reklamy ukryte
reklamy ukryte
Jestem prawie zwykłą studentką pierwszego roku prawa. Moi rodzice są weganami, tak samo jak moja młodsza siostra. Z tą dietą wiąże się również ideologia polegająca na tym, że nie krzywdzi się zwierząt i żyje się zgodnie z naturą. Od dziecka była mi wpajana miłość do naszych mniejszych braci, ale też do wszelakich mniejszości, ludzi innych wyznań - ogólnie do całego świata.

Moja wiara w te przekonania trwała niezachwianie, aż do czasu, gdy postanowiłam się wyprowadzić spod warszawskiej miejscowości do miasta na południu Polski i tam rozpocząć studia. Rodzice nie byli na początku zachwyceni moją decyzją, ale bardzo chciałam się usamodzielnić. Po kilku awanturach ostatecznie pomogli mi spakować manatki i osobiście zawieźli mnie do nowego miasta.

Pierwsze tygodnie życia w akademiku były dla mnie przeżyciem traumatycznym. Musiałam dzielić swój pokój ze studentką archeologii z świętokrzyskiego, której codziennością były imprezy, alkohol i jedzenie z maka. Nasza wspólna lodówka zawalona była domową wałówą i tanimi piwami z Lidla. Koedukacyjna łazienka, która początkowo wydawała mi się naturalnym rozwiązaniem w takim miejscu, stała się palarnią i miejscem, gdzie pijani studenci rzygają. Hałasy do późnych godzin nocnych były w tym miejscu normą, tak samo jak odgłosy uprawiających miłość par. To miejsce było dla mnie piekłem na ziemi i gdyby nie fakt, że powrót do domu oznaczał przyznanie się do porażki - uciekłabym stamtąd z podkulonym ogonem.

Wszystko zmieniło się w dniu, w którym moja współlokatorka przyprowadziła do naszego pokoju dwóch kolegów z roku, z którymi miała napisać referat na temat kamieni. Jeden z nich od razu zwrócił moją uwagę. Był wysoki, wysportowany, a jego ciało muśnięte było słońcem. Opowiadał o swoich letnich praktykach, w czasie których eksploatował zamek na Słowacji. Był taki inny niż wszyscy - wydawał się znacznie bardziej otwarty i empatyczny. Co tu dużo mówić, zauroczyłam się.

Gdy cała grupka przyszłych archeologów kończyła naukę i...
172 8

pozostało 1000 znaków
PomocnaLubNiedodano 306 dni temu
Twoi rodzice wpajali ci to od małego - rozumiem być wegetarianem, ale weganem? Nie dałabym rady :/
3 odpowiedzi
Limbadodano 309 dni temu
Nigdy nie zrozumiem wyższych idei dotyczących jedzenia.
2 odpowiedzi
januszkododano 306 dni temu
Kebaba spróbuj :)
NeolIAdodano 304 dni temu
Miej ich zdanie w dupie, to twoje życie a oni nie mają cię prawa do niczego zmuszać. Poza tym nie wiem czy wiedzą, że jedzenie mięsa NIE JEST MORDERSTWEM, jest nim ich zabijanie. A to, że oni nie zjedzą szynki czy kotle... rozwiń komentarz
1 odpowiedź
reklamy ukryte
reklamy ukryte
Serbienedodano 304 dni temu
Nikt nie ma prawa zmuszać Cię do jakichkolwiek poglądów i stylu życia. Weganizm powinien być tylko Twoim wyborem, a rodzice powinni to uszanować ;-)
xoxo-tymbarkdodano 304 dni temu
Nietrawie wegetarianinow ktorzy na sile prubuja mi mowic ze to zlo jedzac mieso. Ja im nieprawie kazan ze to zlo zywic sie tylko warzywami. Niejesz miesa - wporzadku, jestes weganinem - niema problemu. Ale po jaka choler... rozwiń komentarz
Bananowatydodano 304 dni temu
I bardzo dobrze zrobiłaś kobieto. Życie jest po to by się cieszyć nim i wszystkiego w nim spróbować. Nie daj się zamknąć w klatce. Żyj pełnią życia. Jeśli twoi rodzice naprawdę cie kochają zrozumieją to
aneczka124dodano 304 dni temu
Jeśli twoi rodzice są tolerancyjni to powinni zaakceptować twoje jedzenie mięsa. Jeśli tego nie zrobią to wcale nie są tacy tolerancyjni na jakich się kreują. Wierzę że uda ci się przetrwać :)
Nihilistadodano 304 dni temu
Studentka prawa i (już nie) weganka. Wyłamałaś się ze schematu, brawo.
Halreddodano 304 dni temu
" Z tą dietą wiąże się również ideologia polegająca na tym, że nie krzywdzi się zwierząt i żyje się zgodnie z naturą."
xd xd
jedne zwierzeta jedzą inne, to jest życie zgodnie z naturą
A rodzi... rozwiń komentarz
bella1111dodano 304 dni temu
"Moi rodzice są działaczami, walczą o ekologię, wolność, TRYBUNAŁ". Kiedyś będą w podręcznikach od historii ci wszyscy bojownicy o ten nasz trybunał
sodepresseddodano 303 dni temu
Jestem weganką, ale nie lubię wciskać komuś swojej ideologii i w drugą stronę tez to działa. Nie rozumiem tego. Człowiek ma wolny umysł, wybór i prawo do decyzji. Ja jestem zbyt wrażliwa, żeby krzywdzić zwierzęta ... rozwiń komentarz
NowoczesnyPandodano 305 dni temu
Nigdy nie zrozumiem ludzi którzy wolą kisić się w akademikach gdzie jest 0 prywatności niż pójść do pracy i sobie wynająć pokój
2 odpowiedzi
Ayshedodano 304 dni temu
Chciałabym mieć tyle samo odwagi co ty, żeby porzucić swoje dotychczasowe poglądy i życie i móc się cieszyć nową sobą i prawdziwą miłością. Niestety ja tak nie potrafię i dlatego straciłam najważniejszą osobę na ś... rozwiń komentarz
pewnysiebiedodano 266 dni temu
Piękna historia. Dojrzałaś i zmieniłaś swoje poglądy. Nie jesteś twoją rodziną ale sobą. Pamiętaj, że masz prawo do twoich poglądów. Zresztą jako studentka prawa wiesz o tym najlepiej :)
To bardzo odważne, że ... rozwiń komentarz
Lukrecja95dodano 303 dni temu
Myśle,ze musisz porozmawiac szczerze z rodzicami,ale male kroczki,wytlumacz im jak zylas przez ostatni rok i dlaczego myslisz w taki,a nie inne sposob. Nie zrzucaj na nich odrazu bomby,bo nic z tego nie wyjdzie. Jezeli i... rozwiń komentarz
mangozjeb69dodano 300 dni temu
Twoi rodzice powinni cię wspierać. Jeżeli jesteś teraz szczęśliwa to powinni to przeboleć.
Jufudodano 301 dni temu
nadal nie jesteś mięsożercą, a wszystkożercą. Najgorsze moim zdaniem jest to, że wybrali za Ciebie. od żywienia po poglądy
damnitdodano 304 dni temu
Co ty masz za problem w ogóle, dziewczyno?
Morgothdodano 305 dni temu
Spaczeni ludzie za przeproszeniem uznają coś nienormalnego za powód do dumy
-13
1 odpowiedź

reklamy ukryte

następne wyznanie
nasze nowe forum
Nieopublikowane wyznania, jeszcze więcej emocji, dyskusje, problemy i porady. Szukasz inspiracji? Przejrzyj działy i zdecyduj, gdzie podzielisz się swoją przygodą.


reklamy ukryte
najlepsze w poczekalni
0 dni temu
Kiedy byłam małą dziewczynką, moja mama spytała mnie kim chciałabym zostać w przyszłości. Bez zastanowienia... czytaj dalej
0 dni temu
Moja mama choruje na boleriozę, chorobę przenoszoną przez kleszcze, która niestety na początku była źle leczona.... czytaj dalej
0 dni temu
Krótko mówiąc, jestem czarną owcą w rodzinie. Mam dwadzieścia lat, mieszkam jeszcze z rodzicami, ale za niedługo... czytaj dalej
0 dni temu
Chcę się przyznać do tego, że od kiedy zacząłem czytać Wyznajemy, to trochę umysł zaczął mi... czytaj dalej
0 dni temu
Mam 14 lat i chodzę do 7 klasy szkoły podstawowej. To, co się dzieje w mojej szkole, to jeden wielki... czytaj dalej