dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
1449 dni temu
Moją przyjaciółkę rzucił chłopak. Nie cieszy mnie to, ale pojawił się dla mnie cień nadziei, że może w końcu spojrzy na mnie inaczej niż na kolegę a ja odważę się zaprosić ją na randkę. Poszedłem do Oli razem ze znajomymi, przynosząc jej na pocieszenie kilka kartonów pizzy. Jedna z dziewczyn wzięła kawałek pizzy i śmiała się, że kształtem przypomina penisa.

- O tak, to jedyny penis na którego mam ochotę! - wykrzyczała Ola i wyrwała koleżance falujące ciasto połykając spadające plastry salami.

Moje marzenia znów zostały podeptane.
pozostało 1000 znaków
Moja przygoda zaczęła się w drugiej klasie liceum, pod koniec roku szkolnego, dokładnie w wieku 17 lat. To właśnie wtedy postanowiłam odmienić swoje życie - schudnąć, pomimo tego że ważyłam 52 kilo przy wzroście 167.

Wtedy zaczęła panować moda na bycie fit. Ja również zaczęłam i mieć kompleksy na punkcie swojego wyglądu, zwłaszcza w okolicach ud i bioder, gdyż zawsze było tam najwięcej tłuszczu. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że po prostu po mamie odziedziczyłam taką sylwetkę. Zaczęłam od ćwiczeń i jedzenia mniejszych porcji, a ponadto wyeliminowałam słodycze. W tydzień spadło mi 2 kg. Koszmar zaczął się dopiero na wakacjach. Przez całe 2 miesiące nie myślałam o niczym innym jak o jedzeniu i szczupłej sylwetce. Zaczęłam przeglądać strony w internecie - wszystkie były na temat zdrowego odżywiania, motywacji. Przerodziło się to w obsesję. Pisałam sobie na telefonie w notatkach co zjem następnego dnia. Nie spałam w nocy, bo... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
W 2 klasie liceum rozstałam się z chłopakiem. Według wielu osób zrobiłam źle, bo był dla mnie dobry, świetnie mnie traktował, nie można było mu nic zarzucić. Ale mnie pociągał ktoś inny.

Będąc z tym innym, zmieniłam całkowicie swoje życie. Wszyscy mnie dziś krytykują za to, jaka się stałam, ale mi jest z tym niesamowicie dobrze. W klasie maturalnej przestałam chodzić do szkoły, moi rodzice o niczym nie wiedzieli. Byłam zagrożona z wielu przedmiotów, o czym także nikt nie wiedział poza mną i moim Pawłem. Miałam gdzieś tą całą edukację. Postanowiłam, że nie podejdę do matury.

Kiedy w końcu moja mama się o wszystkim dowiedziała, dla świętego spokoju powiedziałam jej, że podejdę do poprawki. Dawała mi pieniądze na korepetycje, na które oczywiście nie chodziłam. Zamiast tego kupowałam sobie ubrania i kosmetyki. W końcu doszło do tego, że zaczęłam poniżać swoją matkę, większość czasu spędzałam u Pawła. Liczyło... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
1449 dni temu
Prosiłem moją dziewczynę, żeby przestała kupować mi "prezenciki" bez okazji. Doceniam ten gest, kocham ją, ale naprawdę nie potrzebuję setnej maskotki i pięćdziesiątej świeczki, wala mi się to po domu i zagraca.

Ostatnio w ramach "zrozumienia tej prośby" postanowiła dać mi coś PRZYDATNEGO.

Rozpakowałem z worka gliniany posążek ważący chyba z trzy kilogramy, przedstawiający paskudną mysz z plastikowymi wąsami. Miała lampeczkę i guziczek do wciśnięcia z boku. Spojrzałem na to szkaradztwo przerażony, a dziewczyna dodała: "Jak wciśniesz guziczek, to robi takie UUUUUU".

Nie wiem sam, czy ją udusić, czy przytulić.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
1449 dni temu
Obczajcie to.

Wracam sobie ostatnio wieczorem do domu. Nagle zza drzewa wyskakuje jakiś smark, na oko 14-15 lat, zagradza mi drogę i mówi: "Albo mnie pocałujesz, albo spuszczę ci łomot". Parskam śmiechem, bo glutek nie sięga mi nawet do podbródka. Wtedy on dodaje: "Dobra, to weź mnie chociaż za rękę, bo inaczej będę miał przewalone u chłopaków na dzielni", i wskazuje palcem stojących nieco dalej podrostków, wszyscy wpatrują się w nas i czekają na rozwój wydarzeń.

Stwierdzam, że szkoda mi dzieciaka, tym bardziej, że wygląda na takiego, co prędko nie porucha, więc biorę go za rękę i idę z nim tak może z 50 metrów. Glutek uśmiechnięty od ucha do ucha wraca do swoich kumpli, a ja maszeruję w spokoju do domu.

Czekam wczoraj na busa obładowana siatami. Ledwo wchodzę do środka, zachciało mi się jechać na zakupy w godzinach szczytu. Zapieram się nogami, chwieję we wszystkie strony, siatki omal nie wypadają mi z rąk. Nagle słyszę za plecami... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
1449 dni temu
Dzisiaj rano wstałam myśląc, że zaspałam na busa. Szybko ubrałam się, zjadłam coś i pobiegłam na przystanek wiedząc, że bus lada moment powinien nadjechać. Za chwilę dzwoni budzik.

Okazało się, że zegar, na który patrzyłam, zatrzymał się. Idiotka.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
1449 dni temu
Wczoraj miałam urodziny. Mój chłopak zadzwonił do mnie z życzeniami - w ten sposób dowiedziałam się, że po 6 miesiącach wybudził się ze śpiączki. Wyobraźcie sobie moją minę.

Niczego więcej w życiu nie pragnę!
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni

reklamy ukryte