reklamy ukryte
reklamy ukryte
279 dni temu
Myślicie, że macie pecha ? No to słuchajcie tego.

Może zacznę od tego, że mieszkam na wsi, totalne zadupie. Nic dodać, nic ująć, koniec świata. Jak zaginiesz, to tylko cud może cię uratować. Chwała Bogu, jeżdżą autobusy.

Swoją trasę zaczynają tylko jedną wieś wcześniej od mojej, też zadupie, toteż w godzinach popołudniowych, w środku tygodnia raczej nikt nim nie jedzie kiedy dojeżdża do mojego przystanku.

A jeśli już, to te wszystkie Beaty, Andrzeje i zbuntowane nastolatki wsiadają dalej. Akcja odbywa się jakiś tydzień przed świętami Bożego Narodzenia. Czwartek, 16:42. Czekam na autobus, jedzie, zatrzymuje się, wsiadam, wszystko super. Ciemno jak w dupie, ale idę na pewnego, jak zawsze, że jadę sama.

Siadam standardowo mniej więcej po środku "od skraju", ale czuję, że coś mam pod dupą. Jezusie Nazarejski, myślę, no straszy mnie. Duchy jakieś pewnie.

Patrzę - torebka.

Odwracam się w drugą stronę - kobieta jakaś siedzi. Oczywiście zaczęłam swoje klasyczne "O Jezusie, nie widziałam nikogo, myślałam, że puste, Matko Bosko kochano, przepraszam".

W odpowiedzi usłyszałam: "bombki wiozę". No trudno, przeprosiłam, takie rzeczy się zdarzają.

Najlepsze na koniec.

Kim była ta baba? Mamusią mojego dawnego obiektu westchnień.

Byliśmy razem ponad rok, ale no nie pykło, co nie zmienia faktu, że nadal liczyłam na to, że jednak będziemy razem. Kurwa mać.

Zgniotłam dupą bombki niedoszłej teściowej. W rodzinie mojego lubego jestem już spalona, ale chociaż niejaka pani Beatka miała co opowiadać w święta bliskim.

I teraz pytanie - co jest ze mną nie tak ? 54 miejsca wolne w autobusie. Jedno jedyne zajęte. Gdzie musiałam wleźć?

O miłości mogę zapomnieć. Cały czas się zastanawiam, czy aby nie powinnam się powiesić.

Co myślicie ?
175 62
pozostało 1000 znaków
OracleFatedodano 279 dni temu
Smieszna historia ale wszystko zepsulas koncem.To nie bylo ani zabawne ani w dobrym guście. Szczrze nie rozumiem jak mozna zartowac ze chce się powiesic.
1 odpowiedź
monalizaa1588dodano 278 dni temu
kup jej nowe bombki.. bedzie miala okazje odwiedzic sojego bylego!
czemutakdodano 278 dni temu
Ale to byłby dobry pretekst do wznowienia relacji z gościem ;)
konto usuniętedodano 278 dni temu
To bylo przeznaczenie, mówię Ci xd
1 odpowiedź
reklamy ukryte
reklamy ukryte
nieznajoma_84dodano 278 dni temu
A ładne chociaż te bombki były?
ProxyKazikdodano 278 dni temu
Przynajmniej masz co wspominać. ;)
Adamekdodano 278 dni temu
Mysle, ze stanowczo powinnas darowac spacje przed "?".
KajkaG1234dodano 275 dni temu
i to ma być pech? to się nie nazywa pech, tylko żart. jeden, wielki żart. i przypadek -.-
CZORTdodano 277 dni temu
POCAŁUJ ŻABKĘ W ŁAPKĘ!
ProxyKazikdodano 278 dni temu
Przynajmniej masz co wspominać. ;)
Mops98dodano 278 dni temu
Dobrze, że nie bombki teścia ;)
h8ful8dodano 277 dni temu
cyjanek.
chestnutkrakendodano 277 dni temu
Kup "przyszłej, nie doszłej" teściowej nowe bombki i już masz preteks do odwiedzin :)
smeszekdodano 278 dni temu
jak nie ten to inny a bombki będziesz tylko wspominać :)))
harley_quinndodano 278 dni temu
przezywasz, to tylko bombki ludzie...
Milaaaadodano 278 dni temu
na serio powiesić się za bąbki?? przecierz to tylko przypadek a nie powód zeby się wieszać!!!!!
1 odpowiedź

reklamy ukryte

następne wyznanie
Nasza nowa książka
Prawdopodobnie najlepsza książka roku. Setki niepublikowanych wyznań. Zamów przedpremierowo!

reklamy ukryte
najlepsze w poczekalni
0 dni temu
Jestem z moim mężem od 17 lat. Wiele dróg za nami, łez, złości, miłości, nerwów, kłótni i godzenia się. A... czytaj dalej
0 dni temu
Jadę sobie autobusem z pracy, dzień jak co dzień. Wsiadają chłopcy, lat może mieli po 12-14 maksymalnie.... czytaj dalej
0 dni temu
Wracałam ze szkoły, gdy on, chłopak o dobre kilka lat starszy ode mnie, zawołał mnie, żebym podeszła na chwilę.... czytaj dalej
0 dni temu
Mój chłopak wrócił wczoraj z pracy i pierwsze co zrobił to krzyknął w drzwiach:

- Aresztuję Cię za... czytaj dalej
0 dni temu
Magiczny moment, w którym uświadomiłam sobie jak bardzo kocham mojego chłopaka. Pamiętam to jak dziś.

Byłam na... czytaj dalej