dodaj swoje wyznanie
reklamy ukryte
832 dni temu
Przez przypadek zobaczyłem w telefonie mojej dziewczyny zdjęcia jej przyjaciółki.

Nagie. Jednoznaczne.

Nie wiem co o tym myśleć: czy wkurzyć się i zerwać czy spróbować skorzystać?
pozostało 1000 znaków
Przychodzę tu z bardzo nietypowym i dziwnym wyznaniem. Nie wiem, czy jest tu podobne do tego, które ja napiszę. Otóż, jakby to powiedzieć najprościej... Nie obchodzi mnie śmierć. Dosłownie.

Ale może od początku...

Mam 17 lat, jestem w klasie 2 liceum i może się to wam wydać dziwne, co taki szczeniak może wiedzieć o życiu...
Zwyczajnie - mam gdzieś śmierć.

Może się to wydać dziwne, ale odkąd miałem 8 lat i zmarła mi babcia, przechodzę obojętnie obok śmierci. Wtedy było to pierwsza śmierć w mojej rodzinie, o której wiedziałem, pierwsza w ogóle w moim otoczeniu. Wywarło to na mnie ogromne wrażenie, zawsze, gdy chodziłem po cmentarzu, to miałem ochotę płakać.

Bardzo szybko mi to przeszło. Otrząsnąłem się. Pół roku później umarł mój kuzyn, z którym spędziłem sporą część dzieciństwa. Tyle, że coś mi nie pasowało. Coś na jego pogrzebie było nie tak... Z biegiem czasu zrozumiałem to.

Nie rusza mnie śmierć.

Od... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
832 dni temu
Dzisiaj rano mój tata wrócił z trzeciej zmiany. Z racji tego, że nie było śniadania postanowił sam coś zrobić sobie do jedzenia. Jak to mój tata, poszedł na łatwiznę i wybrał barszcz biały z torebki. Po pewnym czasie stwierdził, że ugotuje dla wszystkich, więc otworzył jeszcze jeden.

Kiedy zadowolony gotował barszczyk, nagle usiadł i jego twarz przybrała zrezygnowaną minę. Zauważyłam to, ale nic nie mówiłam. Po chwili mówi:

- Chyba nici z tego barszczu.

- Czemu?

- No nie wiem... Bo zamiast drugiego barszczu wsypałem zupę jarzynową.

Pomijam fakt, że tata to wielki fan Magdy Gessler.
pozostało 1000 znaków
Będzie mocno, bo tak lubię.

Jestem suką i jest mi w życiu łatwo. Wystarczy, że dowiem się, że jakiś facet, który wpadł mi w oko jest zajęty i diametralnie zyskuje w moich oczach jeszcze więcej.

Kocham to uczucie kiedy widzę, że ich kuszę, jestem zakazanym owocem dla nich, pragną mnie, jestem lepsza od ich dziewczyn. Nie rozbijam ich związków, bo to bez sensu, chyba, że któryś zacznie nazbyt cwaniakować. Jestem gorzką czekoladą, przy której zapominają o tym pojebanym świecie i problemach w związkach.

Mój były, który ma obecnie nową partnerkę, regularnie przyjeżdża do mnie na bzykanie.

Przeleciałam znajomego, który był w długim związku i nie stawiał wtedy żadnego oporu.

Miałam dwóch żonatych, którzy mówili, że jestem dla nich numerem jeden i nigdy nie mieli w łóżku lepszej.

Odbiłam faceta znajomej, której nie lubię, bo chciałam jej zrobić na złość - oczywiście problemów też nie było, facet był na skinienie... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
W reakcji na wyznanie, które pojawiło się na Wyznajemy dziś rano, chciałabym przeprosić wszystkich chłopaków i mężczyzn.

Przeprosić za wszystkie dziewczyny, które bawiły się waszymi uczuciami i potraktowały was jak szmaty. Za wszystkie te, które was zdradziły, były zazdrosne, nie dawały wolności, traktowały jak swoich poddanych. Nie wszystkie są takie, uwierzcie. Nie zamykajcie się w sobie, nie odrzucajcie tych, które was naprawdę kochają, tylko ze strachu, że znów coś się popieprzy.

Jest dużo dziewczyn, które latają za żelem do włosów, Lamborghini i dużym penisem, ale również dużo takich, dla których liczy się miłość, ufność, wsparcie, i które szaleją za waszym uśmiechem a nie „sixpackiem”. Dla takich nie liczy się, czy ma się najnowsze markowe adidasy, lecz czy ma się jakieś cele, do których się dąży. Takie dziewczyny lubią zażartować, lubią wyjść w góry czy nauczyć się sportu, który uprawiacie. Nie są zazdrosne o wasze... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
832 dni temu
Spotkałem pod klubem jakąś wytapetowaną lafiryndę, która podeszła do mnie i powiedziała obracając się w kółko: "Co się gapisz? Nigdy nie widziałeś TAKIEJ SZTUKI, nie?".

Chwilę później wyjebała się na lodzie na swoich obcasach tak, że aż gruchnęło o beton i stęknęła jak waleń przed porodem.

I to jest właśnie sztuka.
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
Mam nadzieję, że poświęcicie chociaż chwilę uwagi na to wyznanie, bo chcę, żebyście coś z niego wynieśli.

Parę miesięcy temu, gdy byłam w bardzo złym stanie psychicznym i nie dawałam już sobie szans na kolejne dni - poznałam kogoś na jednym z portali społecznościowych. Ta osoba napisała do mnie zupełnie niespodziewanie, miałam ochotę jej nie odpisywać, ale pomyślałam, że to przecież nic takiego.

Z dnia na dzień kontakt stawał się lepszy, a pisanie ze sobą dawało mi poczucie szczęścia. Później jakiś czas tego kontaktu nie było, wracał, znowu nie było i znowu wracał... tak przez pewien okres.

Nie mogłam przestać myśleć o tej osobie, czułam, że gdzieś we mnie rodzi się duże uczucie. Chciałam się z nią spotkać, ale...
Odległość.

Dwa różne miasta i kilometry, które nie pozwalały na normalne spotkania. Zbliżaliśmy się do siebie z każdym dniem coraz bardziej. W wakacje pierwszy raz zobaczyłam się z osobą, na... czytaj dalej
pozostało 1000 znaków
reklamy ukryte
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.

najlepsze w poczekalni
0 dni temu
Kupiłem mojej dziewczynie kolorowanki antystresowe, bo jest nerwusem i pomyślałem, że takie zajęcie ją... czytaj dalej
0 dni temu
Zamieniłem stukilogramową, nieatrakcyjną żonę na taką, która waży 50 kilogramów, tryska energią i jest... czytaj dalej
dziś
Moja mama nigdy nie lubiła zwierząt, w dzieciństwie nie miałam nawet chomika, chociaż bardzo chciałam mieć coś... czytaj dalej
0 dni temu
Strajkujecie? Strajkujcie. Każdy chce zarabiać dużo.
Ale podczas tego strajku pokazaliście, że nauczyciele nie... czytaj dalej
0 dni temu
Moja dziewczyna powiedziała, że Wielkanoc to święto jak każde inne i zażyczyła sobie prezentu od zajączka.... czytaj dalej

reklamy ukryte