dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
Na wstępie zaznaczę wam wszystkim, drodzy czytelnicy, że to nie będzie ultra katolowe wyznanie, nie mam w tej chwili zamiaru nikogo umoralniać ani broń Boże nawracać. Jest to wyznanie jak każde inne, to jak je odbierzesz zależy wyłącznie od ciebie.

Kiedyś za dzieciaka byłem ministrantem w większej parafii w mieście. Nie, żaden ksiądz mnie nie molestował, żaden mnie nie wykorzystywał, wręcz przeciwnie, na swojej drodze spotkałem wielu wartościowych księży, niektórych takich prawdziwych z krwi i kości a niektórych po prostu fajnych kumpli, z którymi można zarówno się pośmiać i wypić piwo jak i mądrze porozmawiać. Ale teraz nie o tym.

Teraz już jestem dorosły, do kościoła dalej chodzę co niedziele, o ile praca na to pozwoli ale już rzadko jako ministrant a właściwie lektor. Ale któregoś dnia przed świętami Wielkanocnymi znajomy ksiądz poprosił mnie abym na Wielki Tydzień, o ile mogę, przybył jako lektor i pomógł w liturgii, bo... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Na wstępie powiem, że spodziewam się hejtów pod moim adresem, ale nic mnie to nie obchodzi, bo jestem anonimowy. Jestem facetem, mam 28 lat i ostatnio rozstałem się z dziewczyną bo wydało się, że ją regularnie zdradzałem. I tak, możecie napisać, że to moja wina - bo moja, samo się przecież nie zdradziło, ale wkurza mnie jedna rzecz.

Dziewczyna nijak nie chciała słuchać, że zostałem do tego sprowokowany. To prawda, że zdradziłem ją z inną i tak, chciałem tego, ale według mnie jest różnica pomiędzy szukaniem zdrady i przygód z własnej woli, a pomiędzy byciem uwiedzionym.

Ta druga, Anna, pracuje ze mną. Dobrze wiedziała, że mam dziewczynę, mówiłem jej o tym dziesiątki razy, kiedy się do mnie wdzięczyła, ale nic sobie z tego nie robiła. Chodziłem z nią na obiadki i tak dalej, robiłem to, bo nawet ją lubiłem, ale nie chciałem przekraczać pewnej granicy. Do czasu.

W końcu mnie uwiodła. I tak, to jest dobre określenie, uwiodła.... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
796 dni temu
Chciałabym się z wami podzielić pewną historią, która mi się ostatnio przytrafiła. Moja praca być może nie jest taka, jaką sobie wymarzyłam. Nie jestem dumna z tego, kim jestem, lecz daje mi to płynność finansową i wysoki komfort. W mojej karierze miałam wielu klientów, od młodych chłystków, po staruchów.

Ostatnio przyszedł do mnie chłopak w wieku 19-21 lat. Był bardzo miły, kulturalny i co rzadko się w tym fachu spotyka - czuły. Naprawdę był bardzo w porządku.

Po jakimś czasie spotkałam go na ulicy. Szedł przytulony do dziewczyny. Gdy mnie zobaczył, pozostał obojętny i po protu odszedł. Standardowe zachowanie.

Niedługo po tym spotkaniu zadzwonił do mnie i umówił się na kolejną usługę. Nigdy nie pytam swoich klientów, dlaczego postępują w ten sposób, lecz w jego przypadku zrobiłam wyjątek.

Po tym jak go zapytałam, on popatrzył na mnie zgaszonymi oczami i powiedział: „Wiem, że robię wielką krzywdę swojej dziewczynie, lecz... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
796 dni temu
Każdą kłótnię z moimi rodzicami kończyłam trzaskaniem drzwiami i krzykiem. I to oni zazwyczaj próbowali je otwierać, wyciągając do mnie rękę.

Pewnego wieczora to ja otworzyłam drzwi, ale już nie było odwrotu. Już nie mogłam się z nimi pogodzić, ani ich przeprosić.

W drzwiach ujrzałam policjanta i dostałam wiadomość, że moi rodzice zginęli w wypadku.

Dziś zostawiłabym te cholerne drzwi otwarte i pozwoliłabym im wejść, przytulić się. Powiedziałabym im, jak bardzo ich kocham.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
796 dni temu
Wczoraj mój chłopak namówił mnie na seks w pozycji, którą znalazł w jakiejś kamasutrze.

Skręciłam kostkę.
pozostało 1000 znaków
797 dni temu
Mieszkam w Łodzi, a moja dziewczyna we Wrocławiu.

Pewnego weekendu pojechałem do niej. Chciałem zrobić niespodziankę i ją odwiedzić, więc nie mówiłem jej o tym.

Stoję pod drzwiami, nie otwiera. Dzwonię i pytam się gdzie jest.

Była w Łodzi. Pomyślała, że zrobi mi niespodziankę.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
797 dni temu
No elo. Opowiem wam trochę o moim hehe, staruszku, który na ostatnie lata życia znalazł sobie tak zwaną pasję. Do pasji to on, faktycznie, doprowadza, ale mnie i matkę, bo to, co odpierdala, nie mieści się w bani.

Stary zawsze lubił sobie strzelić kieliszeczka albo osiem. Uważałem od dawna, że jest lumpem, a dodatkowo nazywa się Wiesiek, więc już z daleka widać, że to menel. Matka się upierała, że ojciec ma ciężką robotę i dlatego chodzi ciągle napierdolony, ale kiedyś się wkurwiła nie na żarty. Wróciła z roboty i zobaczyła, że zniknęła cała jej kolekcja Tiny i Pani Domu, bo Wiesiek popakował to i wyniósł na makulaturę. Od tego czasu przyznała mi rację, że starego trzeba albo leczyć, albo zadusić we śnie. Już planowałem, jak tu wynieść jego trupa w tapczanie, żeby nikt się nie pokapował, ale na Wieśka zeszła jakaś światłość i oznajmił, że przestaje pić.

W zastępstwie znalazł sobie hobby. Postanowił, kurwa, zostać... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
dziś
Mój chłopak postanowił dziś ze mną zerwać. Zrobił to mówiąc mi, że "jestem jak jego była". Spytałam, co to... czytaj dalej
dziś
Przeżyłem dzisiaj naprawdę smutną chwilę. Przyszła do mnie kuzynka z dziećmi, córka ma 4 lata, a syn - 6.... czytaj dalej
dziś
Znalazłam poniższy tekst w komputerze męża, powinnam się zacząć obawiać? Dodam, że ma koleżankę z pracy,... czytaj dalej
dziś
Mój wieloletni partner odszedł ode mnie.

Przyczyna? Już tłumaczę.
Zdradziłam? Nie.
Kłóciłam się?... czytaj dalej
0 dni temu
Kilka dni temu zostałam wezwana na rozmowę w sprawie mojej córki i jej pracy na plastykę.

Młoda chodzi do... czytaj dalej

reklamy ukryte