reklamy ukryte
reklamy ukryte
Dzisiaj opowiem Wam o najbardziej żenującej chwili mojego życia. Kiedy byłam studentką wpadł mi w oko mój rówieśnik. Chłopak jak marzenie - przystojny, zabawny, zdolny - wzdychały do niego wszystkie dziewczyny na roku.

Po kilku tygodniach nieudolnych prób zwrócenia na siebie jego uwagi, niebiosa się nade mną ulitowały. Mój wymarzony zaprosił mnie na randkę. Byłam przeszczęśliwa! Zdecydowaliśmy spotkać się na neutralnym gruncie i w sobotni wieczór umówiliśmy się w jednym z najpopularniejszych w mieście pubów.

Szykowałam się do wyjścia przez kilka godzin, żeby mieć pewność, że wyglądam perfekcyjnie. Opracowałam nawet listę tematów, które mogę poruszyć w rozmowie, żeby wyjść na osobę światłą i oczytaną:D Godzina zero wybiła, ruszyłam ku mojemu przeznaczeniu.

Randka przebiegała o wiele lepiej, niż ośmielałam się oczekiwać. Było super, od razu złapaliśmy świetny kontakt. Po kilku piwkach rozmowa kleiła się doskonale, po prostu nie mogliśmy się nagadać!

Wspinając się na wyżyny własnej elokwencji, nie zauważyłam nawet momentu, w którym nieco przeholowałam z alkoholem. Bawiłam się tak wyśmienicie, że w głowie już wybierałam imiona dla naszych przyszłych dzieci… Mniej więcej wtedy Niedoszły Mężczyzna Mojego Życia zaproponował shoty. Mocno już wstawiona zareagowałam entuzjastycznie na tę propozycję i ruszyliśmy w stronę baru.

Mój towarzysz złożył zamówienie i po chwili dzierżyłam w ręce kieliszek czystej. Wspólnie wygłosiliśmy bełkotliwy toast, coś w stylu - „No to pod tę nową, obiecującą znajomość”, zdążyłam jeszcze posłać mu najbardziej maślane z moich spojrzeń i wychyliłam toast…

No i klops. Jak to się potocznie mówi - „nie weszło”. W ułamku sekundy zwymiotowałam na kontuar baru. Oczywiście wszystko rozbryzgło się na cztery strony świata, ochlapując mnie, jego, ściekając na podłogę i za bar…

W wypełnionym ludźmi pubie zapadła cisza jak makiem zasiał, a po chwili zostałam jednogłośnie i gremialnie wybuczana. Mój luby obdarzył mnie wtedy spojrzeniem, którego sam Bazyliszek by się nie powstydził i wysyczał - „fuuuuj”. Ja wyjąkałam przeprosiny, złapałam swoje rzeczy i ścigana gromkim „buuu” uciekłam do domu.

To był absolutnie najbardziej upokarzający wieczór mojego życia. Po kilku latach nadal rumienię się na samo wspomnienie. Nie muszę chyba dodawać, że mój luby więcej nie zadzwonił?

Cóż, przynajmniej nauczyło mnie to, jak pić alkohol z głową i umiarem.
179 10
pozostało 1000 znaków
Najemnikdodano 253 dni temu
Nie żałuj gościa. W drodze do domu powinien cię jeszcze za włosy trzymać :D
3 odpowiedzi
alexandra89dodano 253 dni temu
Może myślał, ze kobiety nie zygaja, nie sraja i nie puszczają bąków.... ??
Bo juz kobieta nie może się upić? Przesadziła, byli razem to powinien ją odstawiać do domu. Gdyby sytuacja się odwróciła i to ... rozwiń komentarz
1 odpowiedź
TeenSpiritdodano 253 dni temu
Chociaż dostałaś lekcję na całe życie :)
kalinadodano 253 dni temu
Przynajmniej masz nauczkę ;)
reklamy ukryte
reklamy ukryte
NiebieskiMotylekdodano 254 dni temu
Najebana to do domu.
Pani_kejjtdodano 252 dni temu
Przede wszystkim chłopak, nie powinien jej doprowadzić do takiego stanu!!
mrpancakedodano 251 dni temu
Powinien powiedzieć ludziom, żeby zamknęli mordy, a pannę odwieźć taksówką do domu i uświadomić, że nic się nie stało. Nie masz czego żałować, lepiej mieć takie wspomnienie niż chłopaka, który Cię nie wspie... rozwiń komentarz
malami0812dodano 253 dni temu
w końcu historia godna anonimowych ;)
CZORTdodano 250 dni temu
POCAŁUJ ŻABKĘ W ŁAPKĘ!
Zyciejestnoweladodano 253 dni temu
Szkoda
bejk2dodano 253 dni temu
"mój luby"
kamilkaaadodano 252 dni temu
mhm, na pewno DJ przestał grać, bo ty zwróciłaś treść żołądka... to nie amerykański film -.-
1 odpowiedź
anomin666dodano 252 dni temu
hmmm
Halreddodano 253 dni temu
Nie dziwię mu się, tez nie chciałbym laski która chleje do pożygu. Potem taka schleje się z byle powodu, daje dupy obcemu i nawet tego nie pamięta.
2 odpowiedzi
patrishaunicorndodano 253 dni temu
W sumie dobrze ci tak bo się uchlałaś jak świnia a tak nie powinno się robić -,-

reklamy ukryte

następne wyznanie
Nasza nowa książka
Prawdopodobnie najlepsza książka roku. Setki niepublikowanych wyznań. Zamów przedpremierowo!

reklamy ukryte
najlepsze w poczekalni
243 dni temu
Moja 28-letnia córka zadzwoniła dziś do mnie i powiedziała, że się zakochała.

5 lat temu w wypadku... czytaj dalej
243 dni temu
Mam młodszego brata, który zawsze robi mi na złość. Zawsze kiedy wpadają do mnie przyjaciółki on specjalnie... czytaj dalej
249 dni temu
Moja dziewczyna jest gruba. Tak, jest gruba, bo jest chora. To efekt uboczny ogromnej dawki hormonów, które musi... czytaj dalej
228 dni temu
Jestem jedną z tych osób, które nie wyobrażają sobie życia bez pizzy. Ostatnio przeczytałam w internecie o dniu... czytaj dalej
39 dni temu
Ostatnio wybrałam się z moim partnerem do McDonalda. W pobliżu nas siedziały trzy dziewczyny w wieku mniej więcej... czytaj dalej