dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
845 dni temu
Jestem w długim, kilkuletnim i teoretycznie szczęśliwym związku z kobietą, którą kocham, robię dla niej totalnie wszystko, pomagam i wspieram ją, jak tylko mogę. Dogadujemy się jak mało kto, ale jest coś, co odbiera mi chęć do jakiegokolwiek dalszego działania.

Nasze życie łóżkowe opiera się głównie na seksie oralnym, a dokładniej na seksie w jej stronę, bo bez, cóż, odwdzięczania się. W ciągu tych kilku wspólnych lat razem może kilka razy zostałem "wynagrodzony" za to wszystko, co robię dla niej.Nie traktuję tego jak przykry obowiązek, no ale fajnie byłoby też czasem zostać "obsłużonym", szczególnie, że ja robię to non-stop.

O seksie już nie wspominam, bo łatwo się domyślić, jaki on jest, a właściwie jaki NIE jest...

I teraz najważniejszy problem - coś mnie wewnętrznie blokuje i nie pozwala spytać, dlaczego tak jest. Jest to dobijające, nie jestem w stanie wytłumaczyć, dlaczego tak się dzieje i dlaczego ona tak robi.... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
Czytałem tutaj już o wielu chorych akcjach i dziwnych fetyszach. Po tym, gdy natknąłem się na to, obrzydliwe wyznanie o analu postanowiłem, że opiszę wam i moją historię. Wygadam się, będzie mi lżej, a może poznam kogoś o podobnych do moich upodobaniach.

Jestem dojrzałym, 40-letnim facetem. Miałem w swoim życiu już sporo kobiet i, uwierzcie mi na słowo, widziałem naprawdę ciekawe okazy. Od oryginałów z buszem pod pachami i między nogami, po całkowicie wygolone lolitki, które swoją drogą, niespecjalnie mnie pociągają. Mnie kręci co innego…



Ubóstwiam wystające wargi sromowe. Jest to mój fetysz i każda kobieta o takiej budowie swojej muszelki może liczyć na moje całkowite oddanie podczas miłości oralnej. Nie ma dla mnie nic lepszego niż zanurzenie się w takim skarbie. Po prostu uwielbiam, gdy rozklapiocha furgocze w moich ustach. Można je wciągać, dmuchać, robić z nimi co tylko dusza zapragnie. Nieskromnie powiem, że moje... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Od dłuższego czasu pracuję w pewnym dyskoncie - na kasie.
Klienci nie wiedzą, że ja i inne koleżanki jesteśmy odpowiedzialne za rozkładanie towaru na półkach, uzupełnianie go, kasowanie, sprzątanie i całe inne zło.

Mieszają nas z błotem, kiedy terminal nie odpowiada lub się zawiesza, albo nie mamy wydać przysłowiowego grosza.

Często na kasie stoją dziewczyny z plakietką "uczę się" i dłuższą chwilę zajmuje im znalezienie odpowiedniego kodu.
Każdy uczy się i zapamiętuje w swoim tempie.

Ludzie, szanujcie kasjerki, które pracują często po 10-12 godzin dziennie, nie wyżywajcie się na nich, dlatego że dłuższą chwilę zajmuje im znalezienie kodu, albo też nie działa terminal. To tylko maszyna, wszystko może się zdarzyć i na wiele rzeczy nie mamy wpływu.

Może osoba, którą mieszacie z błotem, dopiero się uczy, albo jest zestresowana czy zmęczona.

Każdy jest tylko człowiekiem.
pozostało 1000 znaków
Jadłem sobie gołąbki z ziemniakami w barze mlecznym w porze obiadowej. Zauważyłem, że niedaleko siedzi trochę brudny facet w obdartej, starej kurtce, ale nie wyglądał na przysłowiowego pijaka.

Liczył drobniaki, które wyjął z kieszeni i ze skupieniem układał na kupce przed sobą, na stoliku.

Domyśliłem się, że jest biedny, a ja nie jestem milionerem, ale nie zbiednieję stawiając mu zupę czy jakiś obiad, w końcu to bar mleczny.

Zapytałem, czy lubi gołąbki, potaknął bez słowa, więc poszedłem do bufetu i za chwilę postawiłem przed nim parujący talerz. Facet uprzejmie podziękował, ale zdziwiło mnie, że za chwilę uderzył w straszny płacz. Dosłownie zalał się łzami, więc dosiadłem się i spytałem, o co chodzi.

Powiedział: "Płaczę ze szczęścia, że to jeszcze nie dziś". Dopytałem, że co - "nie dziś", co ma na myśli?

Odrzekł: "Jestem bezdomny od sześciu lat, żona mnie wyrzuciła z mieszkania, straciłem pracę,... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Kochane Panie, chciałabym przekazać wam pewną sprawę związaną z naszym kobiecym ciałem. A mianowicie, chciałabym troszkę poużalać się nad sobą i również powiedzieć jak bardzo chciałabym mieć trochę tłuszczyku.

Mam 17 lat, i już dotknęła mnie dolegliwość tarczycowa, zwana hashimoto, na pewno większość wie o czym mówię, w dodatku moja tarczyca jest malutka. Mam prawie 180 cm wzrostu i przy tym ważę 54 kg. Ostatnio była przerwa świąteczna i schudłam nagle 4 kg. Mój chłopak mówi, że wiele dziewczyn dałoby wszystko żeby wyglądać jak ja. Ale nie, ja nienawidzę swojego ciała, nie znoszę patrzeć w duże lustra które ukazują mi moją całą sylwetkę. Moje piersi wyglądają jak u dziewczynki z podstawówki, tyłek najwyraźniej poszedł gdzieś na spacer i zostawił mnie na dobre, żebra można spokojnie policzyć nie dotykając ciała, nogi mam chudziutkie z ogromną przerwą między udami, łydki niekształtne no i te okropne ramiona i... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
845 dni temu
To był wrzesień, wczesne godziny poranne. Obudziłam się u boku swojego faceta, który jak się okazało od paru minut się na mnie gapił jak śpię... Kiedy otworzyłam oczy, usłyszałam:

- Marzę o tym żebyś została moją żoną.

Po paru miesiącach jego marzenie się spełniło, a ciąg dalszy trwa już 4 lata.
Kocham Cię.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
845 dni temu
Chciałam się z Wami podzielić swoim przeżyciem: wczoraj miałam orgazm. Swój PIERWSZY orgazm w życiu. Mam 35 lat.

Faceci, wibrator góruje nad Wami! Schowajcie się.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
0 dni temu
Jestem z moją K już cztery lata, zawsze byłem wspierającym chłopakiem, dlatego chciałbym teraz też jakoś ją... czytaj dalej
dziś
Mamy z żoną dwie córki, jestem więc w domu z trzema babami. Kiedy dowiedziałem się, że żona jest w kolejnej... czytaj dalej
0 dni temu
Dzisiaj napiłam się kawy z sokiem pomidorowym, bo pomyliłam kartony i wzięłam z lodówki nie ten co trzeba, a... czytaj dalej
0 dni temu
Miałam taką depresję, że nie wychodziłam z domu przez bite 6 miesięcy. Nigdzie, nawet do sklepu, robiłam zakupy... czytaj dalej
dziś
To wyznanie nie dla wrażliwych, więc jeżeli kogoś łatwo obrzydzić, to nie polecam lektury. Opowiem wam o mojej... czytaj dalej

reklamy ukryte