reklamy ukryte
reklamy ukryte
Od czwartej klasy dostałam od rodziców taki profit, aby i nie wracać samej, ani broń Boże laskiem (w tamtych czasach grasował zboczeniec, a, niestety, można było wracać albo laskiem, albo okrężną drogą). Ok, zatem przejdźmy do historii właściwej. Tego feralnego dnia skończyłam lekcje jakoś po godzinie 12. Czułam, że chcę mi się kupę, stąd jak tylko byłam pod klatką czułam, że muszę czym prędzej wejść na samą górę, do mieszkania.

Mieszkałam na 4 piętrze, więc szybko się wdrapałam, zdejmuję plecak, szukam kluczy - ooo oooł - nie mam... Super - pomyślałam - jak wspomniałam wyżej, było na oko parę minut po 12-stej, mama? Poszła do pracy na rano. Będzie w domu ok. 14:30. Tata? Nieregulowany czas pracy, nie wiadomo, kiedy wróci. Starsza siostra? Do 17 w pracy, nie wiadomo kiedy wróci. Co robić? Iść do sąsiada spytać, czy mogę zrobić u niego kupę? Odpada.

Myślę....Myślę... Zeszłam na sam dół klatki schodowej. Zdesperowana wychyliłam się i naprawdę byłam w stanie pójść do jakiejś koleżanki i spytać, czy mogę. Ale rozejrzałam się po klatce - na dole przy wyjściu stał taki wieszak, gdzie zostawia się ulotki, których było pełno. Pod tym wieszakiem stał wielki karton - nie wiem, może ktoś z piwnicy wystawił i zostawił, NIE WIEM. No i tu zapaliła się moja lampka nadziei. Wyjrzałam raz jeszcze z klatki - lewa, prawa - czysto. Karton był na tyle wysoki, że zrobiłam to na stojąco, pupę podtarłam wyżej wspomnianymi ulotkami, i uradowana czekałam na huśtawce przed blokiem na mamę.

Gdy wracała, dobiegłam do niej, tłumacząc, że zapomniałam kluczy i czekałam sobie tutaj na nią. I teraz najlepsze - dochodzimy do klatki, mama otwiera drzwi i nagle łup - smród kupy - mama mówi do mnie "BLEEEEE czujesz to?" Niechętnie zajrzała do kartonu skrzywiona i mówi: "ja pierdykam... ktoś się zesrał, to pewnie te menele..." Wzięła karton niczym ninja przez kija, złapała za jedno skrzydło i wystawiła to przed klatkę. Ja z kamienną twarzą, w ogóle nie wzruszona odpowiedziałam tylko: "ale świntuchy..."...
141 9

pozostało 1000 znaków
SfenconcyStrupdodano 31 dni temu
Nieśmieszne. Mogłaś chociaż sama wynieść ten karton z klatki schodowej i oszczędzić innym wąchania swojego gówna.
1 odpowiedź
SfenconcyStrupdodano 31 dni temu
A co do opowiadań o gównie, to zabawniejsze mi się wydawało jak znajoma cedziła swoją kupe przez sitko, bo jej się wkręciło, że połkneła kolczyka.
Kasienka2525dodano 31 dni temu
Zwróciłam uwage w ty wyznaniu na jedną sprawę. Dlaczego o zrobienie tego co ty oberwali bezdomni?
Nie każdy bezdomny to menel .
1 odpowiedź
Pierniczkedodano 29 dni temu
Myślenie dzieciaka nie zna granic. Sam w swojej przeszłości odwalałem gorsze rzeczy. Dobrze, że nikogo tym nie skrzywdziłaś.
reklamy ukryte
reklamy ukryte
abazurdodano 26 dni temu
no taak. jak menel zesra się do kartonu to jest blee fuu i w ogóle świństwo, ale jak zrobiłaś to Ty to jest już taaaakie zabawne... niestety uświadomię Cię... byłaś tak samo ohydna jak Ci menele co srają po klatka... rozwiń komentarz
1 odpowiedź
Toxycznadodano 28 dni temu
Też uwielbiam po naprawdę długim czasie odświeżać stare i dziwne historyjki, zawsze potem jest śmiech bez końca :D
Hania_11_midodano 26 dni temu
xD
Ewaaadodano 26 dni temu
Ochyda.
Ta_mala_wrednadodano 26 dni temu
a co do tego ma fakt ze kazali Ci chodzic okrezna droga? i ten poczatek wg, bo nie ogarniam
1 odpowiedź
Żubrowkadodano 29 dni temu
Uwierz,że niejeden bezdomny w tej sytuacji zachowałby się lepiej.Pokazałaś ile masz w sobie kultury.
2 odpowiedzi
XYZ2000dodano 31 dni temu
wypad dziecko z tymy wymyślonymi historiami
-20
1 odpowiedź

reklamy ukryte

następne wyznanie
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.


reklamy ukryte
najlepsze w poczekalni
0 dni temu
Każdej nocy, potajemnie zajmuję się czynnością dość dziwną i obrzydliwą, jak uważałaby większość ludzi.... czytaj dalej
0 dni temu
Moja narzeczona w dniu ślubu uciekła sprzed ołtarza. Dosłownie - uciekła. Podczas przysięgi zrzuciła szpilki,... czytaj dalej
0 dni temu
Mój chłopak nie wrócił z wieczoru kawalerskiego. Czekaliśmy do ostatniej chwili, tata wprowadził mnie do... czytaj dalej
0 dni temu
Odkąd przeprowadziłam się z domku do mieszkania nienawidzę dzieci tak bardzo, że chyba nigdy nie zdecyduję się... czytaj dalej
0 dni temu
Zainstalowałem babci WhatsApp, bo postanowiłem, że dołączy do naszego rodzinnego czatu, gdzie jest mama, tata,... czytaj dalej