reklamy ukryte
reklamy ukryte
Jestem kilka lat po ślubie z moją ukochaną żoną. Żyjemy swoim życiem, jesteśmy zwykłą, kochającą się parą i mamy 4-letniego synka. Wszystko bym oddał za swoją rodzinę. Przez wiele lat mieliśmy to szczęście, że nie dotykały nas żadne większe problemy. Oczywiście, jak się domyślacie, do czasu.

Kiedyś miałem dziewczynę, wiele lat temu, jeszcze w liceum. Stare czasy, nie wracałem do nich już od dawna, teraz jestem daleko po trzydziestce. Ale faktem jest, że Lena była moją pierwszą miłością. Byliśmy razem jakieś dwa lata, to z nią kochałem się po raz pierwszy, przeżyliśmy też wspaniały czas wspólnych wakacji i mieszkaliśmy razem przez chwilę na początku studiów. To był burzliwy związek, było w nim dużo miłości i namiętności, ale też sporo kłótni i agresji. Takie relacje są toksyczne i nie służą nikomu na dłuższą metę - to było do przewidzenia, że się rozstaniemy.

To ja z nią zerwałem. Zerwałem po tym, jak rozbiła mi na głowie talerz, bo była zazdrosna o jakąś pierdołę -
miałem dosyć kłótni i jej wybuchowego charakteru. Lena błagała mnie żebym do niej wrócił, długo nie odpuszczała, a mi to schlebiało. Ale nie zeszliśmy się, ona w końcu przestała się do mnie odzywać, a ja szybko znalazłem sobie pocieszenie w przypadkowych koleżankach. Byłem chamem. Od tamtej pory, aż do momentu gdy poznałem moją żonę, nie związałem się z żadną dziewczyną. Nie spodziewałem się, że kiedykolwiek jeszcze spotkam Lenę.

A jednak. Spotkałem ją rok temu, kiedy odwiedzałem moją chorą ciocię. Śmiechu warte, że po tylu latach wpadliśmy na siebie w stolicy - w mieście w którym żadne z nas wcześniej nie mieszkało - w jakimś przypadkowym szpitalu. Nie poznałem jej, wyglądała bardzo źle w porównaniu do tego jak ją zapamiętałem. Zgodziłem się spotkać z nią na kawę, a moja żona wiedziała z kim planuję się zobaczyć i nie stawiała mi żadnych zakazów - mamy do siebie nawzajem zaufanie i staramy się doceniać wartość ludzi w naszym życiu. Poza tym czułem się winny wobec Leny za swoje gówniarskie zachowanie i chciałem ją przeprosić. Nawet jeśli to nic nie znaczyło po tylu latach.

Podczas spotkania okazało się, że Lena jest chora. Nie na żadną grypę, ale na raka. Zdejmując perukę z głowy powiedziała dosłownie, że umiera. Dziwnie się czułem, z jednej strony nie miałem z nią kontaktu od lat i nie powinno mnie to boleć, z drugiej pamiętałem jaka więź nas kiedyś łączyła i na myśl o jej nieszczęściu było mi niesamowicie przykro. Zaczęliśmy się wtedy widywać regularnie, nie wiem czy było mi jej szkoda czy to z sentymentu, ale nawiązał się między nami ponownie flirt. Moja żona o wszystkim wiedziała, nie chciałem niczego przed nią ukrywać. Wiedziała, że to nie są zwykłe spotkania, a ja widziałem ten smutek w jej oczach, ale nie potrafiłem odrzucić kolejnych próśb Leny o spotkanie.

Kiedy Lenie się pogorszyło i znów leżała w szpitalu, lekarze powiedzieli, że to ostatnie dni w jej życiu. Lena miała wtedy do mnie ostatnią prośbę - żebyśmy wyjechali nad jezioro na Mazury jak za dawnych lat. To było kompletne szaleństwo - szaleństwo moralne, które odważyłem się popełnić. Lecz najpierw spytałem żony czy mogę to uczynić, a ona ponownie się zgodziła. Wiedząc doskonale na co się godzi.

Pojechałem tam tylko na jedną noc. Lena wyznała mi, że nigdy nie przestała mnie kochać i wiele razy myślała, żeby się odezwać, ale brakowało jej odwagi. Gratulowała mi rodziny i życzyła wszystkiego dobrego tak, jakby się ze mną żegnała. Jak możecie się domyślić, tej nocy doszło do czegoś więcej między nami - oczywiście nie uprawialiśmy seksu, ale przytulaliśmy się, całowaliśmy, dotykaliśmy. Czułem się okropnie wobec mojej żony i zarazem nie mogłem powstrzymać się przed tą bliskością - to było jak pożegnanie z przeszłością.

Wróciłem i więcej już nie zobaczyłem Leny. 2 miesiące później dostałem wiadomość od jej matki w której podała datę pogrzebu.

Byłem na tym pogrzebie z moją żoną u boku, która mnie wspierała, mimo że wiedziała o pocałunku. Wiedziała o WSZYSTKIM, bo wszystko wyznałem jej jak na spowiedzi zaraz po powrocie z Mazur. Znów okazała się moją bratnią duszą, nie osądziła mnie, była moją podporą. Jest mi bliska jak nikt w moim życiu.

To wyznanie dedykuję właśnie jej, kobiecie, bez której nie wyobrażam sobie życia.
101 62
pozostało 1000 znaków
Queenzeldodano 128 dni temu
Wydaje mi się,że się chłopie nie szanujesz,nie skomentuje tego,że żona Ci pozwoliła bo wydaje mi się to dziwne ale to,że mając rodzine przelizałeś się z dawną miłością,flirtowałeś z nią i jak dla mnie to po prostu nie ma... rozwiń komentarz
2 odpowiedzi
wszystkozajetekurwadodano 126 dni temu
Mimo wszystko nie powinieneś się z nią całować ani obmacywać jej.
NiewolnikLudzkoscidodano 126 dni temu
Wszyscy jadą po chłopie a zapominają o umierającej lasce z rakiem. Jest ona tak samo winna jak ta imitacja męża. Na koniec swego życia poprosiła go żeby z nią wyjechal i przelizała sie z nim ryzykując że rozbije mu małże... rozwiń komentarz
Krewadodano 126 dni temu
Współczuję Twojej żonie.. Może i nic nie było po niej widać ale na pewno ją to zabolało. Rozumiem że tamta dziewczyna była Twoją pierwszą miłością i że była chora.. No ale chłopie, masz żonę.
reklamy ukryte
reklamy ukryte
MłodaPięknadodano 126 dni temu
Noś na rękach tą kobietę i szanuj jak nikogo na świecie,bo nie wiem ile kobiet stać na taki gest.Nawet jeśli związki są pełne zaufania,nie sądzę by kobiety zgadzały się na wyjazdy z byłymi.
quesiahdodano 126 dni temu
A mi się wydaje, że żona pozwoliła Ci na to żeby przekonać się czy Ci na niej zależy. Chciała dać Ci szanse pokazania ze jest jednak wazniejsza a Ty zadowolony pobiegles do bylej.
xobiektdodano 126 dni temu
to jestescie oboje jebnieci. ta kobita z rakiem i ty :)
quesiahdodano 126 dni temu
A mi się wydaje, że żona pozwoliła Ci na to żeby przekonać się czy Ci na niej zależy. Chciała dać Ci szanse pokazania ze jest jednak wazniejsza a Ty zadowolony pobiegles do bylej.
krewetkadodano 126 dni temu
Nie wiem czy to prawdziwe wyznanie, ale jeśli tak, to powiem co mnie oburzyło najbardziej. Napisałeś, że widziałeś smutek w jej oczach. WIDZIAŁEŚ, że ranisz żonę, że zadajesz jej ból, a mimo to nie mogłeś się oprz... rozwiń komentarz
rymbabadodano 126 dni temu
Coz, umierajaca czy nie facet powinien miec zasady. Moim zdaniem zrobiles blad o czym sie jeszcze pewnie przekonasz. Ale... bardziej zastanawia mnie postawa Twojej zony. Rozumiem ze ty jestes zaslepiony miloscia do zony ... rozwiń komentarz
1 odpowiedź
Pysia12345dodano 126 dni temu
Myślę, że tak na prawdę ani mąż ani Lena nie pomyśleli podczas wspólnych chwil o żonie autora.. A znając życie jej w tym wszystkim było wyjątkowo trudno.. Podziwiam ją za to, że się zgodziła na to wszystko.. Mąż p... rozwiń komentarz
gossipgirldodano 126 dni temu
Rozumiem że twoja dawna miłość umierała ale nie powinieneś ranić przez to żony. Czytając to wyznanie twoje relacje z Leną wydały mi się nadal toksyczne i na pewno okrutnie krzywdzące dla twojej żony
Aquatiododano 126 dni temu
Ja prawdopodobnie dostałbym w pysk od swojej kobiety za takie coś ,ale wydaje mi się ,że szczerość Cię uratowała.
PchliRycerzdodano 126 dni temu
nie szanujesz sie
jeloneekdodano 125 dni temu
Dziwie się Twojej żonie, nie pozwoliłabym się dotknąć przez męża po takim czymś
Hemmoglobinadodano 117 dni temu
nie bądź dla niej chujem
DDRdodano 125 dni temu
Nawet ta sytuacja i jej okoliczności cie nie tłumaczy, jestes zwykła szmata i karykatura męża. Powinieneś odejść od zony zeby sie z takim scierwem nie męczyła
Abcdefdodano 125 dni temu
Żona Ci pozwoliła..a co miala zrobic? Awanturę, ktora i tak nic by pewnie nie zmienila. Masz wielkie szczecie obok siebie i uwazaj zeby kiedys i ona nie spotkala swojej dawnej miłości.. czy mial bys tyle sily sily w sobi... rozwiń komentarz
xoxo17dodano 124 dni temu
Żona jakaś chora psychicznie jest ?
julia2003dodano 125 dni temu
Skarb nie żona!
amylishadodano 126 dni temu
Wydaje mi się, że autor odczuwał litość do ex. Wiedział, że umiera, żona też. Nie rozumiem Was ludzie serio. Jeśli jeden pocałunek i jedna tak naprawdę nic nie znacząca noc potrafi sprawić, że dla Was związek traci sens ... rozwiń komentarz
Lellelkadodano 126 dni temu
Podziwiam zone. W milosci i w partnerstwie nie chodzi tylko o lozko czy przytulenie. Rozumiem Cie autorze. Masz super rodzine.
Mamcochcialamdodano 128 dni temu
A co sie ma kobieta przejomwac ja wrog wyeliminowany hahah.
-11
6 odpowiedzi

reklamy ukryte

następne wyznanie
Nasza nowa książka
Prawdopodobnie najlepsza książka roku. Setki niepublikowanych wyznań. Zamów przedpremierowo!

reklamy ukryte
najlepsze w poczekalni
dziś
Mój kuzyn skończył prawo tylko po to, żeby po fakcie pozwać swoich rodziców o to, że zmusili go do studiowania... czytaj dalej
0 dni temu
Znalazłam wczoraj kartkę wciśniętą w doniczkę z kwiatkiem. Wyjęłam ją ostrożnie i przeczytałam:

"Mamo,... czytaj dalej
0 dni temu
Kiedy dzwoni mój budzik, a ja nie wstaję, mój pies wskakuje na łóżko i zaczyna mnie lizać, ciągnąć za kołdrę,... czytaj dalej
0 dni temu
Miałam wtedy 18 lat i byłam w pierwszym związku z facetem. Byliśmy razem już długo, bo prawie 4 lata. Ta sytuacja... czytaj dalej
0 dni temu
Nasza nauczycielka od biologii słynie z tego, że... jest "inna", niż cała rada pedagogiczna.

Na przerwie kolega... czytaj dalej