamy dwójkę dzieci, pomagał mi tylko przez pierwszy miesiąc, później ani razu nie wstał do żadnego dziecka. Podczas macierzyńskiego nie było to dla mnie problemem bo sypiałam w dzień, a mąż pracował. Ale gdy wróciłam do pracy i po kilkanaście razy musiałam wstawać do córek to już przesada. Nieważne czy był to weekend czy tydzień pracy, wiecznie musiał się wyleżeć, wyspać, bo on IDZIE do pracy. Tak jak ja bym nie pracowała.

Wstaję do pracy o 5 rano, żeby ogarnąć córki do żłobka, wyprasować mu koszulę, zrobić śniadanie, rozwieźć dzieci i dotrzeć na drugi koniec Warszawy do pracy. Powrót z pracy, odebranie córek, obiad i oczekiwanie na męża, żeby zjadł ciepły posiłek. Wieczorna kąpiel i usypianie córek. A co w tym czasie robi mój mąż? Albo sporadycznie pomoże... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
1188 dni temu
Moja babcia jest najlepsza na świecie. Opowiadała kawał przy rodzinnym obiedzie i mówi: "A wiecie, dlaczego stare babcie tak bardzo lubią majtki w kwiatki?".

Co prawda spodziewaliśmy się jakiejś durnej odpowiedzi, jak to u Halinki, ale nie aż takiej, że: "To kwiatki dla upamiętnienia wszystkich twarzy, które były tu wcześniej POCHOWANE".

Fuj, babciu. Po prostu fuj.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
1188 dni temu
Warszawiacy metro znajo - o zaletach mówić nie muszę. Ale zdarzają się takie sytuacje jak ostatnio. Jakaś Pani postanowiła popełnić samobójstwo. I co? I gówno, a konkretnie to połowa miasta jest sparaliżowana.

Może od razu wspomnę, że jej się nie udało - cóż, nie wszystkie marzenia się spełniają. To ostatnimi czasy jakaś głupia moda: rzuć się pod metro, niech wszyscy zobaczą, że cierpisz. Super, maszynista pewnie się cieszy, bo przeżył kurwa taki szok, że ma wolne do końca dnia a dzieciaczki zobaczyły horror na żywo. Ludzie z wielką empatią zaraz zaczną hejtować, że nie mam uczuć, że ta biedna kobieta bardzo cierpiała.

No raczej mnie to nie ruszy. Dlaczego? Bo nie. Moim zdaniem to ludzie, którzy chcą masę ludzi po prostu podkurwić zabijając się w taki sposób.

Do ich obrońców - jeśli widzicie tak wielką ideę w pomocy takim ludziom to pochwalcie się co zrobiliście dla zdesperowanych. I pomyślcie jak dużo hejtu nie raz wylaliście na innych (tak jak ja wyżej).
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni

reklamy ukryte